Operacja Rah-e-Nijat (en: Path to Deliverance; pl: "Droga do wyzwolenia") – operacja prowadzona przez siły pakistańskie przy wsparciu bezzałogowych samolotów USA w Południowym Waziristanie w 2009. Operacja ta była jednym z epizodów pakistańskiej wojny z talibami.

Ofensywa dzieliła się na dwie fazy. Pierwszy etap miał na celu zlikwidowanie dowódcy talibów Baitullaha Mehsuda, ukrywającego się w górskich obszarach Waziristanu. Operacja lotnicza rozpoczęła się 13 czerwca 2009 nalotem na twierdzę Baitullaha Mehsuda, położoną przy granicy z Afganistanem i zakończyła się jego śmiercią 5 sierpnia 2009 roku. 17 października 2009 wojsko pakistańskie wznowiło ofensywę, która tym razem toczyła się na lądzie. Niespełna dwa miesiące później, 12 grudnia 2009 ogłoszono zwycięskie zakończenie ofensywy w której zginęło 600 rebeliantów i 80 żołnierzy. W wyniku ofensywy Pakistan objął kontrolę nad górskimi terenami Południowego Waziristanu, skąd ucieczkę podjęli najważniejsi członkowie Talibanu.

Geneza Podjęcie walk z terroryzmem w Waziristanie przez siły pakistańskie miało miejsce w 2004 roku. W kolejnych walkach toczyły się tam wyniszczające walki ze zmiennym szczęściem, przerywane trzema rozejmami. We wrześniu 2006 doszło nawet do podpisania układu pokojowego, który na samych terytoriach plemiennych dawał względny spokój. Napięta sytuacja nadal miała miejsce m.in. w stołecznym Islamabadzie. Tam w lipcu 2007 bojownicy zajęli meczet Lal Masijad. Spotkało się to z bezwzględna odpowiedzią sił bezpieczeństwa. Rebelianci w odwecie dokonywali samobójczych zamachów na terenie Waziristanu. Talibowie wówczas zmieniali taktykę na przeprowadzanie śmiercionośnych zwłaszcza wśród cywili zamachów samobójczych. Odpowiedzią na destrukcyjną działalność terrorystów była operacja w Północnym Waziristanie. Jednak ciężkie walki pod Mir Ali spowodowały duże straty po obu stronach, w wyniku czego zdecydowano się na wprowadzenie w życie zawieszenie broni.

Baitullah Mehsud, dowódca grup bojowników w Waziristanie 7 lutego 2008 wysunął propozycję rządowi oferty rozejmu i negocjacji pokojowych. W wyniku tej propozycji 21 maja 2008 Pakistan podpisał umowę pokojową z bojownikami. Wraz z podpisaniem pokoju, Pakistan zobowiązał się do stopniowego wycofywania wojsk z północno-zachodnich rejonów Pakistanu. Z kolei talibowie i plemiona z nimi powiązane musiały zamknąć obozy szkoleniowe rebeliantów, a także nie wpuszczanie do Pakistanu zagranicznych bojowników i zaprzestanie ataków terrorystycznych. Łącznie układ z 21 maja miał 15 punktów mówiących o zasadach pokojowych.

Pod koniec roku 2008 Waziristan stał się areną nieustannych nalotów bezzałogowych samolotów Stanów Zjednoczonych, co w praktyce łamało ustalenia pokojowe. Amerykanie intensywnie ostrzeliwali ten górski rejon Pakistanu ze względu na podejrzenia znajdowania się tam głównych osobistości terroryzmu w tym Osamy bin Ladena. W wyniku wyraźnego sprzeciwu rządu pakistańskiego wobec nalotów, spowodowanego ofiarami cywilnymi, Amerykanie w 2009 roku znacznie rzadziej atakowali ten plemienny region.

W sierpniu 2008 siły pakistańskie rozpoczęły ofensywę na terytoriach plemiennych Agencji Bajaur. Walki zakończył się sukcesem, a 28 lutego 2009, ogłoszono, iż Agencja Bajaur została całkowicie kontrolowana przez siły rządowe. Znaczna liczba bojowników tam walczących schronienie znalazła w Waziristanie.

26 kwietnia 2009 armia pakistańska rozpoczęła walki na terenie Prowincji Pogranicznej. Po niespełna dwóch miesiącach walk Pakistan zdobył wyraźną przewagę nad talibami w Dolinie Swat. W wyniku tego walki przenosiły się bardziej na zachód aż osiągnęły Waziristan z celem pochwycenia lidera talibów Baitullaha Mehsuda, który jest odpowiedzialny m.in. za śmierć byłej premier Pakistanu Benazir Bhutto, która zginęła na wiecu politycznym 27 grudnia 2007.

Sytuacja w Waziristanie w trakcie walk w Dolinie Swat Pod koniec maja 2009 po kolejnych zwycięstwach armii pakistańskiej w Swat, walki wznowiły się także w przygranicznej prowincji z Afganistanem Waziristan. Do 26 maja w wyniku rozpoczynających się walk w na granicznych z Afganistanem terenach plemiennych, uciekło 10 tys. cywilów. W ataku helikopterowym na granicy afgańsko-pakistańskiej przeprowadzonym tego samego dnia przez lotnictwo pakistańskie, zginęło sześciu rebeliantów. 30 maja w górskich obszarach Południowego Waziristanu stacjonujące tam pakistańskie oddziały paramilitarne zabiły w walce 40 talibów. Talibowie 1 czerwca z wioski Bakka Kheil w Waziristanie Północnym porwali ok. 400 uczniów i nauczycieli z jednej ze szkół. Podczas ataku talibów wiele uczniów zbiegło z miejsca porwania. Dzień później w wyniku operacji wojsk pakistańskich odbito ok. 80 uczniów z rąk porywaczy. Kolejnych 46 studentów i dwóch nauczycieli zostało zwolnionych 4 czerwca. Wszystkich studentów uwolniono do 6 czerwca.

Operacja lotnicza Operacja rozpoczęła się w sobotę 13 czerwca 2009, kiedy pakistańskie siły lotnicze zbombardowały domniemaną twierdzę Mehsuda stojącego na czele Tehrik-e-Taliban. Nalot był odwetem za zabójstwo z dnia poprzedniego duchownego Sarfraza Nemeei, znanego z krytyki wobec działalności talibów. 14 czerwca amerykańskie samoloty bezzałogowe zbombardowały cele talibów w Waziristanie. Zginęło 3 rebeliantów. W trakcie całego dnia w Waziristanie zabito 30 talibów. Pakistańczycy w starciach wykorzystali artylerię. W kolejnych bombardowaniach ranny został Tahir Yuldeshev, dowódca uzbeckich bojówek protalibskich. 18 czerwca w nalocie czterech amerykańskich samolotów bezzałogowych na Gharlamai i Nandaran przy granicy z Afganistanem, zginęło 9 osób, a 20 zostało rannych. 19 czerwca w wybuchu bomby w restauracji w Południowym Waziristanie rannych zostało 12 osób. W kolejnych bombardowaniach w nocy zginęło 30 talibów. Z kolei w dniu następnym nastąpiła blokada drogi między Sarwaki i miasto Tanai. W zasadzce poległo 32 talibów. Kolejnych 30 talibów zginęło 21 czerwca w ostrzale artyleryjskim pozycji rebeliantów w Południowym Waziristanie.

Wieczorem 22 czerwca bezzałogowe samoloty USA przeprowadziły nalot w Południowym Waziristanie zabijając 83 talibów. Do nalotu doszło podczas pogrzebu jednego z zabitych talibów 21 czerwca.

22 czerwca podano, że od początku walk w Waziristanie uciekło 40 000 cywili.

27 czerwca talibowie zaatakowali stacjonujących na granicy z Afganistanem pakistańskich żołnierzy, zabijając dwóch, a raniąc czterech wojskowych. W odwecie za atak lotnictwo pakistańskie zbombardowało dzień później bazy rebeliantów. W wyniku nalotów zginęło ośmiu talibów. Natomiast wieczorem 28 czerwca talibowie zabili 12, a ranili 10 żołnierzy.

30 czerwca talibowie ogłosili zerwanie układu rozejmowego podpisanego 21 maja 2008, który de facto był już wcześniej zamrożony. Radykałowie islamscy powiedzieli, że jest to odpowiedź na nieustające naloty w Waziristanie. Wówczas Pakistan zobowiązał się do stopniowego wycofywania wojsk z północno-zachodnich rejonów Pakistanu. Z kolei talibowie i plemiona z nimi powiązane musiały zamknąć obozy szkoleniowe rebeliantów, a także nie wpuszczanie do Pakistanu zagranicznych bojowników i zaprzestanie ataków terrorystycznych.

Nad górskim Waziristanem cały czas latały amerykańskie nieuzbrojone bezzałogowe samoloty zwiadowcze, które zbierały informacje nt. kryjówek talibskich. Gdy wykryto taki obiekt do boju wysyłano uzbrojone maszyny, które bombardowały cele talibskie. Kolejnym przykładem takiego bombardowania jest 3 lipca, kiedy zginęło 10 rebeliantów.

7 lipca w amerykańskim nalocie zginęło 14 talibów, z kolei 8 lipca w podwójnym amerykańskim nalocie zginęło 40 talibów. 10 lipca w kolejnym nalocie zginęło 5 rebeliantów.

Śmierć Baitullaha Mehsuda 5 sierpnia w okolicach Peszawaru atak przeprowadził bezzałogowy amerykański samolot. W wyniku tego zginęło 2 bojowników i żona Mehsuda. Następnie pojawiły się spekulacje, iż w ataku zginął prawdopodobnie sam Baitullah Mehsud. Schwytany 17 sierpnia działacz pakistańskich talibów Mauvi Omar, dzień później potwierdził śmierć Baitullaha Mehuda w amerykańskim bombardowaniu.

Wznowienie walk

Talibska szura (zgromadzenie starszyzny) wybrała 21 sierpnia Hakimullaha Mehsuda na nowego szefa pakistańskich talibów. Następnie talibowie przyznali, iż Baitullah zginął w amerykańskim nalocie. W kolejnych dniach Hakimullah zagroził Stanom Zjednoczonym atakami na ich cele.

26 sierpnia doszło do potyczki pod Madi Jam gdzie w ciężkich starciach wojsko lądowe zmuszone było wezwać wsparcie śmigłowców. Zginęło dziewięciu talibów oraz czterech żołnierzy. Dzień później w wyniku nalotu bezzałogowych samolotów amerykańskich zginęło szećiu rebeliantów w tym samym regionie. Wśród zabitych znalazł się członek uzbeckich rebeliantów Tahir Yuldashev.

Następnie walki przeniosły się do Przełęczy Chajberskiej, gdzie od 1 września 2009, trwała kolejna operacja sił pakistańskich.

Operacja lądowa left|thumb|Mapa Waziristanu

2 października 2009 armia pakistańska ogłosiła, że jest przygotowywana wielka lądowa ofensywa w Południowym Waziristanie w którym stacjonowało tysiące rebeliantów. Oprócz talibów już podczas bombardowania regionu znajdowali się tam uzbeccy rebelianci sympatyzujący z talibami oraz terroryści z Al-Kaidy i innych zagranicznych arabskich bojówek z nimi powiązanymi.

Następnie talibowie przeprowadzili serię krwawych zamachów terrorystycznych w których śmierć poniosło ponad 150 osób. W ten sposób rebelianci próbowali zniechęcić władze do podjęcia ofensywy.

Początek ofensywy Ofensywę lądową armia pakistańska zainicjowała w sobotę 17 października o godz. 3 w nocy, a do walk zaangażowano ponad 28 tys. żołnierzy i 500 komandosów którzy do Waziristanu Południowego przybyli dzień wcześniej. Ofensywę o kryptonimie Rah-e-Nijat (Droga do Zbawienia) nazwano matką wszystkich bitew. Wojsko nacierało od strony miast Razmak, Jandola i Shakai w kierunku Makin, Spinkai Raghzai i rejonu Tiarza. W rejonie walk wprowadzono godzinę policyjną, w wojsko zablokowało okoliczne drogi by mogły być swobodnie wykorzystywane do transportu broni i amunicji.

Obie strony w pierwszych starciach użyły ciężkiej artylerii. Wojska lądowe cały czas były wspomagane przez śmigłowce, a talibowie używali granatów o napędzie rakietowym. W oczekiwaniu na ofensywę swoje domostwa opuściło ok. 100 000 osób. W pierwszych 24 godzinach walk według strony pakistańskiej zginęło 60 rebeliantów oraz pięciu żołnierzy, natomiast po dwóch dniach walk liczba zabitych wzrosła odpowiednio do 78 i dziewięciu. Armia pakistańska ponadto podała, że wówczas 11 wojskowych zostało rannych.

Wieczorem 19 października armia pakistańska zajęła miasto Kotkai, które znajduje się w pobliżu ważnej bazy talibskich rebeliantów. W mieście w którym urodził się dowódca talibów Hakimullah Mehsud, zabezpieczono spore ilości broni. W kolejnym dniu zginęło 12 rebeliantów i czterech żołnierzy pakistańskich. Armia zabezpieczyła tereny wokół miejscowości Mandana, Kund and Tarakai na froncie Jandola-Sararogha. Na linii Shakai-Kaniguram siły bezpieczeństwa oczyściły teren z oddziałów talibskich w promieniu 7 km od miasta Shakai, w tym strategiczną miejscowość Wuzi Sar. Według Inter Services Public Relations rejon walk opuściło 11080 rodzin, którzy znaleźli schronienie w obozach Dera Ismail Khan oraz Tank. Natomiast przed rozpoczęciem walk takich rodzin było 4477.

20 października w kontrataku rebelianci odbili Kotkai. W czasie bitwy o miasto zginęło 20 rebeliantów i według talibów siedmiu żołnierzy, natomiast dowództwo armii poinformowało o czterech ofiarach w swoich szeregach. Siły bezpieczeństwa zabezpieczyły natomiast tereny wokół miasta Sherawangi, a także rozszerzyli strefę swoich wpływów pod Kaskai i Shisanwam, leżące w okolicy miasta Jandola.

Armia pakistańska uformowała trzy fronty na których toczyły się ciężkie walki. Były nimi linie Sararogha-Razmak (lub aż do Jandola) (front wschodni), Razmak-Makin (front północny) oraz Shakai-Kaniguram (front zachodni).