Sześć pieśni kurpiowskich – cykl pieśni na chór mieszany skomponowany przez Karola Szymanowskiego w latach 1928–1929 do melodii i tekstów ludowych Puszczy Zielonej (Kurpiowskiej) zebranych przez księdza Władysława Skierkowskiego w zbiorze Puszcza kurpiowska w pieśni. Wydany został drukiem przez Wielkopolski Związek Kół Śpiewaczych w 1929 roku.

Historia thumb|Fragment rękopisu Bzicem kunia thumb|Szymanowski ze skrzypkiem Pawłem Kochańskim (ok. 1930) W drugim, impresjonistycznym, okresie twórczości zainteresowania Szymanowskiego skupiały się na tradycjach starogreckich i wczesnochrześcijańskich. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, kompozytor skierował się ku tradycjom narodowym i postanowił podjąć działania na tle pedagogicznym i społecznym. Szymanowski uprościł swój język muzyczny (m.in. porzucił chromatyzację melodii na rzecz modalności) oraz zmienił podejście do inspiracji oryginałem, którego przetwarzanie zastąpione zostało „próbą zrozumienia”.

W 1920 r. Szymanowski poznał we Lwowie Adolfa Chybińskiego, który zwrócił jego uwagę na muzykę podhalańską i jej różnice w stosunku do muzyki pozostałych regionów Polski. Po zamieszkaniu w Zakopanem zauważył on związek między muzyką a życiem Podhalan, co zmieniło jego podejście do folkloru muzycznego. Wpływ na to miało również wcześniejsze poznanie baletu Wesele oraz jego autora Igora Strawinskiego w 1921 r. w Londynie. Nie są znane okoliczności poznania przez Szymanowskiego muzyki regionu Kurpiowszczyzny. Kompozytor mógł zainteresować się zbiorem Skierkowskiego pod wpływem wystawiania jego Wesela na Kurpiach (1928), nie ma jednak na to wystarczających dowodów. Wiadomo, że Chybiński, który doradzał Skierkowskiemu podczas przygotowywań do druku Puszczy kurpiowskiej w pieśni (1928), przekazał te pieśni Szymanowskiemu w Zakopanem. Kompozytor prawdopodobnie nigdy nie poznał osobiście Skierkowskiego. Jan Stęszewski sugerował, że gdyby Szymanowski widział wystawienie Wesela Skierkowskiego, wysłuchawszy kurpiowskich śpiewaków, nie powtórzyłby błędów w zapisie muzycznym popełnionych przez Skierkowskiego.

1 marca 1927 r. Szymanowski objął obowiązki dyrektora Konserwatorium Muzycznego w Warszawie. Na potrzeby działającego w Konserwatorium chóru Polska Kapela Ludowa kierowanego przez Stanisława Kazuro Szymanowski skomponował muzykę do tekstów Hej, wółki moje i A chtóz tam puka. Ich prawykonanie odbyło się 19 grudnia 1928 r. podczas jubileuszowego, setnego koncertu Kapeli. Na potrzeby koncertu utwory przygotowali również Jan Adam Maklakiewicz, Tadeusz Czerniawski, Kazimier Sikorski oraz Mateusz Gliński. Stanisław Wiechowicz z Wielkopolskiego Związku Kół Śpiewaczych, który dyrygował wtedy chórem, zaproponował potem Szymanowskiemu wydanie jego pieśni drukiem. W liście z 27 grudnia 1928 r. pisał do Szymanowskiego: Cieszymy się bardzo, że będzie możliwe wydanie u nas Pańskich ludówek, które są podobno takie nadzwyczajne [...] Chwała Panu Bogu, że będziemy mogli ożywić naszą literaturę chóralną, która dotąd w takim zaduchu tkwiła.

Z końcem roku kompozytor wniósł o urlop zdrowotny i udał się do Edlach, gdzie przebywał do lutego 1929 r., pracując nad kolejnymi pieśniami kurpiowskimi. W liście do Wiechowicza Szymanowski wyrażał swoje obawy co do zmian korektorskich w tekstach pieśni i to jedynie ze względu na dziwaczną kurpiowską gwarę, która jest tak śliczna i oryginalna, że chciałbym ją zachować w druku in tacte. W tym samym liście pisał wcześniej: Jutro też wyślę je Panu wszystkie, o ile można będzie ekspresem. Niestety całość zeszytu będzie się składała na razie tylko z 4 pieśni, tamtych – naszkicowanych zaledwie – nie miałem ani czasu, ani możliwości teraz wykończyć, czego bardzo żałuję. 15 grudnia 1928 r. Szymanowski pisał z Edlach do matki Anny: [...] posłuchajcie (przez radio) kapeli ludowej Kazury, on tam moje dwa chórki dyryguje [...]. W liście do Wiechowicza z 21 grudnia wspominał o wydaniu pieśni drukiem: [...] będzie ich 6 lub 8, na razie mam 5 skończonych [...]. W liście 21 marca 1929 r. z Warszawy kompozytor przesłał Wiechowiczowi cztery pieśni ([...] o ile by Pan miał «Wesele na Kurpiach» ks. Skierkowskiego, skąd czerpałem melodie i teksty). 6 kwietnia donosił mu z Krakowa, że [...] okazało się, że moich kurpiowskich chórków jest 6, a nie 5, o jednym zupełnie zapomniałem [...], o ten ostatni (chórek) specjalnie mi chodzi, bo zdaje się najlepszy [...]. Po zakończeniu roku szkolnego Szymanowski złożył w lipcu dymisję ze stanowiska dyrektora (zwolnienie z obowiązków z dniem 31 sierpnia), a w sierpniu ponownie wyjechał do Edlach, następnie do Wiednia, gdzie rozpoznano u niego gruźlicę płuc i zalecono leczenie w Davos. W czasie kierowania Konserwatorium w latach 1927–1929, poza Sześcioma pieśniami kurpiowskimi Szymanowski napisał jedynie Vocalise-Étude.

Podczas koncertu radiowego w 1930 r. (przed sierpniem) w Krakowie chór Towarzystwa Muzycznego pod dyr. Bolesława Wallek-Walewskiego wykonał wszystkie Pieśni kurpiowskie. 11 grudnia 1930 r. w Starym Teatrze ten sam zespół wykonał trzy pieśni na zakończenie koncertu z okazji nadania Szymanowskiemu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jesienią 1929 r. pieśniami kurpiowskimi zainteresowała się Nadia Boulanger, prosząc Zygmunta Mycielskiego o ich zamówienie. Zostały one wykonane przez chór w Fontainebleau o czym donosił „Przegląd Muzyczny” w numerze z listopada/grudnia 1930 r.. 28 lipca 1931 w Londynie podczas finałowego koncertu festiwalu Międzynarodowego Towarzystwa Muzyki Współczesnej cały cykl wykonany został przez London Select Choir pod kierownictwem Arnolda Fultona. Szymanowski nie był obecny na tym koncercie. W tym czasie przebywał w Zuoz, gdzie poznał osobiście swoją mecenaskę Irenę Warden, której zadedykował Harnasie. W tym samym miesiącu został członkiem honorowym Towarzystwa. O przebiegu festiwalu Szymanowski dowiedział się w Wiedniu od . Wykonanie podczas niego Pieśni kurpiowskich było zasługą Grzegorza Fitelberga, który oprócz utworu Szymanowskiego zaopiniował również wykonanie Tria smyczkowego Józefa Kofflera, Czterech utworów japońskich J.A. Maklakiewicza oraz Muzyki symfonicznej Romana Palestera.

Do muzyki kurpiowskiej Szymanowski powrócił w Dwunastu pieśniach kurpiowskich na głos z fortepianem op. 58. Prace nad nimi rozpoczął w 1930 r., po leczeniu w Szwajcarii. Ukończył je dwa lata później. Egzemplarz I zeszytu II części Puszczy kurpiowskiej w pieśni otrzymał Szymanowski od Skierkowskiego, który 1 kwietnia 1930 r. wysłał kompozytorowi swoją pracę do Davos. Autor ponownie wykorzystał tekst Bzicem kunia. Opus 58 jest ostatnim cyklem wokalnym oraz utworem na głos i fortepian w dorobku tego kompozytora. Podczas wspomnianego pobytu w Zuoz Paweł Kochański przygotował z Szymanowskim dwie transkrypcje na skrzypce i fortepian, w tym transkrypcję pieśni Zarzyjze kuniu z nieukończonego wtedy op. 58.

W 1936 r. podczas wyprowadzki Szymanowskiego z zakopiańskiej willi „Atma” używane przez niego egzemplarze Puszczy kurpiowskiej w pieśni, zamiast przekazania do Muzeum Tatrzańskiego, trafiły bez wiedzy Szymanowskiego do willi „Jambór” należącej do zaprzyjaźnionej z nim Eugenii Borkowskiej-Diehlowej. Szymanowski zmarł w 1937 r. Po wybuchu II wojny światowej część pamiątek po muzyku trafiła do Muzeum Tatrzańskiego. Egzemplarze Puszczy kurpiowskiej... (część I oraz zeszyt I części II) po śmierci Borkowskiej-Diehlowej, przekazane zostały do biblioteki Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie, skąd trafiły do Muzeum Tatrzańskiego 5 marca 1977 r. Podczas komponowania chóralnych pieśni kurpiowskich Szymanowski korzystał z wcześniejszego nakładu części I.

Budowa Zbiór składa się pieśni na chór mieszany bez akompaniamentu (). Zawiera partie solowe. +NumerTytułW zbiorze SkierkowskiegoMetrumTempoDynamikaGłosy soloweLiczba taktów1Hej, wółki mojenr 453/4Lento assaippp–fsopran, tenor572A chtóz tam pukanr 294/4Lentoppp–fsopran253Niech Jezus Chrystusnr 654/4Lento, molto tranquilopppp–ffsopran, alt, tenor314Bzicem kunianr 392/4Animatoppp–ffftenor645Wyrzundzaj się, dziwce mojenr 194/4Lento assaipppp–ftenor316Panie muzykancie, prosim zagrać walcanr 173/8Poco vivace, scherzandoppp–ffsopran, tenor95

Szymanowski oparł swoje pieśni na autentycznych melodiach ludowych. Podobny zabieg wykorzystał w balecie Harnasie, kończonym w tym samym czasie co Pieśni op. 58. Zdaniem Zofii Lissy w pieśniach inspirowanych melodiami kurpiowskimi Szymanowski, inaczej niż w utworach inspirowanych góralszczyzną, oparł się na centralizacji funkcyjnej, wprawdzie rozluźnionej, ale wyraźnie odczuwalnej. [...] głos, a zwłaszcza chóralne wykonanie a cappella, wymaga jakiegoś punktu oporu dla ucha wykonawców, z którymi utwór instrumentalny nie musi się w takim stopniu liczyć. Pieśni Wyrzundzaj się... oraz Panie muzykancie... oparte zostały na pentatonice. Pozostałe pieśni oparte zostały na skalach diatonicznych z tendencją do pentatoniki. W pierwszych zwrotkach pieśni Szymanowski przytacza, nie zawsze dosłownie, melodie ze zbioru Skierkowskiego, aby w kolejnych zwrotkach dokonać ich modyfikacji. Kolejność utworów w cyklu Szymanowskiego nie odpowiada kolejności pieśni w zbiorze Skierkowskiego.

Nadrzędnym elementem kształtowania formy muzycznej w utworze jest faktura (wielogłosowa w opracowaniu, jednogłosowa w oryginale). Szymanowski wykorzystał oryginalne oznaczenia metryczne i włoskojęzyczne określenia agogiczne podane przez Skierkowskiego, podobnie jak późniejsi kompozytorzy zainspirowani Pieśniami kurpiowskimi. Najczęstszym zabiegiem w zakresie artykulacji w Pieśniach jest jednoczesne prowadzenie głosów legato i staccato, przy czym pierwsze nadają koloryt harmoniczny, drugie zaś przekazują tekst słowny. W pieśni Panie muzykancie..., opracowaniu najbardziej odległym od swojego ludowego pierwowzoru, Szymanowski zmienił tryb z molowego na durowy.

Józef Michał Chomiński interpretował kolejne pieśni jako wprowadzenie w krajobraz kurpiowski (1), wyrażenie wiary w życie pozagrobowe (2), wyrażenie religijności (3), podróż panny młodej do ślubu (4), żal panny młodej za domem rodzinnym (5) oraz afirmację życia (6). Grażyna Dąbrowska widziała w nich z kolei tęsknotę za ukochaną (1), rozmowę panny młodej ze zmarłą matką (2), przybycie pana młodego i gości do obejścia panny młodej (3, 4), przygotowania panny młodej do ślubu (5) oraz zabawę weselną (6).

Recepcja thumb|Tadeusz Joteyko, Mateusz Gliński, Szymanowski, Stanisław Wiechowicz, Jan Głowacki, Stanisław Niewiadomski, Józef Koffler i Witold Maliszewsi jako członkowie jury państwowej nagrody muzycznej za rok 1932 W recenzji wydania Sześciu pieśni kurpiowskich Stanisław Wiechowicz pisał:, że pojawienie się opracowań pieśni ludowych na chór Szymanowskiego jest dla śpiewactwa naszego wydarzeniem ważnym. Technika i styl tych opracować przebija na wylot mchem porosły mur specyficznie polskiego komunału chóralnego [...]. Utwory Szymanowskiego oparte na folklorze kurpiowskim wpłynęły na popularność Kurpiowszczyzny bardziej, niż utwory inspirowane folklorem góralskim spopularyzowały Podhale. Jednocześnie zafascynowanie Szymanowskiego Kurpiami nie przybrało tak dużej miary. Kompozytor nie przyjechał do Puszczy Kurpiowskiej, nie obcował ani z mieszkańcami, ani z muzyką tego regionu.