Korczak – polsko-niemiecko-brytyjski film biograficzny z 1990 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy, nakręcony na podstawie scenariusza Agnieszki Holland. Opowieść o Januszu Korczaku, polskim lekarzu i pedagogu żydowskiego pochodzenia, koncentrująca się na ostatnich latach z jego życia (1936–1942), w której tytułową rolę zagrał Wojciech Pszoniak.

Korczak jest drugą, po filmie Jest pan wolny, doktorze Korczak (1974) Aleksandra Forda, fabularną biografią pedagoga. Ekranizację jego losów Wajda planował już od 1982, a wkrótce potem Holland ukończyła sporych rozmiarów scenariusz. Ze względu na miażdżącą, umotywowaną politycznie kolaudację, film można było skierować do produkcji dopiero w 1989, dzięki staraniom producentki Reginy Ziegler.

Korczak, początkowo ciepło przyjęty na 43. MFF w Cannes, w wyniku nagonki przypuszczonej przez Claude’a Lanzmanna i Danièle Heymann na łamach pisma „Le Monde” napotkał poważne problemy z dystrybucją. W Polsce zebrał mieszane recenzje krytyków i okazał się komercyjną porażką; w kraju i za granicą Wajda spotykał się z zarzutami apoteozy Korczaka i odczytania jego postaci w kluczu chrześcijańskim. Dopiero późniejsze analizy filmowe wykazały, że portret Korczaka w filmie Wajdy jest bardziej zniuansowany i łączy w sobie elementy zarówno teologii chrześcijańskiej, jak i judaistycznej.

Fabuła mały|upright=0.85|Janusz Korczak, tytułowy bohater filmu Akcja Korczaka zaczyna się w 1936, gdy Polskie Radio zawiesza audycję prowadzoną przez Janusza Korczaka. Młodzi Żydzi z Domu Sierot opowiadają swemu dawnemu opiekunowi, że nie mogą się bronić przed antysemityzmem w Polsce i są pozbawieni szacunku ze strony Polaków. On sam wdaje się w kłótnię z zatrudnioną polską praczką, która odmawia „prania żydowskich gówien”. Tymczasem jeden z pensjonariuszy Domu Sierot, Józek, jest zauroczony polską dziewczynką Ewą, jednak związek ten jest skazany na porażkę.

We wrześniu 1939, wkrótce po niemieckiej agresji na Polskę, Korczak zakłada polski mundur, mimo namów ze strony wychowanka Heńka, by tego nie robił. Gdy powstaje getto warszawskie, do którego zostaje przeniesiony sierociniec, Korczak żąda od lokalnej komórki Gestapo zwrotu skradzionego wozu z kartoflami dla Domu Sierot. Zostaje aresztowany i osadzony w jednej celi z dyrektorem Polskiego Radia, który z zażenowaniem przeprasza Korczaka za zawieszenie audycji sprzed lat. Korczak wychodzi z Pawiaka dzięki wstawiennictwu niemieckiego lekarza, który znał jego artykuły. Idąc do nowej siedziby sierocińca, pedagog z oburzeniem dostrzega żydowskiego policjanta bijącego dziecko.

Korczak jednoznacznie odrzuca propozycje Maryny Falskiej i Stefanii Wilczyńskiej, by go przenieść na stronę aryjską. Jednocześnie stara się, by jego wychowankowie nie byli zaaferowani wojną; prowadzi normalnie zajęcia i bawi się z nimi. Zajmuje się też aprowizacją, żebrząc o żywność w getcie. Spotyka Szlomę, zawszonego chłopca opiekującego się umierającą matką, po czym zabiera go do siebie i oddaje pod opiekę Józka. Sam zaś sprzecza się z warszawskim Judenratem, protestując przeciwko warunkom, w jakim mieszkają dzieci i błagając o udzielenie im potrzebnej pomocy.

Pewnego dnia Korczak staje się naocznym świadkiem egzekucji tramwajarza wyrzucającego z tramwaju chleb podczas przejazdu przez getto. Zostaje zauważony przez Niemców, lecz ratuje go dawny wychowanek Icek Szulc, zajmujący się teraz szmuglem. Icek organizuje wśród szmuglerów zbiórkę pieniędzy dla Korczaka. Pedagoga spotykają bojownicy Bundu, wśród których znajduje się dawny wychowanek Korczaka, oskarżający nauczyciela o wychowywanie „mięczaków”. Gdy do getta docierają informacje o mordach na wywiezionych z niego Żydach, Korczak mimo wszystko odmawia zamknięcia sierocińca. Powtórnie odrzuca propozycję Falskiej.

Gdy Niemcy likwidują sierociniec, przewodniczący Judenratu, Adam Czerniaków popełnia samobójstwo, natomiast Korczak i jego wychowankowie idą spokojnie ulicami pogrążonego w chaosie getta. Nieobecni w tym czasie w Domu Sierot Józek i Szloma informują Falską o wywózce dzieci. Tymczasem Korczak wraz z dziećmi wsiada do wagonów. Pociąg wyrusza z Umschlagplatzu do obozu zagłady w Treblince. W ostatniej wizyjnej scenie filmu wagon z Korczakiem i jego dziećmi odłącza się od składu. Dzieci wybiegają z niego wraz z Korczakiem, po czym wszyscy znikają we mgle.

Obsada Źródło: Filmpolski.pl

Produkcja

Przygotowania mały|Andrzej Wajda (2012), reżyser filmu mały|Agnieszka Holland (2014), scenarzystka filmu Pierwszą fabularną filmową biografię Janusza Korczaka nakręcił jeszcze Aleksander Ford w 1974 pod nazwą Jest pan wolny, doktorze Korczak. Był to jednak film zupełnie nieudany. Jak pisała Joanna Preizner, „w pamięci pozostawał Korczak, który potykając się wołał «Herr Jesus», żołnierze niemieccy tańczący przy dźwiękach instrumentów elektronicznych z lat siedemdziesiątych, opaska z Gwiazdą Dawida noszona przez Doktora raz na prawym, raz na lewym ramieniu (w rzeczywistości programowo nie nosił jej w ogóle)”. Po kilku latach od klęski filmu Forda biografią pedagoga zainteresował się Andrzej Wajda.

Andrzej Wajda rozważał realizację filmu o Korczaku od 1982, gdy amerykański producent Larry Bachman zaproponował mu scenariusz Johna Brileya. Rola Korczaka pierwotnie przeznaczona była dla Richarda Dreyfussa, a scenariusz Brileya obejmował całość biografii bohatera. Jednakże Wajda od początku planował, iż rolę pedagoga zagra Wojciech Pszoniak, toteż negocjacje z Amerykanami stanęły w miejscu.

Scenariusz i realizacja W 1982 w kierowanym przez Wajdę Zespole Filmowym „X” Agnieszka Holland złożyła własny scenariusz proponowanego filmu o Korczaku. Projekt Holland obejmował okres od drugiej połowy lat 30. XX wieku, kiedy Korczak był już znanym pedagogiem, aż do sekwencji marszu Domu Sierot na warszawski Umschlagplatz. Holland ekstensywnie cytowała prawdziwe wypowiedzi Korczaka, zapisane w jego Pamiętniku, a sceny fikcyjne ograniczała do minimum.

W 1983 odbyła się pierwsza, miażdżąca dla Holland kolaudacja pierwszej wersji jej scenariusza. Wśród osób oceniających scenariusz byli Czesław Pilichowski (przed wojną antysemita i zwolennik Narodowej Demokracji, później nawrócony komunista) oraz Alicja Szlązakowa; oboje autorów recenzji negowało przedwojenny antysemityzm i usiłowało zdyskredytować Holland. Większe zrozumienie dla scenariusza Holland okazywał Jerzy Bossak, który dzielił się ze scenarzystką szeregiem uwag merytorycznych.

Realizacja filmu w koprodukcji, ze względu na miażdżącą kolaudację, musiała zostać odłożona do momentu transformacji ustrojowej w 1989. Wówczas zachodnioniemiecka producentka Regina Ziegler odkupiła od Bachmana prawa do realizacji scenariusza Holland, a Wajda – któremu scenariusz Holland był bliski – mógł rozpocząć zdjęcia. Scenografię do filmu stworzył Allan Starski, natomiast muzykę opracował Wojciech Kilar. Zdjęcia do filmu wykonał Robby Müller. Film kręcono w Warszawie (ul. Mała i Stalowa) oraz w Łodzi (ul. Włókiennicza i Łagiewnicka), pomiędzy 20 września a 21 grudnia 1989.

Rozpowszechnianie Premiera Korczaka odbyła się 6 maja 1990 na 43. MFF w Cannes, w ramach pokazów pozakonkursowych. Publiczność przyjęła wówczas film oklaskami na stojąco, trwającymi 20 minut.

Rekonstrukcja cyfrowa W 2016 roku film w Polsce został poddany cyfrowej rekonstrukcji przez warszawskie studio rekonstrukcyjne Fixafilm. W 2020 roku nakładem wydawnictwa Filmostrada odnowiona wersja ukazała się na płytach DVD i Blu-ray (w ramach serii Klasyka Polskiego Kina), w oryginalnych proporcjach 1.67:1, z udźwiękowieniem Dolby Digital 2.0.

Odbiór Frekwencja kinowa Korczak, ze względu na kontrowersje towarzyszące jego premierze, nie wszedł do szerszej dystrybucji i nawet w Polsce pozostał niezauważony przez lokalną widownię. Po wprowadzeniu do kin w październiku 1990 obejrzało go zaledwie 8 tysięcy widzów.

Recenzje Zarzuty francuskich krytyków thumb|Pomnik Janusza Korczaka w Parku Świętokrzyskim w Warszawie Korczak został dobrze przyjęty między innymi w Niemczech i w Izraelu, ale jego pokaz wzbudził wiele kontrowersji we Francji. Ostatnia scena, w której Korczak wysiada z wagonu wraz z wychowankami i rozpływa się we mgle, została odebrana po pokazie na Festiwalu Filmowym w Cannes jako próba zatuszowania „polskiego antysemityzmu”. Zamieszczona w dzienniku „Le Monde” recenzja Danièle Heymann atakowała Wajdę za chrystianizację głównego bohatera i pokazanie Polaków tylko w dobrym świetle. Inny krytyk, Claude Lanzmann, reżyser filmu Shoah (1985), w wywiadzie prasowym krytykował Wajdę za rozmyślne pominięcie „pasywności Polaków”. Lanzmann bronił przy tym ortodoksyjnie własnego sposobu przedstawiania Zagłady Żydów, oskarżając zarówno Wajdę, jak i Holland o antysemityzm. Szczególne oburzenie wywołała ostatnia scena rozpłynięcia się Korczaka i jego wychowanków we mgle; Heymann nazwała ją „odrażającym marzeniem sennym na pograniczu rewizjonizmu”, pomawiając Wajdę o negację Zagłady Żydów, mimo że zaraz po tej scenie wyświetlał się napis opisujący śmierć Korczaka i jego uczniów w Treblince.

Atak przypuszczony na Wajdę i Holland przez Lanzmanna i Heymann spotkał się z krytyką ze strony wielu francuskich publicystów: Alaina Finkielkrauta, Simone Veil, Daniela Lindenberga, Françoise Castro, Gérarda Izraela, Elisabeth de Fontenay, Élisabeth Badinter, Claude-Marie Tremois. Finkielkraut w „Téléramie” bronił prawa nieżydowskich twórców do wypowiadania się w kwestii Zagłady Żydów. Finkielkraut twierdził, iż film Wajdy „poświęcony jest konkretnemu człowiekowi – Korczakowi, który – ku irytacji obu stron – uosabiał w sobie zarówno polski, jak i żydowski los”, a sam pedagog „uważał siebie w równym stopniu za Polaka, co Żyda”. Tzvetan Todorov również był oburzony atakiem na Korczaka i jego twórców:

Czy ci krytycy mogli tak dokładnie zapomnieć o historii? Czy nie wiedzą, że Polska była krajem pod okupacją niemiecką, a nawet zupełnie nieistniejącym, bez własnego rządu? Że getta zostały utworzone przez Niemców, a nie przez Polaków? Że dekretem z 15 października 1941 roku każda pomoc udzielona Żydom, którzy próbowali się ukryć, była w Polsce – i tylko w Polsce – karana śmiercią?

Komentarze autorów filmu Listy protestacyjne do „Le Monde” wystosowali również Marek Edelman, Alina Margolis-Edelman i Agnieszka Holland. W odpowiedzi na zarzuty Lanzmanna wobec Korczaka Holland odpowiedziała gniewnie, że „Lanzmann [...] zrobił Szoah i uważa, że jest właścicielem Szoah”. Samą wściekłość publicystów „Le Monde” komentowała z kolei następująco:

Problemem we Francji jest to straszne zaprzeczanie po wojnie poczuciu winy, jakie Francuzi odczuwali w czasie wojny jako naród kolaborancki, zorganizowane państwo francuskie wysyłające Żydów do obozów koncentracyjnych za pośrednictwem policji francuskiej i żandarmów. To straszne doświadczenie. Owo zaprzeczenie narasta w wyjątkowo irracjonalny sposób. Żydzi francuscy również odrzucają film dlatego, że czują się bardzo związani z Francją [...]. Tamtejsi Żydzi chcą zapomnieć o tym, co się tam wydarzyło w czasie II wojny światowej, nie chcą się emocjonalnie przyznać, choć przyznają to racjonalnie, do faktów historycznych. Przekazali w jakiś sposób swą agresję i frustrację Polakom, którzy mają swój własny katalog win. Ale polski antysemityzm nie jest problemem Francuzów, tylko Polaków i Żydów.

Wajda z rozgoryczeniem również stwierdził: „Oficjalny pokaz podczas festiwalu w Cannes w 1990 roku, a następnie owacja na stojąco w Pałacu Festiwalowym, były niestety ostatnim sukcesem doktora Korczaka. Następnego dnia rano recenzja w «Le Monde» zrobiła ze mnie antysemitę, a żaden z głównych dystrybutorów filmowych nie zgodził się na rozpowszechnianie filmu poza granicami Polski”. W wywiadzie dla „The New York Timesa” tłumaczył się z zakończenia w następujący sposób: „Nie ma nic prostszego niż pokazać śmierć dzieci w komorze gazowej. To byłaby bardzo poruszająca scena, wszyscy zalewaliby się łzami. Ale czy my mamy prawo, czy sztuka ma prawo to pokazać?”.

Odbiór w pozostałych krajach