Marzec 1968, Marzec ’68 (8–23 marca 1968) – terminem tym najczęściej określa się wielopłaszczyznowy i często trudny do jasnego zdefiniowania kryzys społeczny i polityczny w Polsce, który rozpoczął się w czerwcu 1967 roku, apogeum osiągnął między 1967 a 1968 rokiem, by wygasnąć późnym latem 1968 roku.
Najważniejsze wątki tego kryzysu to ostra walka frakcyjna wewnątrz rządzącej Polską Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), kryzys społeczny będący skutkiem rozczarowania systematycznym kurczeniem się obszaru swobód obywatelskich i demokracji po wielkich przemianach 1956 roku, wreszcie sięgnięcie przez władze do antysemickich stereotypów i uprzedzeń, co zaowocowało największą po stalinowskich czystkach lat pięćdziesiątych kampanią antysemicką w powojennej Europie i masową emigracją resztek społeczności żydowskiej z Polski.
Geneza i tło historyczne thumb|upright|Władysław Gomułka – I sekretarz KC PZPR w latach 1956–1970 Odwilż październikowa przyniosła narodowi polskiemu wiele nadziei, jednak liberalne zmiany zainicjowane przez Władysława Gomułkę na VIII Plenum KC PZPR, takie jak amnestia dla więźniów politycznych, poprawienie stosunków z Kościołem, ograniczenie cenzury czy ukrócenie samowoli organów bezpieczeństwa nie doczekały się realizacji.
Władysław Gomułka, który w momencie obejmowania władzy cieszył się niewątpliwym poparciem społecznym szybko podporządkował sobie nie tylko aparat partyjny, ale także wszystkie instrumenty władzy zapewniające utrzymanie dotychczasowego modelu ustrojowego, choć w formie znacznie złagodzonej w porównaniu z okresem wcześniejszym. Całe następne dziesięciolecie było stopniowym odwrotem od „zdobyczy Października”. Tłem tych wydarzeń była ostra, choć dla opinii publicznej często niejasna, walka frakcji i koterii wewnątrz obozu rządzącego, czyli praktycznie PZPR. W okresie stalinowskim jakakolwiek dyskusja, także w partii nie była możliwa.
„Październik” otworzył taką możliwość i w partii ostro ścierały się dwie grupy, które umownie nazywano „natolińczykami” – i „puławianami”. Pierwsza grupa sprzeciwiała się głębszym reformom systemu. Stała na stanowisku, że za zbrodnie stalinowskie odpowiedzialnych jest kilku działaczy, przede wszystkim pochodzenia żydowskiego. „Puławianie” nie kwestionując zasad ustroju komunistycznego chcieli ustrój liberalizować. W tej sytuacji Gomułka stał się swoistym arbitrem.
Rok 1956 przyniósł w tej dziedzinie znaczący przełom. „Manewr gospodarczy”, który zaczął się – nieśmiało – już pod koniec 1954 roku przyspieszył. Wydatnie zmniejszono wysiłek inwestycyjny, wzrosły nakłady na te sektory, które produkowały dobra konsumpcyjne, zezwalano na „eksperymenty ekonomiczne”, wreszcie masowo rozwiązywano spółdzielnie produkcyjne na wsi. W rezultacie po raz pierwszy przyrost dochodu narodowego wyprzedził przyrost inwestycji, a płace realne wzrosły w latach 1956–1958 o 8%. Jednak wraz z konsolidacją władzy i na tym polu następował regres. Wracała centralizacja, przyspieszano procesy industrializacji według dawnych schematów, a wzrost produkcji osiągano poprzez przyrost zatrudnienia. Na wsi systematycznie podnoszono wymiar świadczeń rzeczowych i utrudniano obrót ziemią. W rezultacie brakowało dóbr konsumpcyjnych i żywności, czemu starano się przeciwdziałać poprzez dotkliwe podwyżki cen. Atmosfera entuzjazmu tak wyraźna w 1956 roku zaczęła ustępować zniechęceniu i rozczarowaniu.
W miarę konsolidowania władzy Gomułka przystąpił też do stopniowego ograniczania, a częściowo także likwidowania swobód demokratycznych wywalczonych w okresie „Października”. Pierwszym wyraźnym sygnałem była likwidacja najbardziej zaangażowanego w październikowe przemiany tygodnika „Po Prostu”, co wywołało burzliwe, choć krótkotrwałe zamieszki w Warszawie. Do ich stłumienia użyto nowo powołanych oddziałów ZOMO. Rozbudowywano aparat policyjny, zaostrzono cenzurę, powrócono do polityki antykościelnej, co przejawiło się np. w usunięciu lekcji religii ze szkół. Działaniom tym towarzyszyła intensywna antyinteligencka kampania propagandowa. Rozpoczęła się seria procesów politycznych wytaczanych osobom współpracującym z emigracją. Gorliwymi wykonawcami tych posunięć byli najbardziej twardogłowi funkcjonariusze partyjni, tacy jak słynny „generał gazrurka” Kazimierz WitaszewskiAndrzej Albert Najnowsza Historia Polski 1918 – 1980, Warszawa 2003, s. 805..
thumb|upright|Mieczysław Moczar – minister spraw wewnętrznych w latach 1964–1968 Na początku lat 60. zaczęła się kształtować grupa „partyzantów” (nieformalna frakcja PZPR) skupiona wokół ówczesnego wiceministra, a później Ministra Spraw Wewnętrznych Mieczysława Moczara. Grupa ta chciała wywalczyć władzę w PZPR posługując się retoryką patriotyczno-narodową. Sprzyjało temu przewodniczenie przez Moczara Związkowi Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD). Pod egidą Moczara prowadzona była rehabilitacja wysiłku zbrojnego Armii Krajowej – była ona jednak mocno wybiórcza. Środowisko „partyzantów” tworzyło szereg rozgałęzionych koneksji personalnych, głównie wśród resortów siłowych oraz w drugim garniturze funkcjonariuszy partyjnych i urzędników państwowych. „Partyzanci” podkreślali swoją kombatancką przeszłość w partyzantce Gwardii Ludowej i Armii Ludowej, przeciwstawiając swoje życiorysy życiorysom funkcjonariuszy partyjnych, którzy w czasie wojny przebywali w ZSRR, a nie w kraju (duża część tych działaczy była pochodzenia żydowskiego i była mocno zaangażowana w stalinizm)Mikołaj Mirowski „Narodowy komunista”, Rzeczpospolita – 29/30 października 2016 r., s. 26–26.. Na ideologię tej grupy składały się: przechodzący w szowinizm nacjonalizm, antysemityzm, silny syndrom autorytarny, antyinteligenckość i kult siły. Głoszone przez „partyzantów” hasła i ideologia „narodowego komunizmu” znajdowały poparcie w różnych kręgach. Jednym ze środowisk, które jednoznacznie zaangażowało się po stronie Mieczysława Moczara było stowarzyszenie PAX kierowane przez przedwojennego działacza Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) Bolesława Piaseckiego. W okresie Marca wydawana przez PAX prasa była najbardziej radykalna w potępianiu „syjonistycznego spisku”Dariusz Stola: „Kampania antysyjonistyczna w Polsce 1967-1968”. Warszawa: Instytut Studiów Politycznych PAN, 2000, s. 22.Andrzej Albert Najnowsza Historia Polski 1918 – 1980, Warszawa 2003, s. 870.. MSW, kierowane przez Moczara, szczególnie intensywnie zaczęło inwigilować środowiska żydowskie skupiając uwagę na Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym Żydów w Polsce, oraz powstałym w 1962 roku warszawskim Klubie Młodzieżowym „Babel”.
Podział zaczął krystalizować się również odnośnie do postrzegania historii. Na początku lat 60. rozgorzała polemika wokół książki płk. Zbigniewa Załuskiego „Siedem polskich grzechów głównych”. Był to jeden z najważniejszych sporów ideologicznych okresu PRL. Do dziś pozostały użyte w tej dyskusji określenia, takie jak „szydercy”, „prześmiewcy”, czy też neologizm „bohaterszczyzna”. Dyskusja pozornie dotyczyła historii, a w istocie chodziło o to, do jakich wartości z przeszłości będziemy się odwoływać.
W tej atmosferze zrodziła się inicjatywa nazwana „Listem 34”. Umiarkowany w treści dwuzdaniowy list skierowany do premiera Józefa Cyrankiewicza dotyczący swobód w dziedzinie kultury, podpisany przez 34 intelektualistów, a przekazany 14 marca 1964 roku został odebrany przez władze jako objaw działań o charakterze opozycyjnym. Wobec autorów zaaranżowano szereg szykan (trudności paszportowe, zapis na nazwiska w prasie, zmniejszenie nakładów książek)Andrzej Friszke Polska Losy Państwa i Nariodu 1939 – 1989, s. 291.. Druga połowa lat 60. to szereg procesów takich twórców, jak np. Melchior Wańkowicz (skazany na pozbawienie wolności, ale wyroku nie egzekwowano) czy J. N. Miller. Zmieniono również ustawę o szkolnictwie wyższym, ograniczając autonomię szkół wyższych i zwiększając uprawnienia nadzorcze władz ministerialnych.
W 1964 roku dwaj doktoranci Uniwersytetu Warszawskiego – Jacek Kuroń i Karol Modzelewski – napisali memoriał nazwany „Listem otwartym do partii”, w którym z pozycji marksistowskich – poddali krytyce ustrój panujący w Polsce. Tekst dostał się w ręce bezpieki, autorzy zostali przesłuchani i wydaleni z partii. Gdy jednak próbowali list szerzej kolportować zostali aresztowani i w 1965 roku skazani na ponad 3 lata więzienia. W październiku tego roku z PZPR został usunięty Leszek Kołakowski. Wytoczenie procesu autorom „listu otwartego” wywołało odruch solidarności. Zorganizowano pomoc materialną dla rodzin skazanych. Wokół tych akcji konsolidowało się środowisko, które później nazywano „komandosami”. Komandosi regularnie pojawiali się na zebraniach organizacji młodzieżowych i zetemesowskich, podczas których zadawali kłopotliwe pytania i wygłaszali kontrowersyjne opinie. Próbowano zorganizować demonstracje w obronie Kuronia i Modzelewskiego. Zredagowano zbiorową petycję do władz w obronie zagrożonego relegacją z Uniwersytetu Adama Michnika. W odpowiedzi władze nasiliły inwigilację środowiska, a także administracyjne i sądowe represje. Na trzy lata więzienia skazano autora satyrycznej „opery” Cisi i gęgacze, w której autor ośmieszał władzeFeliks Tych Marzec 68’ Geneza przebieg i skutki kampanii antysemickiej lat 1967/68 w: Następstwa Zagłady Żydów Polska 1944-2010 Lublin 2011 s. 388–389..
Nagonka antysemicka przed Marcem 1968 Jednym z ubocznych skutków przełomu 1956 roku było pojawienie się w przestrzeni publicznej retoryki antysemickiej. Miały też miejsce antysemickie ekscesy. Nastroje te były na tyle silne, że w grudniu 1956 roku TSKŻ uchwalił rezolucję domagającą się interwencji władz. W odpowiedzi, w kilku wystąpieniach publicznych zarówno Gomułki, jak i Cyrankiewicza, znalazły się wezwania do zwalczania wszelkich prób dyskryminacji ludności żydowskiej. Najważniejszym jednak posunięciem władz było ponowne wyrażenie zgody na emigrację ludności żydowskiej. Po 1956 roku opuściło Polskę w sumie ok. 42 tysięcy Żydów. W rezultacie w przededniu wojny sześciodniowej 1967 roku w 32 milionowej Polsce pozostało około 25 tysięcy Żydów i kilkadziesiąt tysięcy osób o żydowskich korzeniach, które często nie były tego nawet świadome. Od początku lat sześćdziesiątych trwało wyrzucanie osób żydowskiego pochodzenia z wielu instytucji, zwłaszcza z wojska oraz aparatu MSW. Antysemityzm stał się istotnym elementem polityki obozu skupionego wokół Mieczysława Moczara.
Pretekstem do rozpętania publicznej, otwartej kampanii antysemickiej stał się wybuch 5 czerwca 1967 roku wojny sześciodniowej między Izraelem a krajami arabskimi. ZSRR potępił Izrael i zerwał z nim stosunki dyplomatyczne; tak samo postąpiły władze polskie 12 czerwca. Generał Moczar zaczął zasypywać Gomułkę informacjami o rzekomych wybuchach entuzjazmu w środowiskach, które zaczęto nazywać „syjonistycznymi”. Władze zaczęły organizować wiece w zakładach pracy, potępiające żydowskie „zapędy imperialistyczne”. Pomimo oficjalnego stanowiska władz Polski Ludowej, część mieszkańców Polski sympatyzowała z Izraelem. Ukuto w tych kręgach powiedzenie „nasi Żydzi pobili ich Arabów”. W związku z tym MSW i podległe im służby zaczęły rejestrować proizraelskie wypowiedzi jako syjonistyczne. Nieznane do tego czasu szerzej pojęcie „syjonizm” stało się podstawą marcowej propagandy. Nastroje wrogie Żydom pojawiły się w kręgach partyjnych, wojskowych i milicyjnych, również wśród prorządowych katolików skupionych wokół Stowarzyszenia „PAX”.