Sonderaktion Lublin – akcja represyjna wymierzona w środowiska inteligenckie Lublina, przeprowadzona przez okupantów niemieckich w listopadzie 1939 roku.

Akcję zapoczątkowały masowe aresztowania, których ofiarą padło kilkuset przedstawicieli elity społecznej i intelektualnej Lublina. Niemcy zatrzymali wówczas m.in. dwóch biskupów oraz członków kurii diecezji lubelskiej, wszystkich obecnych w mieście wykładowców KUL, a także licznych nauczycieli, prawników i urzędników. Większość więźniów po pewnym czasie zwolniono do domów. Około 70 Polaków zostało jednak rozstrzelanych, a kolejnych kilkudziesięciu wywieziono do obozów koncentracyjnych. Nazwę Sonderaktion Lublin nadali tym wydarzeniom polscy historycy.

Preludium Od pierwszych dni okupacji niemiecki terror był wymierzony przede wszystkim w przedstawicieli polskich elit politycznych i intelektualnych. Zgodnie z rasistowskim stereotypem Polaka panującym w III Rzeszy, nazistowscy przywódcy wierzyli, że świadomość narodową posiada tylko polska inteligencja, natomiast lud zajmuje się głównie troską o codzienny byt i jest mu obojętny los państwa. Z tego powodu zakładano, że eksterminacja tzw. „warstwy przywódczej” pozwoli zniszczyć polską tożsamość narodową i przekształcić polskie społeczeństwo w bierną amorficzną masę, służącą w najlepszym razie jako niewykwalifikowana siła robocza dla III Rzeszy. W ramach tzw. akcji „Inteligencja” (Intelligenzaktion), prowadzonej na okupowanych ziemiach polskich między wrześniem 1939 a wiosną 1940, Niemcy zamordowali co najmniej 100 000 obywateli polskich. Najwięcej ofiar pochłonęła akcja eksterminacyjna prowadzona na ziemiach wcielonych do Rzeszy (Pomorze, Wielkopolska, Górny Śląsk). Masowe represje wobec polskiej inteligencji miały także miejsce na terytorium tzw. Generalnego Gubernatorstwa – jednostki administracyjno-terytorialnej utworzonej przez Niemców na okupowanych terenach centralnej Polski.

W Lublinie pierwsze tygodnie niemieckiej okupacji minęły stosunkowo spokojnie. Niemcy zezwolili na otwarcie szkół średnich i powszechnych oraz rozpoczęcie roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ponownie uruchomiono kina i teatry, a także wznowiono wydawanie „Ekspresu Lubelskiego”. Z tego względu ludność Lubelszczyzny wierzyła początkowo, że okupacja niemiecka nie będzie się wiele różnić od okupacji austriackiej w latach 1915-1918. Niemniej już w pierwszych tygodniach okupacji Niemcy dopuścili się zbrodni na miejscowej ludności. W październiku 1939 aresztowano i zamordowano w nieznanych okolicznościach przedwojennego wojewodę lubelskiego, Jerzego Albina de Tramecourt. W kilku miejscowościach na Lubelszczyźnie miały także miejsce egzekucje Polaków oskarżanych o posiadanie broni (m.in. w Kocku, Lubartowie i Szczuczkach pod Poniatową).

Przebieg akcji Na początku listopada 1939 roku Niemcy rozpoczęli przygotowania do zakrojonej na szeroką skalę akcji represyjnej, wymierzonej w elitę społeczną i intelektualną Lublina. Operacji tej polscy historycy nadali później nazwę Sonderaktion Lublin. Miała ona niejako zainicjować rządy SS-Brigadeführera Odilo Globocnika, który 9 listopada 1939 objął funkcję Dowódcy SS i Policji w dystrykcie lubelskim. Stanowiła także realizację gróźb Arthura Seyss-Inquarta, zastępcy generalnego gubernatora, który podczas wiecu dla volksdeustchów zorganizowanego w Banku Rolnym przy ul. Chopina w LublinieRóżne źródła podają sprzeczne dane na temat daty owego wiecu. Zygmunt Mańkowski wskazywał 25 października 1939 (), a Remigiusz Moszyński, Leopold Policha i Józef Marszałek – niesprecyzowany dzień w październiku 1939 (patrz: oraz ). Z kolei Józef Kasperek podawał, że Arthur Seyss-Inquart wizytował Lublin w dniu 23 listopada (patrz: ). zapowiedział rozprawę z polską inteligencją i Żydami. Sonderaktion Lublin nie była jednak akcją o wyłącznie lokalnym zasięgu. W związku ze zbliżaniem się Polskiego Święta Niepodległości, Niemcy przeprowadzali bowiem „prewencyjne” aresztowania i egzekucje niemal we wszystkich regionach okupowanej Polski. W szczególności zwraca uwagę podobieństwo Sonderaktion Lublin do przeprowadzonej kilka dni wcześniej akcji aresztowania profesorów krakowskich uczelni wyższych (Sonderaktion Krakau).

Obawiając się polskich wystąpień Niemcy wzmocnili straże w więzieniu na Zamku Lubelskim, a także ochronę dworca kolejowego oraz magazynów żywności (6 listopada 1939). Za datę rozpoczęcia Sonderaktion Lublin uznaje się natomiast 9 listopada 1939. Tego dnia Niemcy aresztowali w mieście kilkuset przedstawicieli inteligencji – prawników, inżynierów, duchownych, a także nauczycieli szkół średnich, powszechnych i Pedagogium Lubelskiego. W gronie aresztowanych znalazł się m.in. rektor KUL, ks. Antoni Szymański, oraz profesor tej uczelni – ks. Zdzisław Goliński. W siedzibach lubelskich sądów zatrzymano prezesa Sądu Okręgowego, Stanisława Bryłę; prezesa Sądu Apelacyjnego, Bolesława Sekutowicza; a także wiceprezesów obu sądów. Podstępnie aresztowano licznych nauczycieli zaproszonych na rzekomą naradę do siedziby Banku Rolnego. Z kolei wprost ze szkolnych sal i gabinetów wyciągnięto nauczycieli gimnazjum i liceum im. Jana Zamoyskiego. Ofiarą aresztowań padli również byli członkowie Straży Obywatelskiej (powołanej we wrześniu 1939). Na Krakowskim Przedmieściu miała miejsce łapanka.

Aresztowania były kontynuowane w kolejnych dniach. 11 listopada Niemcy aresztowali 14 wykładowców KUL – w tym ciężko chorych ks. prof. Piotra Kremera i prof. Władysława Kuraszkiewicza, a także m.in. profesorów: ks. Józefa Kruszyńskiego, Ignacego Czumę oraz Czesława Martyniaka. 15 listopada władze okupacyjne oficjalnie rozwiązały kuratorium okręgu szkolnego lubelskiego. 17 listopada zamknięto KUL i aresztowano 60 studentów tej uczelni (gmach uniwersytetu Niemcy wykorzystywali odtąd jako koszary, a później przekształcili w szpital wojskowy). Tego samego dnia Gestapo wtargnęło do gmachu Kurii Biskupiej, utrzymując, że w jego ogrodzie ukrywana jest broń. Aresztowano wówczas ks. biskupa Mariana Fulmana (ordynariusza diecezji lubelskiej), ks. biskupa Władysława Gorala (sufragana lubelskiego) oraz 11 innych duchownych, przebywających akurat na terenie budynku. Niemcy zagrabili także majątek kurii. W dniach 23 i 25 listopada miały miejsce kolejne aresztowania nauczycieli. Oficjalnie zlikwidowano wówczas polskie szkolnictwo średnie. Kontynuowano represje wobec duchowieństwa katolickiego. Pod koniec listopada nastąpiły aresztowania w konwikcie księży studentów na KUL (aresztowano wówczas m.in. dyrektora konwiktu – ks. Stanisława Wojsę). 25 stycznia 1940 roku aresztowano w Lublinie 23 kapucynów8 ojców i 15 kleryków. Patrz: ., a 2 lutego – 43 jezuitów (wszystkich zatrzymano pod zarzutem przechowywania oficerów polskich, ukrywania broni oraz przynależności do tajnych organizacji).

Z obliczeń Zofii Leszczyńskiej wynika, że podczas listopadowej Sonderaktion aresztowano w Lublinie ok. 250 osób (Józef Marszałek i Maria Wardzyńska pisali o „kilkuset aresztowanych”). W gronie zatrzymanych znalazło się: 16 wykładowców KUL; 36 profesorów szkół średnich; 44 nauczycieli szkół powszechnych; 7 sędziów sądów Apelacyjnego i Okręgowego; 24 adwokatów; ponad 100 duchownych katolickich (w tym dwóch biskupów, członkowie kurii biskupiej, sądu biskupiego i kapituły, a także księża wykładowcy z lubelskiego seminarium duchownego).

Ze względu na fakt, iż aresztowania były kontynuowane w kolejnych miesiącach oraz objęły pozostałe miasta dystryktu lubelskiego (Chełm, Hrubieszów, Krasnystaw, Lubartów, Łęczną i Zamość), w niektórych źródłach łączna liczba Polaków aresztowanych w ramach Sonderaktion Lublin jest szacowana na ok. 2000.

Losy zatrzymanych Polaków aresztowanych w trakcie Sonderaktion Lublin osadzono w celach więzienia na Zamku Lubelskim. Między grudniem 1939 a czerwcem 1940 większość zatrzymanych została zwolniona do domów. Około 70 Polaków zostało jednak rozstrzelanych, a kolejnych kilkudziesięciu wywieziono do obozów koncentracyjnych (powyższe dane odnoszą się do osób aresztowanych w Lublinie w dniach 9-20 listopada 1939). W gronie wywiezionych znalazł się m.in. prof. Władysław Kuraszkiewicz, ks. Stanisław Wojsa oraz sześciu lubelskich nauczycieli.

Dziesięć dni po aresztowaniu ks. biskup Marian Fulman, ks. biskup Władysław Goral oraz jedenastu aresztowanych wraz z nimi księży stanęło przed niemieckim sądem doraźnym. Po parodii procesu wszystkich duchownych skazano na karę śmierci (pod zarzutem rozpowszechniania nielegalnej literatury, posiadania broni i organizowania polskich manifestacji w dniu 11 listopada). Na skutek interwencji Watykanu władze niemieckie były jednak zmuszone złagodzić wyrok. Generalny gubernator Hans Frank „w drodze łaski” zamienił karę śmierci na dożywotnie pozbawienie wolności, a już 3 grudnia 1939 wszystkich trzynastu duchownych wywieziono do KL Sachsenhausen. Po 2,5-miesięcznym pobycie w obozie 73-letni biskup Fulman został zwolniony, po czym osadzono go w areszcie domowym w Nowym Sączu, gdzie przebywał do końca wojny. Biskup Władysław Goral został zamordowany w Sachsenhausen na początku 1945 roku. Żadna inna diecezja katolicka w Generalnym Gubernatorstwie nie została dotknięta tak daleko idącymi represjami ze strony okupanta (analogicznie potraktowano jedynie polskie duchowieństwo na ziemiach wcielonych do Rzeszy). Prawdopodobnie brutalna rozprawa z lubelską kurią diecezjalną była więc osobistą inicjatywą SS-Brigadeführera GlobocnikaPodczas konferencji kierowników głównych urzędów w „rządzie” Generalnego Gubernatorstwa (2 grudnia 1939) Hans Frank tłumaczył brutalną rozprawę z lubelską kurią diecezjalną koniecznością „totalnej walki z wszelkimi przejawami ruchu oporu w Generalnym Gubernatorstwie”. Patrz: ..

W noc wigilijną 23 grudnia 1939W 1939 roku 24 grudnia przypadał na niedzielę stąd zgodnie z ludową tradycją Wigilię Bożego Narodzenia obchodzono dzień wcześniej. z cel Zamku Lubelskiego wyciągnięto 10 znanych i szanowanych obywateli Lublina. Dla zachowania pozorów dołączono do nich jeszcze dwóch młodocianych przestępców kryminalnych, po czym zabrano wszystkich na stary cmentarz żydowski przy ul. Siennej. Tam w świetle reflektorów samochodowych całą dwunastkę rozstrzelano nad wykopanymi wcześniej grobami. Tej nocy zginęli: Stanisław Bryła (prezes Sądu Okręgowego w Lublinie, społecznik), Bolesław Sekutowicz (prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie), Edward Lipski (adwokat, były starosta zamojski i tomaszowski), Władysław Rutkowski (adwokat), prof. Czesław Martyniak (kierownik katedry filozofii prawa KUL), ks. prof. Michał Niechaj (wykładowca teologii dogmatycznej na KUL i Wyższym Seminarium Duchownym), Tadeusz Moniewski (dyrektor gimnazjum i liceum im. Stanisława Staszica), Antoni Krzyżanowski (dyrektor gimnazjum i liceum Wacławy Arciszowej), Józef Dańkowski (starosta powiatu lubelskiego), Tadeusz Illukiewicz (starosta powiatu lubartowskiego). Egzekucji dokonali funkcjonariusze 102. batalionu policji. Czesław Łuczak uważał, że owa zbrodnia stanowiła zaczątek „systematycznej akcji wyniszczania w Generalnym Gubernatorstwie polskiej inteligencji”. Ponadto tej samej nocy, nieopodal betoniarni za mostem kolejowym w Lubartowie, funkcjonariusze 102. batalionu policji rozstrzelali 48 Polaków oskarżonych o publiczne manifestowanie uczuć patriotycznych w dniu Polskiego Święta Niepodległości. W gronie ofiar znaleźli się m.in. mieszkańcy Brzeźnicy Książęcej, Kamionki, Rudzienka i Kraczewa.