Wiedźmin: Przygodowa Gra KarcianaNazwa według oficjalnej instrukcji (str. 3) – gra karciana wydana w 2007 przez Kuźnię Gier. Była to pierwsza gra planszowa umieszczona w świecie wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego dostępna na szerszym rynku; spotkała się jednak z chłodnym przyjęciem przez większość recenzentów, którzy uznali ten tytuł za dość przeciętny.
Historia W styczniu 2007 Wydawnictwo Kuźnia Gier zostało wybrane przez CD Projekt Red Studio do stworzenia gry karcianej w ramach promocji gry komputerowej Wiedźmin. Wiedźmin: Przygodowa Gra Karciana ukazała się w październiku 2007, jej autorami byli: Magdalena Madej-Reputakowska, Maciej Reputakowski, Michał Stachyra, Maciej ZasowskiInformacje potwierdzone oficjalną instrukcją (okładka tylna/str. 16). Gra otrzymała edycje w j. angielskim (The Witcher: The Adventure Card Game) i j. hiszpańskim (The Witcher: El juego de cartas de las aventuras de Geralt de Rivia). W 2010 wydano drugą edycję gry (Nowa Edycja).
Była to pierwsza gra planszowa osadzona w świecie wiedźmina (nie licząc równocześnie wydanej w tym czasie drugiej gry karcianej, opracowanej także przez Kuźnię Gier, dołączanej do kolekcjonerskiego wydania gry komputerowej).
Zawartość Gra zawiera instrukcję, 110 kart (52 karty ataków, 20 kart potworów, 15 kart wydarzeń, 10 kart lokacji, 5 kart bohaterów i 4 karty Geralta, plus 4 kart pomocy gracza zawierających skrót zasad), płócienną sakiewkę z tekturowymi monetami, i duży, kartonowy znacznik pierwszego gracza, przedstawiający Geralta. Karty są ilustrowane zrzutami ekranu z gry komputerowej, pudełko gry także nawiązuje wyglądem i estetyką do opakowania gry komputerowej.
Mechanika Wiedźmin: Przygodowa Gra Karciana jest grą karcianą dla 2 do 4 osób; przeciętna rozgrywka trwa około godziny. Gracze wybierają bohaterów (Triss, Jaskra, Yarpena Zigrina, Foltesta i Vesemira), licytują karty, a następnie w turach zagrywają karty ataków w wymaganych kombinacjach, by walczyć z potworami, za których pokonanie zdobywają punkty sławy; w momencie, gdy któryś z graczy pokona czwartego potwora, gracz z największą ilością tych punktów wygrywa grę.
Odbiór Gra w momencie swego wydania zyskała znaczną popularność, a pierwszy nakład wyprzedał się co zaowocowało przygotowaniem drugiego w 2010. Po kilku latach jednak tytuł stracił na popularności. Już w 2015 recenzenci uznali ją za niezbyt udaną grę.
Gra doczekała się szeregu recenzji. Dla czasopisma „Świat Gier Planszowych” w 2007 zrecenzował ją Jacek Nowak, a dla czasopisma „Rebel Times”, rok później, Mateusz Kominiarczuk. Grę zrecenzowano także dla internetowych portalów Gildia.pl (2008), gram.pl (2007), nerdheim.pl (2015) i ObliczaKultury (2012); w tym ostatnim recenzentem był pisarz Michał Krzywicki.
Cztery recenzje stosowały system punktacji w swoich ocenach: recenzenci „Świata Gier Planszowych”, „Rebel Times” i Gildia.pl przyznali grze ocenę 6/10; a recenzent nerdheim.pl 5/10. W angielskojęzycznym portalu o grach planszowych BoardGameGeek w 2025 gra miała ocenę 5,7 (na podstawie 295 ocen użytkowników).
Większość recenzentów uznała grę za przeciętną; wyjątkiem był recenzent Krzywicki, który grę uznał za wartą polecania, pisząc, że „może nie będziecie grać przez miesiąc po dziesięć razy dziennie, ale na pewno do niej wrócicie”. Przeciwnie, według większości pozostałych recenzentów, większość graczy znuży się grą po kilku rozgrywkach, gdy po opanowaniu wszystkich strategii gra staje się zbyt przewidywalna i nudna. Według Nowaka, choć gra ma „atrakcyjny temat”, jej wadą jest „niezbyt ekscytująca rozgrywka”. Według recenzja Gildia.pl, gra może bardziej spodobać się fanom wiedźmina, a mniej, doświadczonym graczom gier planszowych, dla których będzie raczej za prosta i mechanicznie, przeciętna. Recenzent portalu Gram.pl w podsumowaniu napisał, że „wydawnictwu Kuźnia Gier udało się stworzyć bardzo ładnego gniota”. Recenzent portalu nerdheim.pl skrytykował zmarnowanie klimatycznego uniwersum wiedźmina w formie bardzo przeciętniej gry planszowej, opisując jako „tytuł średni”, dobry na kilka rozgrywek, po których będzie zapomniany, pisząc też, że „karcianka służyła tylko do celów marketingowych i wyciągnięcia pieniędzy z portfeli fanów prozy Sapkowskiego” Recenzenci docenili klimat gry (nawiązania do świata wiedźmina) i związane z tym nazewnictwo kart i ich szatę graficzną (ilustracje), aczkolwiek Nowak skrytykował niektóre ilustracje, w tym fakt, że grafiki kart ataków wyglądają identycznie. Kominiarczuk przy tym zastrzegł, że ilustracje, które sam uznał też za udane, mogą jednak nie przypaść do gustu komuś, kto nie lubi grafiki komputerowej.
Recenzenci w większości zgodnie pochwalili emocjonujący w trakcie rozgrywki mechanizm licytacji, podczas którego ma miejsce większość interakcji między graczami.
Recenzenci mieli bardziej mieszane uczucia co do jakości fizycznych elementów gry. Recenzenci portalów Gram.pl, nerdheim.pl i ObliczaKultury uznali je za standardowo porządne i solidne. Kominiarczuk, Nowak i recenzent portalu Gildia.pl skrytykowali jakość pudełka (podatnego na uszkodzenia z powodu użycia zbyt miękkiego, cienkiego kartonu); ostatni recenzent zwrócił też uwagę, że pudełko jest za duże w stosunku do zawartości. Kominiarczuk skrytykował rozmiar samych kart (śliskich, podatnych na zginanie), i ich niestandardowe wymiary (mniejsze od najbardziej popularnych kart typu MtG), co utrudnia ich skoszulkowanie ochronnymi protektorami; recenzenci portalów Gildia.pl i Gram.pl uznali karty za zbyt cienkie, nie zgadzając się jednak, czy są mimo wszystko solidne i odporne na zniszczenia (Gildia.pl), czy wręcz przeciwnie (Gram.pl). Nowak uznał też wielkość czcionki tekstu na kartach za zbyt małą. Recenzenci nie byli też zgodni co do jakości dużego znacznika Geralta (który to recenzent nerdheim.pl uznał za „średni”, Nowak za „groteskowo wielki”, a Kominiarczuk, za „miły”).
Większość uznała instrukcję za dobrą, poza Kominiarczukiem, który uznał, że jest w niej za dużo niejasności.
Recenzenci w większości ocenili mechanikę negatywnie (poza licytacją), w której dostrzegli brak interakcji pomiędzy graczami poza mechaniką licytacji, i powtarzalność ruchów (nieco odmienne zdanie przedstawił Nowak, który opisał ją jako „poprawną” choć nie dającą graczom „wielu prawdziwych decyzji”; nie dostrzegł niczego specjalnego w licytacji, a nawet zasugerował, że jej ograniczenie mogłoby być wskazane). Stopień skomplikowania gry recenzenci opisali jako niski, co z jednej strony jest zaletą, umożliwiającą szybkie opanowanie zasad i rozegranie partii, jednak równocześnie powoduje, że po kilku partiach gra staje się zbyt schematyczna, powtarzalna i monotonna, zwłaszcza z powodu zbyt małej liczby i różnorodności kart. Niektórzy recenzenci wskazali tutaj na ciekawy wyjątek – kartę wydarzeń „Pułapka”, będącą jedynym elementem gry umożliwiającym graczom interakcję poza momentem licytacji i wskazującą na niewykorzystany potencjał mechaniki gry. Rozszerzenie tej mechaniki określono jako zmianę mogącą uratować dodatek do gry, który jednak nigdy się nie ukazał.
Choć gra jest opisana jako przeznaczona dla grup od 2 do 4 osób, recenzenci uznali rozgrywkę dla 2 osób za słabą, przez co gra efektywnie wymaga 3 lub 4 osób by być ciekawszą.
Gdy w 2014 ukazała się kolejna gra planszowa osadzona w świecie wiedźmina, niektórzy recenzenci porównywali ją do gry karcianej, zwykle na niekorzyść tej drugiej. Recenzent Board Times nazwał ją „lichą”; recenzent Poltera, „niezbyt udaną… z bardzo sztampową mechaniką”.
Zobacz też Gwint: Wiedźmińska gra karciana Wiedźmin: Gra przygodowa
Przypisy
Kategoria:Polskie gry planszowe Kategoria:Polskie gry karciane Kategoria:Gry z serii Wiedźmin Kategoria:Gry planszowe z 2007 roku