Klauzula sumienia – szczególna regulacja prawna, zgodnie z którą lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem.
Uwarunkowania prawne W polskim prawie klauzula sumienia wynika z art. 39 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996:
Klauzula nie upoważnia lekarza do powstrzymania się od leczenia pacjenta w ogóle (tj. powstrzymania się od wszystkich możliwych do udzielenia mu świadczeń zdrowotnych), lecz wyłącznie do powstrzymania się od wykonania tych świadczeń zdrowotnych, które są niezgodne z jego sumieniem. Jest to więc ograniczone prawo do odmowy leczeniaPrzypadek niecierpiący zwłoki a klauzula sumienia, Medycyna Praktyczna, www.mp.pl.. Uregulowania dotyczące klauzuli sumienia znajdują się także w Kodeksie Etyki Lekarskiej (KEL). Zgodnie z treścią art. 7, w szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, jednakże z wyjątkiem przypadków niecierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia, lekarz powinien jednak wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej. Przepis ten jest powiązany z art. 4, w myśl którego dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną. Klauzula sumienia dotyczy nie tylko lekarzy, ale również pielęgniarek i położnych.
Zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, pielęgniarka i położna może odmówić wykonania zlecenia lekarskiego bądź innego świadczenia niezgodnego z ich sumieniem. W takiej sytuacji muszą niezwłocznie, na piśmie, podać przyczynę odmowy przełożonemu lub osobie zlecającej. Wyjątek stanowi przypadek zagrożenia zdrowia.
Pielęgniarka i położna mają też prawo do wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta oraz poznania planowanych metod diagnostycznych i zabiegowych.
Powoływanie się na klauzulę sumienia jest niedopuszczalne w celu dyskryminacji jakiejś grupy pacjentów ze względu na rasę, narodowość, poglądy polityczne, przekonania religijne czy orientację seksualną. Rozwiązanie to wydaje się uzasadnione nie tylko obowiązkiem przestrzegania praw człowieka. W myśl przepisów obowiązującego prawa konflikt z sumieniem może dotyczyć jedynie danego świadczenia zdrowotnego, a nie osoby pacjenta.
O odmowie świadczeń przez lekarza traktują też niektóre przepisy deontologiczne. Wymienia się tutaj art. 4 Kodeksu etyki lekarskiejKodeks Etyki Lekarskiej:
i art. 7: .
Sytuacje, w których klauzula ma zastosowanie thumb|Powołując się na klauzulę sumienia, lekarz może odmówić wypisania recepty na tabletki antykoncepcyjne pomimo wskazań medycznych Klauzula sumienia zapisana jest w akcie prawnym obowiązującym w Polsce, w Ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Wedle Biesagi umożliwia ona lekarzowi odmówienie udziału w następujących działaniach, do których miałoby go zmuszać państwo albo pacjent: aborcja pomoc w samobójstwieW Polsce niedozwolona prawnie. eutanazja selekcja eugenicznaAutor nie precyzuje znaczenia terminu. wypisywanie środków antykoncepcyjnych, aborcyjnych, dopingującychRównież niedozwolone prawnie. i odurzających.
Klauzula sumienia nie może zostać zastosowana w sytuacjach nagłych, w których zachodzi niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, jak podaje art. 30 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. W takiej sytuacji nagłej lekarz bez względu na swoje przekonania moralne zobowiązany jest do udzielenia pomocy.
Antykoncepcja Wśród sytuacji, w których rozpatruje się wykorzystanie przez lekarza klauzuli sumienia, znajduje się prośba pacjentki o wypisanie tabletek antykoncepcyjnych w sytuacji, kiedy nie istnieją żadne medyczne przeciwwskazania do ich stosowania. Szewczyk próbuje wpierw umotywować odmowę wypisania recepty na antykoncepcję art. 38 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty; zwraca na początku uwagę, że omawiana regulacja prawna mówi o „odmowie lub niepodejmowaniu leczenia”. W związku z tym zadaje pytanie, czy przepis ten może dotyczyć także innych niż leczenie świadczeń? O ile toczy się również dyskusja na temat funkcji społecznej, jaką powinien pełnić lekarz, oraz celów, którym powinien służyć, faktem jest, że nie każde jego działanie można uznać za leczenie. Tak jest właśnie w przypadku przepisywania antykoncepcji. Można jednak po zastanowieniu się nad intencją ustawodawcy interpretować ją dwojako: z zawężeniem do leczenia bądź nie. Dopiero przy tej węższej interpretacji widzi konieczność powołania się na klauzulę sumienia, oczywiście przy spełnieniu 3 nakładanych przez nią warunków. W żadnym wypadku nie może dojść tutaj do sytuacji, o której mówi omawiany wyżej art. 30, a więc to ograniczenie tutaj nie obowiązuje.
Szewczyk preferuje węższą interpretację art. 38 omawianej ustawy i legalizowanie odmowy wypisywania środków antykoncepcyjnych za pomocą art. 39. Uważa, że interpretacja rozszerzającą art. 38 prowadziłaby do konserwowania paternalizmu wśród lekarzy. Podaje tutaj przykład przewodniczącego Naczelnego Sądu Lekarskiego Romualda Krajewskiego, który konflikt pomiędzy prawem pacjenta do dostępności antykoncepcji i prawem lekarza do ich nieprzepisywania rozwiązuje, kwestionując pierwsze z wymienionych przez siebie praw oraz powołując się na zasadę suwerenności lekarzy i jej starożytny rodowód. Uważa za złamanie praw lekarza, gdyby musiał on wypisywać receptę na każdy lek pożądany przez pacjenta za: Szewczyk, 2009, s. 218.. Szewczyk zwraca jednak uwagę, że stanowiące przedmiot konfliktu uprawnienia pacjenta wynikają z unormowań prawnych.
Krytykuje on również sytuację, w której lekarz odmawiałby pacjentkom przepisywania środków antykoncepcyjnych, tłumacząc się jakimiś ogólnymi przeciwwskazaniami do stosowania antykoncepcji. Metody te zostały bowiem dopuszczone do użycia, a więc można je stosować, chyba że występują jakieś przeciwwskazania u konkretnej pacjentki. Wtedy jednak decydują względy medyczne, a nie klauzula sumienia, stosowalna jedynie w sytuacji braku przeciwwskazań do stosowania danej metody. W opisanej sytuacji lekarz stosowałby wiedzę medyczną o charakterze empirycznym jako wiedzę etyczną. Szewczyk zwraca też uwagę na przecenianie wagi niekorzystnych efektów stosowania antykoncepcji hormonalnej, które określa jako niewłaściwe moralnie. Ocenia, że taka błędna opinia zdarza się często u przeciwników stosowania antykoncepcji. Z drugiej strony lekarze odmawiający przepisywania środków antykoncepcyjnych powołują się często na artykuł 38 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, mówiący o odstąpieniu bądź niepodejmowaniu leczenia, co wymaga uznania stosowania antykoncepcji za leczenie. Dlatego też Szewczyk uznaje za lepsze wyjście powołanie się tutaj na opisaną w następnym artykule tej samej ustawy klauzulę sumienia, obejmującą swym zasięgiem „świadczenia zdrowotne” w ogólności, nie tylko leczenie. Jednakże artykuł 7 Kodeksu etyki lekarskiej znów wspomina o "leczeniu". Teoretycznie mogłoby się w świetle takich przepisów zdarzyć pociągnięcie lekarza do odpowiedzialności zawodowej za nieprzestrzeganie KEL, pomimo że jego działanie byłoby całkowicie legalne.
Podobnych kontrowersji nie budzi natomiast obowiązek informowania pacjentki o możliwych do zastosowania metodach antykoncepcji. Brzeziński przywołuje tutaj art 38 ust. 2 KEL:
Przepis ten nie wspomina w ogóle o sumieniu lekarza ani o jego światopoglądzie jako o czynnikach, od których zależy przekazywanie informacji. Brzeziński rozumie ten zapis w ten sposób, że lekarz nie tylko obowiązany jest przekazywać zainteresowanej pacjentce rzetelną wiedzę, ale również nie wolno mu podawać obok faktów dowiedzionych naukowo swoich osobistych poglądów na ten temat. Nie może tutaj zasłaniać się swoim sumieniem albo innymi wymówkami. Nie może więc stwierdzić, że nie zgadza się z innymi niż naturalne metody regulowania płodności ani też, że metody naturalne są zbyt czasochłonne, nie jest to jego rolą. Wspominany autor, w odróżnieniu od światopoglądu lekarza, dostrzega tutaj znaczną wagę światopoglądu pacjentki, który medyk musi brać pod uwagę. Jako przykłady nieskutecznej porady wymienia przepisanie doustnej antykoncepcji hormonalnej katoliczce popierającej negatywny doń stosunek jej Kościoła bądź też zalecenie metody kalendarzykowej osobie prowadzącej bogate życie seksualne. W końcu jednak zauważa, podkreślając, że chodzi o sytuacje wyjątkowe, że gdyby lekarz był niezdolny do bezstronnego spojrzenia na tę sprawę, lepiej już zrobi, jeśli skieruje pacjentkę do innego lekarza, który będzie potrafił zachować neutralność. Autor nie podaje podstawy prawnej takiego sposobu rozwiązania sprawy.
Badania prenatalne Kontrowersje budzi możliwość stosowania klauzuli sumienia w przypadku odmowy skierowania ciężarnej pacjentki na badania prenatalne. Sąd Najwyższy w Wyroku SN z dnia 12 czerwca 2008, dotyczącym kobiety, której odmówiono prenatalnych badań genetycznych, co do których wykonania istniały przesłanki medyczne, podał, że lekarz może zastosować tę klauzulę i odmówić nie tylko zabiegu, ale również wyrażenia zgody na badanie. Wyrok ten mówił o „jakichkolwiek przyczynach, także światopoglądowych”, dla których lekarz nie chciałby wystawić skierowania na badania. Zaraz po tym zwrócił uwagę na konieczność „wskazania realnych możliwości uzyskania takiego skierowania”. Zaznaczył również, że prawo do badań prenatalnych nie zależy w żaden sposób od istnienia bądź nie prawa do aborcji, ale wynika z prawa do informowania ciężarnej o stanie płodu, który nosi w macicy. Informacja ta służyć może nie tylko przeprowadzeniu zabiegu legalnego zakończenia ciąży, ale świadomej decyzji donoszenia chorego dziecka i otoczenia go odpowiednią opieką, jak również przygotowaniu się matki w czasie ciąży na poród i życie z chorym dzieckiem. Rozróżnienie to pogłębia fakt, że możliwość legalnego przerwania ciąży nie zależy od wyniku genetycznych badań prenatalnych, których odmówiono ciężarnej w postępowaniu będącym przedmiotem procesu, gdyż artykuł 4a ust. 1 Ustawy o planowaniu rodziny dopuszcza aborcję również bez przeprowadzenia takich badań, na podstawie innych przesłanek wskazujących na ciężkie nieodwracalne uszkodzenie płodu. W kolejnym punkcie wyroku Sąd Najwyższy uznał odmowę skierowania na badania prenatalne (bez podania określonej w klauzuli sumienia informacji) za naruszenie obowiązków lekarza i praw pacjenta, w tym wypadku prawa rodziców do planowania rodziny i podjęcia świadomej decyzji co do przerwania ciąży lub nie zrobienia tego i wydania na świat chorego dziecka. Uznał w ten sposób, że rodzice doznali ze strony leczącego podmiotu krzywdy. Rodzi to konieczność zadośćuczynienia im.
Warunki Warunkiem skorzystania z klauzuli sumienia jest wskazanie możliwości uzyskania kontrowersyjnego świadczenia (może to być wskazanie innego lekarza bądź innego podmiotu leczniczego). Lekarz musi również uzasadnić swą decyzję, a cała sytuacja musi zostać udokumentowana. Szewczyk w kontekście przepisywania antykoncepcji uzasadnia to tym, że lekarz stosujący art. 39 może powołać się jedynie na własne sumienie. Nie ma natomiast czegoś takiego, jak zbiorowe sumienie instytucji czy służby zdrowia: sumienie przysługuje tylko indywidualnie konkretnym osobom. Wynika też z tego niemożność powołania się na argument, jakoby metoda, której zastosowania odmawia, była sprzeczna z etyką lekarską.
Obrona i krytyka Zasada suwerenności i prawa lekarza Krajewski, broniąc klauzuli sumienia w kontekście antykoncepcji, powołuje się na zasadę suwerenności. Podaje, że od czasów starożytnych lekarz miał prawo do suwerennych decyzji. Okresy, kiedy ją podważano, określa „niesławnymi”. W rezultacie uważa, że zmuszanie lekarza do wypisywania recept na leki, których żąda pacjent, byłoby naruszeniem praw lekarza, które określa jako „podstawowe i niezbywalne”. Próby dochodzenia praw pacjenta gwarantowanych prawnie traktuje on jako zamach na autonomię lekarza i jego suwerenność.