Zamach na Johna F. Kennedy’ego – zamach dokonany 22 listopada 1963 w centrum Dallas na Elm Street, w wyniku którego został zamordowany 35. prezydent Stanów Zjednoczonych John F. Kennedy oraz ranny gubernator Teksasu John Connally.
Trwające dziesięć miesięcy dochodzenie komisji Warrena w tej sprawie (1963–1964) stwierdziło, że prezydent został zamordowany jedynie przez Lee Harveya Oswalda i że Jack Ruby również działał sam, gdy zastrzelił Oswalda, zanim ten mógł stanąć przed sądem. Stwierdzenie to było początkowo wspierane przez amerykańskie media, jednak badania prowadzone od 1966 do 2004 wykazały, że aż 80% Amerykanów podejrzewa, że doszło do zorganizowanego zamachu i zatuszowania dowodów.
Przebieg zamachu
W 1963 Kennedy przygotowywał się do mających się odbyć w następnym roku wyborów prezydenckich. Spodziewając się, że Partia Republikańska wystawi kandydaturę Barry’ego Goldwatera, urzędujący prezydent mógł zachować elektorat centrum. We wrześniu i październiku odwiedził 11 wschodnich stanów i miast, umacniając pozycję w rodzimej Partii Demokratycznej. Następnie pod koniec listopada Kennedy, wraz z wiceprezydentem Johnsonem, udał się do Dallas. Wizyta ta była zaplanowana przez Johnsona pięć miesięcy wcześniej i obejmowała także objazd kilku większych miast, jak Houston czy Austin.
thumb|Prezydencka limuzyna na Main Street 21 listopada prezydent z wiceprezydentem udali się do San Antonio, a następnie do Houston. Po obiedzie wydanym na cześć Alberta Thomasa panowie udali się do Fort Worth, gdzie przenocowali. Rano pierwsza para zjadła śniadanie, a następnie, zgodnie z programem dnia, mieli oni polecieć do Dallas i przejechać kawalkadą samochodów przez miasto. Dallas było miastem konserwatywnym, a więc nieprzychylnym prezydentowi i Demokratom. Kennedy został jednak dość ciepło przyjęty, pomimo tego że przedsiębiorca drukarski Robert Surrey rozpowszechniał wówczas ulotkę krytykującą prezydenta i jego gabinet.
W piątek 22 listopada około godziny 11.50 samochody z prezydentem Kennedym, jego żoną Jacqueline, a także gubernatorem Teksasu Johnem Connallym i jego małżonką Nellie Brill, ruszyły z lotniska Love Field. Limuzynę marki Lincoln prowadził agent Secret Service William R. Greer, a obok niego siedział jego kolega po fachu Roy H. Kellerman. Tuż za limuzyną prezydenta jechał tzw. „samochód tropiący”, w którym znajdowało się ośmiu agentów Secret Service. Za agentami ochrony jechał samochód z drugą parą i gubernatorem Ralphem Yarborough i kolejny samochód z ochroną wiceprezydenta. Około godziny 12.30 limuzyny przejeżdżały przez Elm Street, mijając magazyn książek. W tym momencie do prezydenta oddano kilka strzałów, a on sam złapał się za szyję i krzyknął „Boże, zostałem trafiony”.
Śmierć prezydenta
Pierwsza z kul trafiła Kennedy’ego w szyję i poważnie raniła gubernatora Connally’ego w klatkę piersiową. Druga kula trafiła w głowę prezydenta, rozrywając jego czaszkę. Widząc zaistniałą sytuację, pierwsza dama krzyknęła: „Boże, zabili mego męża... Jack! Jack!”, natomiast Connally krzyczał: „Zabiją nas!”. Kierowca limuzyny początkowo zwolnił, natomiast ochroniarz Clinton J. Hill osłonił swoim ciałem prezydenta. Zaraz potem samochód przyspieszył i pojechał do szpitala . Gdy lekarze zobaczyli rannego, wyczuli nieregularny oddech i brak pulsu. By ułatwić oddychanie, wykonali tracheotomię. Przez niespełna pół godziny próbowano jeszcze ratować życie Kennedy’ego, lecz bezskutecznie. Wkrótce potem, po godzinie 13.00, dr Kemp Clark, wyszedłszy z sali operacyjnej, oświadczył, że prezydent nie żyje. Niebawem posłano też po księdza Oscara Huberta z parafii Trójcy Świętej, by udzielił ostatniego namaszczenia.
Po śmierci Kennedy’ego pracownicy Białego Domu i członkowie najbliższej rodziny chcieli przewieźć trumnę do Waszyngtonu. Nieoczekiwanie pojawiły się trudności, bowiem koroner dr Earl Rose stwierdził, że zgodę na transport wyda dopiero po przeprowadzeniu autopsji. Policja i szeryf potwierdzili, że takie jest prawo stanowe. Jednak urzędnicy z Białego Domu siłą wyprowadzili trumnę i udali się na lotnisko, po czym niezwłocznie odlecieli do Waszyngtonu. Około 18.00 samolot wylądował w Andrews Air Force Base, a Jacqueline Kennedy, wraz ze swoim szwagrem, prokuratorem generalnym Robertem Kennedym, udała się do Bethesda, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok. Wykazała ona duże rany głowy i szyi, opisane jako wylotowe. Ponadto wykazała dwie mniejsze rany wlotowe w tyle czaszki i u podstawy karku. Raport z autopsji stwierdzał, że kule zostały wystrzelone „z punktu znajdującego się z tyłu zabitego i nieco powyżej jego poziomu”. Pogrzeb Johna F. Kennedy’ego odbył się 25 listopada na Narodowym Cmentarzu w Arlington i został ogłoszony dniem żałoby narodowej, a także zamknięto szkoły, urzędy, firmy i odwołano wiele wydarzeń publicznych. Wiele państw na świecie ogłosiło żałobę narodową m.in.: Irlandia, Holandia, Izrael, Meksyk, Brazylia, Maroko czy Filipiny.
Schwytanie zamachowca mały|Lyndon B. Johnson składa prezydencką przysięgę na pokładzie Air Force One w Dallas
Według wniosków komisji Warrena zabójcą prezydenta był marksista, były żołnierz US Marines Lee Harvey Oswald. Oswald przez kilka lat przebywał w ZSRR, skąd jednak wrócił do USA. Pracował w budynku składnicy podręczników w Dallas, z którego miały paść śmiertelne strzały.
Zaraz po ostrzelaniu prezydenckiej limuzyny ok. 12.33 Oswald opuścił składnicę książek i udał się do domu. Wziąwszy stamtąd rewolwer, ok. 13.16 zastrzelił usiłującego go zatrzymać policjanta J.D. Tippita. Niedługo po zabójstwie, Oswalda zauważył sklepikarz Calvin Brewer, który zwrócił uwagę na jego podejrzane zachowanie. Poszedł za Oswaldem do kina Texas Theater i nakazał kasjerce zawiadomić policję. O 13.46 piętnastu policjantów otoczyło kino i aresztowało Oswalda, który stawiał zaciekły opór. Tego samego dnia rozpoczęło się niemal 12-godzinne przesłuchanie podejrzanego, przeprowadzone w obecności agentów FBI. Oswald stanowczo zaprzeczył, jakoby miał związek z zabójstwami – zeznał, że jadł obiad na parterze magazynu, rozmawiał ze swoim szefem, a następnie pojechał autobusem i taksówką do domu. Na pytanie o posiadanie broni odparł: „Pan wie, co robią chłopcy, kiedy mają broń, po prostu noszą ją”. Zaprzeczył, by posiadał karabin Carcano, z którego strzelano i nie udzielił odpowiedzi, na pytanie: „dlaczego posługuje się fałszywym nazwiskiem Alek J. Hidell?”. Ponadto Oswald stwierdził, że lubi rodzinę prezydenta Kennedy’ego, a Johnson będzie kontynuatorem dotychczasowej polityki. Zażądał także sprowadzenia adwokata Johna Abta i odmówił poddania się badaniu wariografem. Przyznał także, że jest marksistą, „lecz nie leninowskim marksistą”. Z przesłuchania nie sporządzono stenogramu, a jedynie odręczne notatki funkcjonariuszy. O godzinie 19.10 został oficjalnie oskarżony o zabójstwo Tippita. Następnego dnia o 13.30 wniesiono oskarżenie o zabójstwo Kennedy’ego. Tego samego dnia po północy zamachowcowi umożliwiono udział w konferencji prasowej, na której pojawił się m.in. Jack Ruby. Poinformowano tam prasę, że Oswald zostanie w niedzielę 24 listopada przewieziony do aresztu powiatowego.
O godzinie 11.20 wyprowadzono skutego zabójcę prezydenta, otoczonego przez trzech funkcjonariuszy. Niespodziewanie z tłumu dziennikarzy wyskoczył, powiązany z mafią, Jack Ruby i oddał strzał z rewolweru Colt 38. Kula trafiła w brzuch Oswalda, który stracił przytomność. Niezwłocznie został przewieziony do szpitala Parkland, lecz lekarzom nie udało się uratować jego życia. Podobnie jak Kennedy, Oswald zmarł w tym samym szpitalu, 24 listopada o 13.07, 48 godzin po zabójstwie prezydenta. Argumentując swoje postępowanie, Ruby zeznał, że chciał się zemścić za śmierć Kennedy’ego i oszczędzić bólu Jacqueline. 14 marca 1964 roku teksański sąd skazał Ruby’ego na karę śmierci, lecz nie zdołano jej wykonać, bowiem Ruby zmarł w 1967 w więzieniu na raka.
Dochodzenia Kiedy rozeszła się wieść o zabójstwie Kennedy’ego, część polityków wpadła w panikę, obawiając się nuklearnego ataku na Stany Zjednoczone. Zamach był przedmiotem wielu dochodzeń i analiz:
Komisja Warrena thumb|Komisja Warrena, składająca raport na ręce prezydenta Johnsona Pierwsza komisja, która miała się zająć zbadaniem zabójstwa, to komisja Warrena, powołana przez świeżo zaprzysiężonego prezydenta Lyndona Johnsona 29 listopada 1963. Liczyła ona siedem osób, a na jej czele stanął prezes Sądu Najwyższego Earl Warren. W skład komisji wchodzili: były szef CIA Allen Dulles, przyszły prezydent Gerald Ford, były szef Banku Światowego John McCloy, senatorowie: Richard Russell i John Sherman Cooper oraz kongresmen Hale Boggs. Komisja przeanalizowała dziesiątki tysięcy dokumentów i przesłuchała ponad 550 świadków. Po dziesięciu miesiącach pracy 24 września 1964 komisja opublikowała ponad 900-stronicowy raport, w którym stwierdza, że to Lee Harvey Oswald zabił prezydenta z karabinu Mannlicher-Carcano (kaliber 6,5 mm) i działał sam. Amatorski film nakręcony przypadkiem podczas zamachu przez Abrahama Zaprudera oraz ekspertyzy balistyczne według niektórych wskazują, że Kennedy’ego trafiła kula wystrzelona z przodu (komisja Warrena stwierdziła, iż wszystkie strzały padły z tyłu i z góry, z piątego piętra składnicy książek, w której pracował Oswald). Dowodem na strzał z przodu miałby być ruch głowy Kennedy’ego, która się cofnęła. Specjaliści dyskredytują ten argument tym, że wystrzelony pocisk przekazał stosunkowo mało energii kinetycznej czaszce, a więcej miękkiej tkance, która wypryskując z rany wylotowej nadała głowie znaczny odrzut do tyłu (wyjaśnienie to ignoruje zasadę akcji i reakcji). Jeżeli prezydent rzeczywiście zostałby trafiony pociskiem wystrzelonym z przodu, podważałoby to wnioski komisji Warrena. Komisja stwierdziła także, że prezydenta ugodziły dwie kule: w kark i w głowę – ostatnia z tych ran okazała się śmiertelna. Ze względu na różnice w zeznaniach świadków nie określiła dokładnie, ile padło strzałów. Jej zdaniem sprawcą zamachu był wyłącznie Oswald, który tuż po zamachu był widziany w magazynie książek przez Howarda Brennana. Motywy, jakimi kierował się zamachowiec, zdaniem komisji mogły obejmować: nienawiść do wszelkiej władzy, oddanie dla ideałów komunizmu i marksizmu czy dążenie do zapisania się w annałach historii. Do raportu komisji dołączono kilkanaście załączników. W załączniku nr XII pt. Spekulacje i pogłoski komisja ustosunkowała się do plotek i teorii spiskowych powstałych po publikacji raportu. Pełna dokumentacja z prac komisji Warrena została złożona do Archiwum Narodowego w Waszyngtonie i utajniona do 2029 i 2039 roku. Całość dokumentacji w sprawie zabójstwa przechowywanej w Archiwum Narodowym odtajniono partiami w latach 2017–2025.
Śledztwo Garrisona W 1967 śledztwo w sprawie zamachu rozpoczął Jim Garrison, prokurator okręgowy Nowego Orleanu. W czasie dochodzenia był ośmieszany w mediach i miał przeciw sobie struktury służb specjalnych. Głównym celem dochodzenia Garrisona był wydział operacyjny CIA, charakteryzujący się silną propagandą antykomunistyczną. Według konkluzji prokuratora komisja Warrena przedstawiła nieprawdziwe wnioski, a Kennedy został zamordowany w wyniku spisku politycznego. Garrison uznał, że Oswald był kozłem ofiarnym.
Komisja Izby Reprezentantów thumb|Komisja ds. Zabójstw powołana przez Izbę Reprezentantów