Charles Lee (ur. , zm. 2 października 1782) – brytyjski wojskowy, dyplomata, uczestnik amerykańskiej wojny o niepodległość, wojny rosyjsko-tureckiej, wojny siedmioletniej, podpułkownik British Army, generał Armii Kontynentalnej, armii portugalskiej, generał major wojsk koronnychHenryk P. Kosk, Generalicja polska, t. I, Pruszków 1998, s. 282..
Jedna z bardziej niezwykłych i kontrowersyjnych postaci rodzących się Stanów Zjednoczonych. Prócz wieloletniej służby wojskowej wsławił się jako publicysta polityczny. Jest jedną z osób, której przypisuje się autorstwo „Listów Juniusza”.
Życiorys Dzieciństwo i młodość Charles Lee urodził się roku w dworku Dernhall w angielskim Cheshire jako najmłodsze dziecko oficera British Army Johna Lee oraz Isabelli Bunbury, drugiej córki Henry’ego Bunbury’ego. John Lee był początkowo kapitanem dragonów, następnie w latach 1717–1742 podpułkownikiem Regimentu Barrela, a później pułkownikiem 55 Regimentu Pieszego (przemianowanego później na 44). Pragnął, aby syn zapoznał się z innymi językami poza angielskim więc zapisał go do akademii w Szwajcarii. Tamże młodzieniec opanował klasyczną grekę, łacinę i francuski, a w trakcie wielu późniejszych podróży poznał również hiszpański, włoski oraz niemiecki. Lee w 1746 roku wstąpił do gimnazjum w Bury St EdmundsBrak jedności co do kolejności szkół – niektóre źródła (American National Biography) podają, że Lee najpierw studiował w Szwajcarii, a dopiero potem w Bury St Edmunds; inne (Dictionary of National Biography, Appletons’ Cyclopædia of American Biography) odwracają kolejność., gdzie nawiązał liczne przyjaźnie. John Lee chcący by syn kontynuował wojskowe tradycje 9 kwietnia 1746 roku zakupił dlań patent chorążego w swoim pułku. Wkrótce po śmierci ojca w 1751 roku Charles poróżnił się z matką; rodzina z jej strony była ponurego i cholerycznego temperamentu, który i on odziedziczył. Jak sam to później określił cierpiał na „dolegliwość umysłu”. Od tamtego czasu jedyną bliską mu osobą pozostawała siostra, Sidney Lee – żadne z pięciorga dalszego rodzeństwa nie dożyło dorosłości.
Wojna siedmioletnia w Ameryce
thumb|left|Lee w „Cyklopedii amerykańskich biografii Appletona” Ukończywszy edukację Lee stawił się do czynnej służby. Dołączył do swojego regimentu odbywającego służbę garnizonową w Irlandii. 1 maja 1751 roku zakupił (lub otrzymał) patent porucznika. Trzy lata później trafił wraz z oddziałem do Ameryki w ramach wojny o kolonie amerykańskie. W 1755 roku był w jednym z dwóch europejskich oddziałów należących do ekspedycji generała Edwarda Braddocka zaatakowanych z zasadzki przez Indian i Francuzów w trakcie marszu na Fort Duquesne.
Jesienią, kiedy wraz z regimentem kwaterował w Albany, miał okazję wzięcia udziału w konferencji pomiędzy Williamem Johnsonem a wodzami Konfederacji Irokezów w Schenectady, co skłoniło go do zainteresowania się Indianami. Pojął nieznaną z imienia córkę Białego Grzmotu, wodza Seneków, z którą spłodził bliźniaki – chłopca i dziewczynkę. Został również włączony do szczepu niedźwiedzia Mohawków otrzymując imię Ounewaterika „Wrząca Woda”.
11 czerwca 1756 roku za 900 funtów zakupił patent kapitański w 44 Regimencie. W 1757 roku wziął udział w nieudanej ekspedycji mającej zająć francuski Fort Louisbourg. Ciężko ranny 1 lipca 1758 roku podczas ataku na Fort Ticonderoga, gdzie dowodził kompanią grenadierów został zabrany na Long Island by się wykurować. Tam pokłócił się z wojskowym chirurgiem, który omal go nie zamordował. Była to jedna z wielu tego typu nieprzyjemnych sytuacji, na które narażały go zjadliwy język i zgryźliwy charakter. Powróciwszy do zdrowia wziął udział w zdobyciu Fortu Niagara. 8 września 1760 roku dołączył do generała Jeffreya Amhersta podczas udanego ataku na Montreal.
Hiszpańska inwazja na Portugalię Lee powrócił do Wielkiej Brytanii i 10 sierpnia 1761 roku został awansowany na majora 103 Regimentu Pieszego. Rok później udał się do Portugalii, gdzie włączony do sztabu w randze podpułkownika armii portugalskiej stawiał opór hiszpańskiej inwazji. 5 października 1762 roku, prowadząc niewielki oddział podczas starcia pod Vila Velha, zniszczył hiszpańskie składy zapasów. Wyróżniwszy się tym wyczynem uzyskał publiczne podziękowania od hrabiego Wilhelma Schaumburg-Lippego i swojego dowódcy Johna Burgoyne’a oraz awans na pułkownika armii portugalskiej. W 1763 roku powrócił do Anglii. Jego oddział został rozwiązany w listopadzie tego roku, a Lee emerytowany jako major z połową żołdu.
Między Anglią a Rzecząpospolitą Przez następną dekadę pobytu w Anglii Lee zniechęcił do siebie wiele osób i zyskał wrogów za sprawą kłótliwej natury – w konsekwencji nie uzyskał awansu. Przez pewien czas pracował nad planem założenia dwóch nowych kolonii w kraju Illinois, które mieliby zasilić koloniści z Niemiec, Szwajcarii i Nowej Anglii, lecz nie otrzymał wsparcia rządu. W tym czasie napisał również kilka pamfletów, utrzymanych w ostrym i aroganckim tonie, dotyczących brytyjskiej polityki kolonialnej, czym zraził do siebie ministrów korony.
Otrzymawszy listy rekomendacyjne w 1765 roku wyruszył do Polski, gdzie w sztabie wojsk króla Stanisława Augusta wziął udział w wojnie domowej. Towarzysząc polskim posłom w podróży do imperium osmańskiego dwukrotnie uniknął śmierci – po raz pierwszy przeprawiając się przez bałkańskie góry omal nie zamarzł, a następnie wydostał się z zawalonego przez trzęsienie ziemi domu w Konstantynopolu.
Lee wrócił do Anglii z otrzymanym od Stanisława Augusta listem do Jerzego III; nagrodą za jego dostarczenie była osobista audiencja, na której spodziewał się, iż zostanie awansowany za zasługi. Nie otrzymawszy nic zdenerwowany Lee przerwał królowi w pół słowa mówiąc: „Już nigdy nie dam Waszej Królewskiej Mości szansy na złamanie danej mi obietnicy”.
Następne dwa lata spędził bezowocnie starając się o awans; zdobył również królewski grant na 20 tysięcy akrów ziemi na Florydzie. Publicznie wyrażał gniew z powodu niemożności znalezienia zatrudnienia, czym zyskał sobie opinię mściwego arywisty. Na początku 1769 roku ponownie trafił do Polski by wziąć udział w wojnie rosyjsko-tureckiej po stronie Rosjan. Rozchorowawszy się poważnie na febrę udał się najpierw do Wiednia, a następnie do Włoch na rekonwalescencję; tam też stracił dwa palce w pojedynku z oficerem, którego zastrzelił.
Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych
thumb|left|Lee konno Przez Minorkę i Gibraltar trafił z powrotem do Anglii, gdzie napisał satyryczną epistołę do Davida Hume’a. Lato 1772 roku spędził we Francji i Szwajcarii próbując leczyć reumatyzm.
W 1772 roku otrzymał upragniony awans na podpułkownika z połową należnego żołdu. Już wówczas zaczął podzielać republikańskie poglądy Wigów, skarżąc się na „durnia” króla Jerzego III, niszczącego angielską wolność. Choć za sprawą śmierci dwóch starszych braci, mógł cieszyć się dochodem 1000 funtów rocznie, był zagniewany obrotem spraw w ojczyźnie. W związku z tym w 1773 roku pożeglował do Ameryki pod pretekstem wyprawy handlowej, mającej sprawdzić obszerne połacie ziemi do zakupu. Faktycznie planował osiedlić się w Nowym Świecie i poprzeć kolonistów buntujących się wobec brytyjskich podatków.
8 października (lub 10 listopada) 1773 roku dotarł do Nowego Jorku, niemal u szczytu zamieszania związanego z cłami na herbatę, którego kulminacją była „herbatka bostońska”. Następne 10 miesięcy spędził na podróżowaniu po koloniach, poznając najważniejsze figury przyszłej rewolucji – Jerzego Waszyngtona, Patricka Henry’ego i Johna Adamsa. Wszyscy przyjmowali go serdecznie wiedząc o niechęci do brytyjskiej władzy i zdolnościach militarnych, które mogłyby się okazać przydatne.
Lee dopingował starania patriotów argumentując, iż cnotliwe, kochające wolność, „energiczne ziemiaństwo” kolonii będzie w stanie pokonać brytyjskie „czerwone kurtki”. Prócz tego napisał podręcznik musztry dla sił milicyjnych, a w grudniu 1774 roku szkolił marylandczyków do walki. Wziął również udział w walce piórem angażując się w starcie między rozjemcami a zwolennikami twardej linii, pisząc broszurę przeciwstawiającą się poglądom ugodowca Mylesa Coopera. Wierząc, że Amerykanie nie zaufają komuś „kto nie posiada mienia wśród nich” – co wyraził w napisanym 16 grudnia 1774 roku liście do Edmunda Burke’a – w maju 1775 roku zdecydował się na zakup posiadłości wartej 3000 funtów w hrabstwie Berkeley, znajdującej się w pobliżu domu jego przyjaciela Horacego Gatesa. Zwlekał z rozliczeniem transakcji – potrzebne pieniądze pożyczył od Roberta Morrisa pod zastaw swoich angielskich posiadłości.
Generał Armii Kontynentalnej 17 czerwca, w dniu bitwy o Bunker Hill, przyjął uchwaloną przez Kongres nominację na drugiego generała majora (pierwszym był Artemus Ward) Armii Kontynentalnej. Prócz tego dostał zapewnienie, iż w razie konfiskaty dóbr w Anglii strata zostanie zrekompensowana. Dopiero 22 czerwca zrezygnował z patentu oficerskiego w armii brytyjskiej.
Lee, jako zawodowy żołnierz, gardził cywilnymi dowódcami i uważał Warda za „tłustego klechę”, siebie zaś postrzegał jako mentora niedoświadczonego w bojach Waszyngtona.
W tym czasie (7 czerwca 1775 roku) nawiązał ponownie korespondencję z Johnem Burgoynem, który zasugerował konferencję – jej celem miało być ustalenie warunków powrotu do pokoju między koloniami a koroną. Lee przedłożył propozycję tymczasowemu kongresowi Massachusetts, ale ten ją odrzucił.
Wraz z Waszyngtonem ruszył do Bostonu by przejąć dowództwo nad lewym skrzydłem armii i do grudnia 1775 roku sprawdzał się doskonale, budując umocnienia, musztrując oddziały i agitując za amerykańską niepodległością. Od grudnia do marca 1776 roku znajdował się w Newport, a następnie Nowym Jorku zagrzewając mieszkańców do walki i przygotowując pozycje obronne.
Po śmierci generała Richarda Montgomery’ego (31 grudnia 1775 roku) w lutym 1776 roku Kongres mianował Lee dowódcą amerykańskiej armii w Kanadzie, jednak 1 marca powyższe rozporządzenie zostało cofnięte. Zamiast tego otrzymał komendę nad Południowym Departamentem Armii, w którego skład wchodziły kolonie od Wirginii po Georgię.
Przejąwszy dowództwo w Williamsburgu 29 marca rozpoczął przygotowywanie linii obronnej. Na początku czerwca udał się do Charlestonu, gdzie 28 czerwca, dowodząc patriotami, odparł brytyjski atak na Fort Moultrie. Wedle niektórych świadków obrona fortu była głównie zasługą naczelnego inżyniera, pułkownika Williama Moultriego. „Bohater Charlstonu”, jak nazywano po tym wydarzeniu Lee, sugerował wycofanie się, uważając, że zbudowany z bali palmowych fort będzie „rzeźnią” i nie oprze się atakowi.
W tym samym czasie angielski agent przysłał oprotestowane weksle na 3000 funtów, jako że posiadłości Lee zostały skonfiskowane. Kongres przyznał mu sumę 30 tysięcy dolarów w ramach rekompensaty, która miała zostać zwrócona w razie odzyskania mienia.
W sierpniu Lee dołączył do Waszyngtona znajdującego się w Nowym Jorku. Artemus Ward wycofał się ze służby, co czyniło Lee pierwszym po głównodowodzącym. Komenderując lewym skrzydłem armii podczas odwrotu Waszyngtona z Manhattanu oraz starcia pod White Plains Lee doszedł do wniosku, iż siły patriotów powinny się wycofać do New Jersey. Waszyngton wahał się – Kongres nakazał mu utrzymanie garnizonu w manhattańskim Forcie Washington. Kiedy fort został stracony, a z nim zginęło 2900 żołnierzy i duże ilości zapasów, wściekły Lee uznał Waszyngtona za słabeusza i tchórza. W efekcie w listopadzie i grudniu niechętnie i powolnie wykonywał nadsyłane listownie rozkazy głównodowodzącego nakazujące mu ucieczkę z Nowego Jorku do New Jersey.
Uwięzienie