Zadziele – dawna wieś w powiecie żywieckim, obecnie prawie w całości zatopiona przez wody Jeziora Żywieckiego. Jej niewielki fragment, określany jako Działy Zadzielskie, wchodzi w skład żywieckiej dzielnicy Moszczanica.
Historia Początki miejscowości i okres do I wojny światowej W 1608 Mikołaj Komorowski, będący ówczesnym właścicielem państwa żywieckiego, założył na terenie Starego Żywca folwark nazywany później Starożywieckim, przesiedlając kmieci z zajętego przez niego terenu na obszar zlokalizowany „za działem”. Założona przez niego w ten sposób osada przyjęła nazwę Zadziele. Graniczne umieszczenie miejscowości podkreślane było w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego. Umieszczono tam również informację, że mieszkańcy wsi zajmują się przewożeniem różnych materiałów. Z pobliskich lasów pozyskiwano drewno, które spławiano wodami Soły. Ludność osady trudniła się także rolnictwem, hodowlą zwierząt oraz rzemiosłem.
Wieś rozlokowana była nad potokiem Moszczanka oraz rzeką Łękawką. Te dwa cieki wodne wpadały na terenie miejscowości do Soły, która określała jej zachodnią granicę. Osada w początkach swojego istnienia posiadała powierzchnię około 250 ha, z czego około ⅓ była regularnie zalewana przez występującą z brzegów Sołę. W zachodniej części miejscowości, między Sołą a drogą z Żywca do Kęt, zlokalizowane były trzy stawy, nazywane „dworskimi”. Od północy wieś sąsiadowała ze stokami pobliskich gór, za którymi znajdowała się Tresna, od północnego wschodu – z Oczkowem, od wschodu – z Łękawicą, od południowego wschodu – z Moszczanicą, a od południa – ze Starym Żywcem.
W inwentarzu opublikowanym w 1712 Zadziele było wsią wchodzącą w skład klucza starożywieckiego. Było osadą rolną, a chłopi w niej zamieszkali mieli obowiązek posiadania konia. Pańszczyzna była odrabiana przez 14 rolników po półtora dnia tygodniowo. Na rzecz dworu pracowali również młynarze oraz pozostała ludność trudniąca się działalnością pozarolniczą. W 1727 miejscowość była objęta klęską głodu, co zostało odnotowane przez Andrzeja Komonieckiego.
Zadziele znajdowało się w rozwidleniu dwóch mocno uczęszczanych traktów – zachodniego z Żywca do Kęt („dolna droga”) i wschodniego, prowadzącego z Żywca do Łękawicy, a dalej dzielącego się w kierunku Andrychowa oraz Suchej („górna droga”). Obie wspomniane trasy były połączone przez biegnącą prostopadle do nich bitą drogę, poprowadzona w pobliżu Łękawki, wzdłuż której to ulicy rozlokowane zostały zabudowania Zadziela. Skrzyżowania drogi wiejskiej z traktami stanowiły centralne punkty miejscowości. Nad przepływającymi przez miejscowość rzekami przewieszone były drewniane mosty.
W wyniku klęski głodu w Galicji w latach 40. XIX wieku mieszkańcy Zadziela żywili się korzeniami perzu, lebiodą i korą niektórych gatunków drzew. Wieś dotknęła wówczas epidemia cholery, w wyniku której zginęło wielu jej mieszkańców. Z powodu ogromnej zgonów w wyniku epidemii, zmarli nie byli chowani na cmentarzu parafialnym w Starym Żywcu, lecz grzebano ich w mogiłach urządzonych pod lasem na terenie Zadziela. Kamienne krzyże na grobach powstałego w ten sposób cmentarza cholerycznego zostały zachowane do czasu zatopienia miejscowości.
Pańszczyzna została tu zniesiona w 1848, jednak mieszkańcom wsi zabroniono korzystać z lasu, znajdującego się w prywatnym posiadaniu właścicieli dóbr żywieckich. Otrzymali jednak możliwość korzystania z tzw. lasu ekwiwalentowego, w którym prace były ściśle regulowane i odbywały się pod nadzorem służb leśnych. W 1888 r. wieś Zadziele składała się z 96 domów zamieszkałych przez 633 osób (311 mężczyzn i 322 kobiety). 25 osób było żydami, a pozostali należeli do kościoła rzymskokatolickiego.
W końcu XIX wieku wygląd wsi uległ zmianie na skutek powstania na jej terenie licznych budynków murowanych, które zaczęły przeważać w miejscowości charakteryzującej się do tej pory przeważnie drewnianym budownictwem. W dolnej części wsi usytuowany był drewniany budynek, w którym gdzie pobierano opłatę za przejazd (myto), a pozyskany w ten sposób dochód przeznaczany był na remonty miejscowych dróg. Pobór opłat prowadzony był do 1918.
31 grudnia 1910 Zadziele zamieszkiwało 766 osób. Przed wybuchem I wojny światowej utworzona tu została szkoła, co odnotowane zostało w roczniku „Szematyzm Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim”. Była to jednoklasowa szkoła ludowa, działająca w drewnianym domu prywatnym należącym do rodziny Siwków, zlokalizowanym w przysiółku Myto przy drodze w kierunku Tresnej. Szkoła prowadziła naukę czytania, pisania oraz liczenia, a zajęcia odbywały się jedynie podczas miesięcy zimowych, ponieważ w pozostałym okresie uczniowie zajęci byli pracami polowymi oraz wypasem bydła, kóz i gęsi.
Podczas I wojny światowej część mieszkańców została wcielona do armii. Wstępowano również dobrowolnie do oddziałów polskich, prowadzących walkę na rzecz niepodległości. W 1917 miała miejsce tu epidemia czerwonki. W efekcie w kościele w Starym Żywcu odbywały się wówczas nawet dwa pogrzeby dziennie jej ofiar.
Zadziele w dwudziestoleciu międzywojennym Po zakończeniu I wojny światowej nastąpił dynamiczny rozwój społeczności Zadziela, związany z zatrudnianiem się miejscowej ludności w tutejszej fabryce i zakładach rzemieślniczych, a także w zakładach przemysłowych zlokalizowanych w Żywcu i Bielsku. W przeciwieństwie do mieszkańców zatrudnionych w przemyśle, sytuacja ludności rolniczej na terenie miejscowości nie należała do korzystnych w wyniku częstych wylewów Soły niszczących uprawy, co skutkowało głodem miejscowych rolników. Kobiety z Zadziela zatrudniane były jako dworskie pracownice dorywcze, pracując przy zbiorach buraków i ziemniaków lub przy żniwach za bardzo niskie wynagrodzenie. Młode dziewczęta podejmowały pracę jako służące w żydowskich domach na terenie Zabłocia, a ich zapłatą było często jedynie wyżywienie i odzież.
Mieszkańcy praktykowali organizację nocnych wart w celu zawiadomienia społeczności w przypadku pożaru i w celu ochrony ich przed kradzieżami. Wartę prowadziły dwie osoby delegowane z kolejnych domów, które zajmowały się patrolowaniem miejscowości, a w razie potrzeby ogłaszały alarm poprzez dęcie w róg. Działała tu także jednostka straży pożarnej, do której wyposażenia w latach 20. XX wieku należała jedynie ręczna pompa oraz bosaki. Przesyłki pocztowe na terenie Zadziela roznoszone były przez listonosza, określanego tu mianem „pocztyliona”. Przechodził on przez wieś na piechotę i ogłaszał przesyłkę za pomocą trąbki, wywołując adresata do wyjścia po nią. Ogłoszenia urzędowe były odczytywane przez chłopca wyposażonego w bębenek, którego dźwiękiem zwoływał ludzi z okolicznych domów i odczytywał wiadomość. Czynność tę powtarzał co kilka gospodarstw.
Uroczystości odbywające się we wsi były organizowane w wystawny sposób. Uczestniczący w nich mężczyźni ubierali służbowe mundury, natomiast niezamężne kobiety zakładały strój krakowski. Dla młodszych dziewczynek przeznaczone były białe sukienki.
Zgodnie z wynikami Pierwszego Powszechnego Spisu Ludności z 1921, miejscowość zamieszkiwana była przez 711 osób, z których 705 zadeklarowało narodowość polską, 3 – niemiecką, a kolejne 3 osoby – żydowską. Znajdowało się tu wówczas 140 budynków mieszkalnych, z których 3 pozostawały niezamieszkałe.
Na początku lat 20. XX w. powstał własny budynek dla szkoły powszechnej, który został wyposażony w pięć sal lekcyjnych i od tego czasu rozpoczęto tu prowadzenie zajęć przez cały rok szkolny. Uczniowie w klasach byli w różnym wieku, najstarsi siadali z tyłu klasy. W szkole znajdowały się przybory, takie jak tabliczki, rysiki, kreda. Nauka trwała sześć lat, po których zdobywano dyplom jej ukończenia. Okres ten mógł być jednak skracany. Ponadto na poczet kolejnego roku edukacji zaliczano dwukrotne uczęszczanie do klasy o stopień niższej. Odbywały się lekcje religii, które prowadził proboszcz parafii w Starym Żywcu. Dawny obiekt szkolny został natomiast przeznaczony na restaurację, którą prowadziła rodzina Słonków.
Społeczność miejscowości należała do dobrze zorganizowanych. Początkiem lat 30. XX w. dzięki Józefowi Wandzlowi, angażującemu się w pracę społeczną na terenie wsi, w Zadzielu działalność rozpoczęła chłopska Kasa Stefczyka oraz Kółko Rolnicze, które dokonywało zakupu sprzętów mechanicznych, usprawniających pracę, jak tryjer oraz młockarnia, wyprodukowana przez zakłady „Cegielski”. Maszynowym młóceniem zboża zajmowali się także bracia Wojciech i Ludwik Tomaszkowie, posiadający silnik spalinowy oraz maszynę wąskomłotną i prowadzący obwoźne młócenie w stodołach miejscowych gospodarzy. We wsi wprowadzono do użytku nawozy sztuczne, zaczęto też sadzenie nowych odmian ziemniaków. Aktywną działalność prowadziła tu Polska Partia Socjalistyczna. Miejscowość odwiedził ponadto Wincenty Witos.
Zadziele pozbawione było własnego lekarza. Po porady lekarskie udawano się do Żywca, jednak w związku z wysokim kosztem usługi, często korzystano z pomocy miejscowych znachorów. W miejscowości działalność prowadziła położna, jednak pomimo tego panowała wysoka śmiertelność niemowląt i kobiet po porodzie. Sytuacja uległa poprawie po 1930, kiedy wprowadzone zostały obowiązkowe szczepienia przeciwko ospie. Mieszkańcy cierpieli jednak nadal na gruźlicę oraz dur brzuszny, którego epidemia nawiedziła wieś w 1934. Jednocześnie rozpowszechniła się tu wówczas pryszczyca, w wyniku której zmarło licznie bydło domowe.
Do 1934 Zadziele stanowiło siedzibę gminy jednowioskowej. Po wprowadzeniu gmin zbiorowych, 1 sierpnia 1934 wieś weszła w skład gminy Sporysz.
W dwudziestoleciu międzywojennym zabudowa miejscowości składała się zarówno z obiektów murowanych, jak i drewnianych budynków krytych gontem i słomą. Znajdowały się tutaj również nadal chaty kurne z klepiskiem, z których ostatnia została zachowana do momentu budowy Jeziora Żywieckiego. W latach 30. XX wieku przy skrzyżowaniu z drogą do Kęt zlokalizowane były budynki szkoły podstawowej, komisariat policji zatrudniający trzech policjantów, restauracja oraz dwie betoniarnie, zajmujące się m.in. wytwarzaniem dachówek. Przy górnym skrzyżowaniu z drogą do Andrychowa i Suchej mieścił się sklep spożywczy Józefa Wandzla, karczma Żyda Rufaizena, piekarnie piekarnia Tyca i Józefa Nowaka, masarnia Franciszka Nowaka oraz Fabryka Mebli. Podstawę pożywienia ludności stanowiły własne plony, hodowano warzywa i owoce.
Organizacją działalności kulturalnej na terenie Zadziela zajmował się Jan Jakubiec, pełniący od 1933 stanowisko kierownika miejscowej szkoły, wraz z pracującą w niej nauczycielską Strużyńską oraz Ludwikiem Czarnotą, miejscowym aktorem i inicjatorem przedstawień teatralnych, pełniącym także funkcję strażaka. Wystawiane były przestawienia okolicznościowe. Z okazji Święta Narodowego Trzeciego Maja oraz Narodowego Święta Niepodległości miały miejsce akademie patriotycznie oraz pochody młodzieży z lampionami przez miejscowość.
W latach 1934–1935 wieś została zelektryfikowana. Po 1935 sytuacja materialna mieszkańców Zadziela uległa dalszej poprawie. Zainaugurowano komasację gruntów, a także rozpoczęto uregulowanie koryta Łękawki oraz budowę Domu Spółdzielni, a przy pracach tych zatrudnienie znalazła miejscowa ludność. W okresie międzywojennym dokonano ponadto poszerzenia drogi oraz budowy strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej. We wschodnim rejonie miejscowości funkcjonował zakład wyrobów metalowych Ignacego Czarnoty, wyrobów kuchennych, drucianych i siatek Rusa, tokarstwa drzewnego Wiktora Buczka, produkcji dachówek Jana Masnego i wyrobów betoniarskich Władysława Jędryski. W tym okresie do znanych miejscowych rzemieślników należeli ponadto stolarz Jan Polanko, szewc Strykacz, kowal Matuszek, krawiec Stanisław Nowak i kamieniarz Franciszek Łatanik.
II wojna światowa