Szwecja w okresie I wojny światowej, dwudziestolecia międzywojennego oraz II wojny światowej była krajem neutralnym, ale polegała na Niemczech, również w czasie istnienia Niemiec hitlerowskich, z powodu niemieckiego rynku zbytu szwedzkiej rudy żelaza. Państwo szwedzkie stopniowo ograniczało jednak handel z III Rzeszą od 1944 roku. Stosunki dyplomatyczne Szwecji z III Rzeszą zakończyły się 7 maja 1945, po kapitulacji hitlerowców.

Stosunek Hitlera do Szwecji po zdobyciu przez niego władzy w Niemczech Po zdobyciu władzy przez Adolfa Hitlera w Niemczech wzrosło zainteresowanie wymianą gospodarczą z krajami skandynawskimi, w tym Szwecją. Kraje skandynawskie wejść miały w obręb hitlerowskiej gospodarki „wielkich przestrzeni”, bowiem Niemcy jako centrum przemysłowe potrzebowały „surowcowych peryferii”, do których włączono obszary Europy Północnej, np. szwedzka ruda żelaza. Interes gospodarczy miał być ściśle powiązany z wymogami nazistowskiego ekspansjonizmu polityczno-wojskowego. W 1935 roku w eksporcie Szwecji Niemcy były stopniowo wypierane przez Anglików. W połowie lat trzydziestych Szwecja weszła w fazę balansowania gospodarczego i częściowo politycznego między Anglią i Niemcami. Jednak zarówno III Rzesza, jak i Wielka Brytania, nie gwarantowały Szwecji optymalnych warunków wymiany ekonomicznej. W latach 1933–1937 udział Niemiec w szwedzkim imporcie spadł z około 29% do 20%, a w eksporcie wzrósł z 10,7% do 15,4%. W 1933 roku rozmiary niemieckiej wymiany gospodarczej ze Szwecją wynosiły 294 mln M, a w 1935 roku osiągnęły 360 mln M. W latach 1928–1933 w przywozie rudy żelaznej Niemiec rola Szwecji wzrosła z 34 do 54%. Dla Niemiec rynek szwedzki był ważny również dlatego, że już około 1934 roku Szwecja ostatecznie wyszła z wielkiego kryzysu gospodarczego.

Już w okresie międzywojennym zainteresowanie Hitlera sprawami Szwecji było bardzo duże m.in. ze względu na dogodne w stosunku do Niemiec usytuowanie polityczno-wojskowe Szwecji, związki naukowe, a także na przodującą pozycję w nazistowskim micie o rasie nordyckiej. W związku z tym rozpoczęto „podbój” propagandy Skandynawii. Po 1933 roku rozbudowano kadrowo oraz dofinansowano z III Rzeszy ambasadę niemiecką w Sztokholmie, która stała się głównym ośrodkiem propagandy nazistowskiej w Europie Północnej. Rzecznikiem III Rzeszy w polityce z krajami skandynawskimi był czołowy ideolog niemiecki faszyzmu, szef Außenpolitisches Amt (urząd do spraw zewnętrznych) przy centralnych władzach NSDAP – Alfred Rosenberg. Uważał on, że należałoby stworzyć „niemiecko-skandynawski blok państw”, który zabezpieczyłby Europę przed falą komunizmu. Niemiecka obsesyjna myśl dotyczyła przede wszystkim budowy tzw. Rzeszy Wielkogermańskiej, pod politycznym, wojskowym i duchowym przewodnictwem Niemiec. Tym celom propagandy politycznej w krajach skandynawskich służyć miało działające w Lubece Towarzystwo Nordyckie. Z tymże Towarzystwem czynnie współpracowała faszystowska elita władzy z Rosenbergiem, Himmlerem, Darré i innymi decydentami III Rzeszy na czele. Szwedzi jednak nie dali się zwieść tym sugestywnym i ambicjonalnym hasłom nazistowskiej propagandy. Tylko nielicznych zafascynował nazizm oraz ideologia nordycka, m.in. szwedzkiego publicystę Fredrika Bööka, podróżnika Svena Hedina. Niektórzy szwedzcy nacjonaliści żądali od Niemiec, by prowadziły aktywniejszą politykę na obszarze bałtycko-skandynawskim. Bezkrytyczny wobec Niemiec był sam król Gustaw V, który wiosną 1933 roku spotkał się z Hindenburgiem i nie dostrzegał niemal żadnego zagrożenia dla pokoju europejskiego ze strony III Rzeszy.

Ugrupowania parafaszystowskie w Szwecji Na przełomie lat 20. i 30. działało w Szwecji kilkanaście ugrupowań parafaszystowskich, kopiujących włoskie i niemieckie wzorce ideologiczne charakteru autorytarnego i rasistowskiego. Powstała w 1933 roku Szwedzka Narodowa Socjalistyczna Partia Robotnicza miała pewne wpływy wśród drobnomieszczaństwa szwedzkiego, korpusu oficerskiego oraz młodzieży akademickiej Uppsali i Lund. Organizacje o charakterze szowinistycznym i bojówkowym powstawały również wśród młodzieży, np. Nordisk Ungdom. Nastrojom autorytarnym i parafaszystowskim ulegali również młodzi szwedzcy konserwatyści czy aktywiści z Ligi Chłopskiej. Jednak mimo krzykliwej propagandy faszyści szwedzcy nie cieszyli się zbyt dużym poparciem społeczeństwa. W wyborach do parlamentu w 1936 roku uzyskali jedynie 0,7% głosów (poniżej 20 tysięcy).

U progu lat 30. szwedzcy liberałowie (np. J. Wickam) potępiali wszelkie formy nazizmu, gwałtu i totalitaryzmu, m.in. w nazistowskich Niemczech. Również szwedzcy socjaldemokraci przeciwstawiali się niemieckiej „brunatnej ideologii”, uważając, że zagraża ideologicznie, politycznie, duchowo i moralnie krajom i społeczeństwom skandynawskim. Faszyzm niemiecki w rozumieniu przeciętnego Szweda oznaczał dyktaturę wojskowo-polityczną, zaprzeczenie rządów parlamentarnych, powszechny terror i systematyczne gwałcenie praw jednostki. W Szwecji już w latach 1933-1934 działały antywojenne i antyfaszystowskie komitety. W szeregach szwedzkich socjaldemokratów i komunistów domagano się bojkotu wszelkich form wymiany handlowej i kulturalnej z III Rzeszą. W maju 1935 roku szwedzcy intelektualiści i ludzie kultury stworzyli organizację antyfaszystowską: Front Kulturalny. Sam premier Szwecji Per Albin Hansson nie ukrywał swej antypatii do reżimu faszystowskiego w Niemczech. Natomiast minister spraw zagranicznych Rickard Sandler nie rezygnował z wizyt niemieckich polityków, bowiem interesy gospodarcze górowały nad antyfaszystowskimi poglądami, a ruda żelaza była niezbędna dla Rzeszy.

Handel rudą, jego przyczyny i skutki Dojście do władzy nazistów w Niemczech uwarunkowało wzrost zainteresowań sprawą niemiecką w Szwecji, zwłaszcza chodzi tutaj o korzystny handel rudą. Można powiedzieć, że zyskany zbyt rudy żelaza na rynku niemieckim w poważnym stopniu uwarunkował i ukierunkował w kwestii niemieckiej oficjalną politykę zagraniczną rządu szwedzkiego, szczególnie po 1933 roku Sandler był za polityką twórczej neutralności, za tzw. rozbrojeniem zabezpieczonym, za stosowaniem efektywnych sankcji wobec agresorów. Chciał czynnej i wielostronnej współpracy krajów skandynawskich, również w kwestii niemieckiej. Minister spraw zagranicznych Szwecji był świadom, że zarówno jego kraj, jak i Niemcy są zainteresowane rozszerzeniem wzajemnych stosunków politycznych i gospodarczych.

Zmiana polityki szwedzkiej Rok 1935 można uznać za początek nowego rozdziału historii Szwecji, jeśli wziąć pod uwagę jej bilateralne stosunki z Niemcami. Jest kilka przyczyn tego twierdzenia, m.in. podpisanie 18 czerwca 1935 roku angielsko-niemieckiego układu morskiego, który otwierał Niemcom drogę do rekonstrukcji floty i uzyskania dominacji nad Bałtykiem; fiasko sankcji Ligi Narodów sprawiło, że Szwecja wraz z innymi państwami skandynawskimi podjęła próby pogłębiania swych wzajemnych więzi, współpracy politycznej, gospodarczej i wojskowej. Poza tym od połowy lat 30. Szwecja znacznie zintensyfikowała oraz tematycznie rozszerzyła zakres swych kontaktów z III Rzeszą, głównie w dziedzinie gospodarczej.

Już w 1936 roku całą Skandynawię, w tym także Szwecję, objął mechanizm obaw i nadmiernej ostrożności do wszystkiego, co działo się w Niemczech. Doprowadziły do tego powszechnie przyjęte zasady neutralizmu, które zdeterminowały politykę zagraniczną tych państw. Przykładem na to była zgoda ich rządów na włączenie Nadrenii w organizm państwowo-wojenny i gospodarczy Niemiec. Zarazem okazało się, że w praktyce neutralność okazała się mało skuteczna. W kwietniu 1936 roku Szwecja wraz z Finlandią, Hiszpanią, Szwajcarią i Holandią złożyły notę, w której wskazały na powagę sytuacji międzynarodowej i niewypełniania zobowiązań płynących z paktu Ligi Narodów. Uwagę na słabnącą pozycję Ligi Narodów jako uniwersalnej instytucji w rozwiązywaniu coraz to częstszych konfliktów międzynarodowych zwracał Sandler. Jednocześnie pochwalał on „spontaniczną i bezaliansową politykę między wolnymi państwami Skandynawii” i taktykę „stania na uboczu od podzielonego świata”. Wobec potęgujących się rozmiarów zbrojeń w Niemczech i we Włoszech koła wojskowe i ugrupowania konserwatywno-chłopskie w Szwecji apelowały o wypracowanie skuteczniejszych zasad „zbrojnego pokoju”, lecz ich apele nie znajdowały poparcia. Był to czas kiedy programowy „skandynawski blok państw neutralnych i pokojowych” stawał się czymś iluzorycznym.

Działania zależne od państw skandynawskich Kolejny rok to okres, kiedy Szwecja i jej działania polityczne zależne były od całego „bloku państw skandynawskich”. W 1937 roku wobec pogarszającej się koniunktury na rynkach, koła gospodarcze III Rzeszy zainteresowane były dowozem rudy ze Szwecji, drewna i celulozy z Finlandii i Norwegii, importem żywności z Danii. Teraz Niemcy, a nie Wielka Brytania były liczącym się partnerem gospodarczym i politycznym dla krajów skandynawskich. Wizyta Sandlera w Londynie w marcu 1937 roku, a w kwietniu także premiera Danii Thorvalda Stauninga potwierdziły, iż Wielka Brytania wykazuje stosunkowo małe zainteresowanie regionem skandynawsko-bałtyckim. Anglicy biernie reagowali na rosnącą w tym regionie niemiecką obecność gospodarczą, pomimo iż liczył się on w ich obrotach handlowych. Równocześnie niemieccy geopolitycy podkreślali coraz widoczniejszą ekspansję gospodarczą, polityczną i wojskową ZSRR w Arktyce i na Bałtyku. Wiązało się to z koncepcją „rosyjskiego zagrożenia” w tej części Europy. Coraz pilniej i wszechstronniej „problemy bezpieczeństwa północnej Europy” interesowały polityków i wojskowych skandynawskich. Problem ten był przedmiotem dyskusji północnoeuropejskich ministrów spraw zagranicznych na konferencji w kwietniu 1937 roku w Helsinkach. Mówiono nawet o niebezpiecznej rywalizacji radziecko-niemieckiej na Bałtyku. Nic konkretnego jednak nie uczyniono dla efektywniejszego zagwarantowania bezpieczeństwa zbiorowego ani w dziedzinie wojskowej, ani też na płaszczyźnie politycznej. Propozycja Sandlera o konieczności budowy silnego „bloku państw bałtyckich” spotkała się z obojętną reakcją szefów dyplomacji pozostałych krajów skandynawskich, wyrazili oni jedynie przekonanie, że stworzenie takiego bloku powinno nastąpić dopiero wówczas, gdy realne będzie zagrożenie np. ze strony Niemiec czy ZSRR.

W 1938 roku polityka Szwecji ciągle zmierzała w tym samym kierunku, co w roku poprzednim. Od 6 do 18 kwietnia 1938 roku odbyło się w Oslo spotkanie skandynawskich ministrów spraw zagranicznych, na którym ponownie zastanawiano się nad formami współpracy wojskowej krajów skandynawskich. Postanowiono jedynie stać na uboczu od wielkomocarstwowych konfliktów, ale problem niemiecki stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Do ponownego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw skandynawskich doszło 27 maja – spotkali się oni dla omówienia ogólnych zasad prowadzenia polityki neutralności w warunkach coraz realniejszego zagrożenia pokoju światowego. Ustalone reguły zgodne były z zasadami deklaracji londyńskiej z grudnia 1912 roku.