Franciszek Jägerstätter (, urodzony jako Franz Huber; ur. 20 maja 1907 w Sankt Radegund, zm. 9 sierpnia 1943 w Brandenburgu) – austriacki rolnik, kościelny, tercjarz franciszkański (OFS), a także żołnierz Wehrmachtu. 6 lipca 1943 – jako osoba odmawiająca służby wojskowej podczas II wojny światowej – został skazany na śmierć za „osłabienie siły militarnej”, a 9 sierpnia tego roku stracony. 7 maja 1997 Izba Karna Sądu Okręgowego w Berlinie uchyliła wyrok sądu wojskowego skazującego Jägerstättera na śmierć. 1 czerwca 2007 papież Benedykt XVI wydał dekret uznający Franciszka Jägerstättera za błogosławionego. Beatyfikacja odbyła się w Nowej Katedrze w Linzu 26 października 2007.
Życiorys Dzieciństwo Urodził się 20 maja 1907 w małej wsi Sankt Radegund w Górnej Austrii, jako nieślubny syn Rosalii Huber, służącej z Eggeltsdorf, i Franza Buchmeiera z Tarsdorf, który zginął w 1915, podczas I wojny światowej. Jego rodzice nie mogli się pobrać z powodu biedy. Rosalia, na skutek powikłań porodowych, nie mogła mieć już więcej dzieci. Wychowaniem Franza zajęła się Elisabeth Huber, jego babka, ponieważ Rosalia nie mogła go zabrać ze sobą na służbę. Po latach chłopiec wspominał, że babka Elisabeth była bardzo dobrą kobietą, silną, ciepłą i religijną.
Od 1 maja 1913 do 1921 Franz uczył się w jednoizbowej szkole ludowej w Sankt Radegund. Z powodu problemów z wyżywieniem rodziny przez Elisabeth Huber (od 1896 musiała sama utrzymywać rodzinę, bowiem jej mąż Johann Huber zmarł wówczas na gruźlicę płuc, a siostra Rosalii – Maria – także urodziła dwoje nieślubnych dzieci, które trafiły pod opiekę babki), mały Franz musiał trafić do domu rodziny ojca, Franza Buchmeiera.
19 lutego 1917 Rosalia wyszła za mąż za Heinricha Jägerstättera, właściciela gospodarstwa dzierżawnego. 12 października 1917 Franciszek został przez Heinricha usynowiony i otrzymał nazwisko Jägerstätter. Dla Rosalii ślub wiązał się z awansem społecznym – z dotychczasowej służącej stała się gospodynią gospodarstwa. Mogła też zabrać syna do domu. Pojawiły się jednak nowe trudności – Heinrich był alkoholikiem, a jego nietrafione inwestycje w prowadzonym gospodarstwie bardzo źle wpływały na finanse rodziny.
Młodość W 1927 Franz pracował jako najemny robotnik w gospodarstwie w bawarskim Teising koło Altötting, później przez trzy lata w kopalni w Styrii, a w 1931 (lub w 1930) wrócił do rodzinnej wsi. Dzięki pieniądzom zarobionym w kopalni został pierwszym we wsi posiadaczem motocykla. Był bywalcem w lokalnej gospodzie i często uczestniczył w zabawach tanecznych. Brał udział w bójkach i po jednej z nich spędził kilka dni w areszcie. Owocem nawiązanego tam przelotnego romansu z Theresie Auer była córka Hildegard, która urodziła się 1 sierpnia 1933. W tym samym roku umarł ojczym, Heinrich Jägerstätter, i adoptowany syn odziedziczył gospodarstwo. thumb|Dom Franza Jägerstättera, Sankt Radegund. Obecnie siedziba muzeum.
Małżeństwo W Wielki Czwartek 1936 Jägerstätter poślubił Franziskę Schwaninger, chłopkę z sąsiedniej parafii Hochburg-Ach. Para poznała się pół roku wcześniej na jednej potańcówek w gospodzie „Zur Reib”, w której przez ostatnie dwa lata pracowała Franziska.
Franziska pochodziła z religijnej, katolickiej rodziny. Jej babka należała do Trzeciego Zakonu franciszkańskiego, a ponadto wraz z ojcem dziewczyny, Lorenzem Schwaningerem, należała do Sodalicji Mariańskiej. W 1935 roku Franziska rozważała wstąpienie do zakonu, a w pierwszym okresie znajomości z Franciszkiem to ona dopingowała go, by uczestniczył w nabożeństwach i przystępował do sakramentów. Przed ślubem Franz z narzeczoną pojechali do rodziny Theresie Auer, matki Hildegard, by zaproponować, że zabiorą małą Hildę, nieślubną córkę Franza, do siebie. Matka dziecka i babka odmówiły.
Oznaką początków wewnętrznej przemiany, jakiej doznał Jägerstätter, była podróż poślubna do Rzymu, w którą młoda para wyruszyła już w dniu ślubu. Małżonkowie doczekali się trzech córek, a Franz wykazywał silny związek z nimi i woził je w wózku na spacery.
Okres dwóch pierwszych lat małżeństwa zbiegł się także z ożywioną dyskusją w Kościele na temat encykliki Mit brennender Sorge Piusa XI, w której nie padało wprawdzie ani razu określenie „narodowy socjalizm”, ale była papieskim orędziem potępiającym nazizm (jako przejaw neopogaństwa) oraz politykę prowadzoną przez Niemcy hitlerowskie.
W pierwszym okresie małżeństwa Franziska była bardziej aktywna religijnie niż mąż. Regularnie praktykowała udział w nabożeństwach i przystępowała do sakramentów. Jej postawa intrygowała Franza. Z czasem i on zaczął gorliwiej uczestniczyć w praktykach religijnych. Lokalna społeczność przyjmowała nową postawę Franza z pewnym zdziwieniem – codziennie uczestniczył we mszy św., przystępował do sakramentów i pielgrzymował wraz z żoną do sanktuarium w Altötting. W 1940 wstąpił do franciszkańskiego Trzeciego Zakonu, a rok później został zakrystianem w lokalnej parafii. Przemiana była możliwa dzięki wsparciu żony, która wywodziła się z wierzącej rodziny. Po latach Franziska wspominała, że obydwoje „wzajemnie pomagali sobie w wierze”. Wspólnie czytali Biblię, ale lektura teologiczna była już tylko domeną Franciszka, bowiem Franziska była zbyt zmęczona po pracy w gospodarstwie i opiece nad dziećmi.
Przełom Jägerstätter opisywał, że w styczniu 1938 miał sen, w którym widział pociąg jadący wokół góry, którego wagony były zapełnione dorosłymi i dziećmi z okolicy, a słyszany we śnie głos miał wyjaśniać, że „ten pociąg jedzie do piekła”. Franz rozumiał ten sen jako ostrzeżenie przed skutkami wprowadzanego narodowego socjalizmu i potrzebę określenia się, czy chce być narodowym socjalistą, czy katolikiem.
Po Anschlusie z 11 marca 1938 zorganizowane zostało referendum w sprawie przyłączenia Austrii do III Rzeszy. W tym okresie lokalna społeczność nie sprzyjała narodowym socjalistom. Franciszek pierwotnie nie chciał brać udziału w planowanym referendum w sprawie „przyłączenia” Austrii do Niemiec. Wskazywał, że nie ma realnego wyboru, gdyż Niemcy już i tak wkroczyli do Austrii siłą. Społeczność była jednak przestraszona perspektywą konsekwencji odmówienia udziału w głosowaniu. Do udziału w referendum Franciszka przekonał kowal, osoba szanowana w parafialnej społeczności. Franziska także odczuwała silną presję wywoływaną przez narodowosocjalistyczne akty przemocy. Mówiła, że „wszędzie zabierano ludzi”. Przyłączyła się do głosów przymuszających Franciszka, mówiąc, że przestanie go kochać, jeśli jej nie posłucha. Później żałowała tych słów, ale Franciszek poszedł na głosowanie. Jako jedyny zagłosował na „nie”, ale władze wyborcze zataiły ten głos sprzeciwu i w sprawozdaniu zapisały 100% głosów na „tak”. Dla Franciszka oddanie głosu w sposób zgodny z sumieniem było istotne. Dzięki temu zachował swobodę działania.
Jägerstätter krytycznie oceniał stanowisko i działania austriackiego Kościoła w sprawie referendum.
Jägerstätter odmówił też przyjęcia zapomogi na trójkę dzieci wypłacanej w ramach państwowego programu wspierającego rodziny. Sukcesywnie wycofywał się z życia publicznego, by nie być wciąganym w dyskusje polityczne. Odnotował, że ośmiu z dwunastu księży dekanatu, do którego należała jego parafia, zostało aresztowanych przez Gestapo pod zarzutem krytycznych wystąpień wobec władzy „tysiącletniej Rzeszy” podczas kazań. Postawa Jägerstättera nie znajdowała zrozumienia wśród lokalnej społeczności i traktowano go jako dziwaka. thumb|Stolperstein poświęcony Franzowi Jägerstätterowi
Wehrmacht W czerwcu 1940 Franz został powołany do odbycia służby wojskowej w jednostce Wehrmachtu w Enns (lub Braunau) i 17 czerwca tego roku złożył w Braunau am Inn przysięgę na wierność Hitlerowi. Franziska, która kilka tygodni wcześniej urodziła trzecią córkę, zachorowała, a teściowa trafiła do szpitala. Burmistrz, powiadomiony przez sąsiada Jägerstätterów interweniował u władz i Franciszek po kilku dniach został zwolniony, jako osoba „niezbędna”.
Po drugim wcieleniu do wojska, w październiku 1940, służył w Wehrmachcie przez pół roku, do kwietnia 1941, kiedy to opuścił jednostkę, również po interwencji burmistrza. W okresie pełnienia służby wojskowej zwrócił uwagę na przeprowadzaną w III Rzeszy eutanazję osób chorych psychicznie w ramach akcji T4 i publicznie oświadczył, że więcej nie podejmie służby wojskowej. Jego sprzeciw wynikał z przekonań religijnych. Franz Jägerstätter odrzucał opinie kapłanów i biskupów, którzy doradzali mu zmianę decyzji ze względu na rodzinę lub obowiązek wobec ojczyzny. Uważał, że Niemcom należało stawić opór zbrojny w czasie aneksji Austrii.
Rosalia Jägerstätter, matka Franciszka, bała się o życie syna, więc mobilizowała rodzinę i sąsiadów, by wpłynęli na niego i skłonili do zmiany nastawienia. Franziska początkowo także starała się wpłynąć na zmianę stanowiska: „Na początku usilnie go prosiłam, aby nie wystawiał swojego życia na niebezpieczeństwo. Później jednak, gdy wszyscy dookoła zaczęli spierać się z nim i mu wymyślać, mam na myśli rodzinę, zaprzestałam tego”. Franziska wykazywała coraz większe zrozumienie dla postawy męża.
8 grudnia 1940, podczas stacjonowania jednostki w Enns, Jägerstätter wraz z innym żołnierzem zostali przyjęci do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Do reguły należało zobowiązanie do „wprowadzania pokoju”. W rok po obłóczynach Franz miał złożyć profesję w rodzinnej miejscowości.
Jägerstätter nie był jednak zdeklarowanym pacyfistą. Jednostkowy udział w wojnie, którą wywołał Hitler, by zawładnąć światem, uważał za ciężki grzech i winę: „A czego wymaga się od chrześcijan? Nie mają składać ofiar, ale za to napadać na innych ludzi, rabować, a nawet mordować, żeby mogła powstać narodowosocjalistyczna światowa Rzesza”. Równocześnie nie zgadzał się z poglądem, że taka wojna nie może być traktowana jako niesprawiedliwa, bowiem ma także służyć w zwalczeniu bolszewizmu.
Odmowa pełnienia służby wojskowej stanowiła dla Jägerstättera niebezpieczeństwo utraty życia. Wszyscy bliscy – włącznie z żoną – starali mu się wyperswadować upór, ale gdy pozostał samotny przy swoich poglądach, wsparła go żona. Gdyby nie udzieliła mu poparcia, pozostałby osamotniony przeciw wszystkim. Franz szukał wsparcia u kilku duchownych, w tym u swojego proboszcza, który podczas spowiedzi nazwał go samobójcą i u biskupa Linzu Josepha Fließera, który próbując nakłonić Franza do zmiany stanowiska, powoływał się na poczucie odpowiedzialności: „Daremnie wyjaśniałem mu zasady moralne, co do stopnia odpowiedzialności obywatela i osoby prywatnej za czyny przełożonych, i przypominałem mu o jego znacznie większej odpowiedzialności za swoje życie prywatne, szczególnie za rodzinę.”
W 1941, po śmierci dotychczasowego kościelnego z kościoła w Sankt Radegund, Jägerstätter przyjął propozycję objęcia tej funkcji.
Wreszcie Jägerstätter po raz trzeci został powołany do wojska. 23 lutego 1943 otrzymał wezwanie do stawienia się 25 lutego w jednostce w Enns. Do swojego przyjaciela, proboszcza Josefa Karobatha napisał: „Muszę Cię poinformować, że prawdopodobnie już niedługo stracisz kolejnego ze swoich parafian. Otrzymałem dziś powołanie...”.
Do Enns przybył 28 lutego rano. 1 marca koło południa opuścił dom proboszcza Krenna i udał się do koszar, w których zameldował się wieczorem. Następnego dnia opuścił koszary na kilka godzin, a po powrocie zgłosił odmowę podjęcia służby wojskowej. Tego samego dnia rozpoczęły się przesłuchania, po czym został przewieziony do aresztu śledczego Wehrmachtu w Linzu. Dopiero tam napotkał innych osadzonych, którzy także protestowali przeciw udziałowi w wojnie i odmawiali pełnienia służby. 4 maja został przekazany do berlińskiego aresztu śledczego Wehrmachtu w Tegel, by jego sprawę rozpatrywał jednoinstancyjny Sąd Wojenny Rzeszy w Berlinie, który był przeznaczony dla wybranych grup oskarżonych, w tym „ciężkich przypadków”. thumb|Współczesny (2006) wygląd budynku w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg, w którym mieścił się Sąd Wojenny III Rzeszy (Reichskriegsgericht)
Sąd Wojenny i wyrok