mały|Zmumifikowane ciała ofiar ludobójstwa mały|Świadectwa ludobójstwa, Murambi thumb|Zmumifikowane ciała ofiar, Murambi thumb|„Nigdy więcej” – kościół w Kibuye Ludobójstwo w Rwandzie – masakra osób pochodzenia Tutsi dokonana przez ekstremistów Hutu (przede wszystkim z bojówek Interahamwe i Impuzamugambi) w Rwandzie w ciągu około 100 dni od 6 kwietnia do lipca 1994. Jej ofiarą padło, według szacunków, od 800 000 do 1 071 000 ludzi.

Ludobójstwo to, wyróżniające się niespotykaną od II wojny światowej liczbą ludzi zamordowanych w tak krótkim czasie, stało się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia. Tuż po tragedii Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy skierowało do Rwandy delegację, której przewodniczył Tadeusz Iwiński.

ONZ powołała wcześniej, w październiku 1993, UNAMIR (United Nations Assistance Mission for Rwanda) pod dowództwem kanadyjskiego generała Roméo Dallaire'a, aby „pomóc we wprowadzeniu porozumień z Aruszy podpisanych przez rwandyjskie partie 4 sierpnia 1993”, kończących wojnę domową w Rwandzie. Podczas ludobójstwa ONZ nie zezwoliła jednak UNAMIR na żadne szersze działania interwencyjne.

Ludobójstwo zakończyło się, gdy Rwandyjski Front Patriotyczny zdominowany przez Tutsi pod dowództwem Paula Kagame obalił rząd Hutu i przejął władzę. Blisko dwa miliony Hutu, obawiając się odwetu Tutsi, uciekło przez granice do Burundi, Tanzanii, Ugandy i Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga). Pamięć ludobójstwa i nienawiść etniczna rozlała się na obszar Kongo, wywołując pierwszą i drugą wojnę domową w Kongo. Wpłynęła też na rozwój wojny domowej w Burundi.

Rys historyczny Prawdopodobnie w XV wieku klany Tutsi połączyły się, tworząc Królestwo Rwandy, które rządziło regionem przez kolejne stulecia. Chociaż niektórzy Hutu piastowali wysokie stanowiska, generalnie stanowiąca 82–85% ludności większość Hutu była trwale odsunięta od władzy. W drugiej połowie XIX wieku nastąpiła redystrybucja własności ziemi, w wyniku której wszyscy właściciele ziemscy zaliczani do ludu Hutu musieli płacić daniny ustanowionym nad nimi zarządcom Tutsi. W tym samym czasie Rwanda prowadziła podboje, nadając wszystkim podbijanym grupom etnicznym status Hutu. Tym samym podział na Hutu i Tutsi stał się bardziej związany z pozycją społeczną, niż z pochodzeniem etnicznym. Istniały nawet przypadki „stania się Tutsi” przez wzbogacenie się i wykup odpowiedniej liczby krów.

W wyniku wyścigu o Afrykę Rwanda i Burundi stały się w 1885 jedną posiadłością kolonialną Niemiec. Niemcy nie planowały kolonizacji tych obszarów i zamiast tego wyznaczyły elitarną klasę rodzimych mieszkańców do zarządzania terenem, wywodzącą się z aktualnie rządzących Tutsi. Ta decyzja zaostrzyła podziały pomiędzy Tutsi i Hutu. Po I wojnie światowej Rwanda stała się protektoratem Belgii, która zarządzała terytorium zgodnie z dotychczasową polityką Niemiec, pozwalając utrwalać się podziałom etnicznym. W 1933 Belgowie wprowadzili karty identyfikacyjne z rubryką „przynależność etniczna”. Kategoryzacji dokonywano zazwyczaj na podstawie tak przypadkowych cech, jak wzrost, szerokość nosa i rozstaw oczu. Miało to zapobiec „zmienianiu” swojej przynależności etnicznej. Rwanda uzyskała niepodległość w 1962. W wyniku wyborów Hutu uzyskali władzę w większości regionów. Dodatkowym katalizatorem nienawiści były masakry Hutu dokonywane przez rządzących w Burundi Tutsi w latach 1965 i 1972.

W 1973 w Rwandzie zamachu stanu dokonał Juvenal Habyarimana, który pięć lat później został wybrany prezydentem. Kierowany przez niego rząd, złożony z członków ludu Hutu (MRND), uciskał Tutsich. Nie mieli oni prawie żadnych przedstawicieli w rządzie, nie mogli liczyć na prestiżowe stanowiska ani miejsca na uniwersytetach czy w dobrych liceach. W szkołach wprowadzono segregację etniczną, z kolei na lekcjach przedstawiano taką wersję historii kraju, która stawiała Tutsich w najgorszym świetle. Ponadto dochodziło do cyklicznych pogromów i grabienia majątków Tutsi.

Preludium ludobójstwa

Niezadowolenie wśród odsuniętych od władzy Tutsi doprowadziło do powstania ruchów mających na celu przywrócenie dotychczasowego porządku. Nastroje te były szczególnie silne w obozach Tutsi żyjących w rozproszeniu dookoła Rwandy, szczególnie w sąsiedniej Ugandzie. Główną organizacją walczącą o władzę dla Tutsi stał się Rwandyjski Front Patriotyczny (RFP), utworzony w 1987. 1 października 1990 siły RFP zaatakowały Rwandę z baz w Ugandzie, wywołując kilkuletnią wojnę domową.

Zakończyła się ona podpisaniem 4 sierpnia 1993 porozumień w Aruszy przez RFP i rząd Rwandy, przy pomocy USA i Francji. Porozumienia znacznie ograniczyły władzę prezydenta, większość władzy została przekazana Przejściowemu Rządowi składającemu się z RFP i pięciu partii tworzących koalicję. Ta sytuacja miała trwać do czasu przeprowadzenia powtórnych wyborów. W tym czasie nastroje nacjonalistyczne Hutu gwałtownie się zaostrzyły, a prezydenta Habyarimanę nazwano zdrajcą. Stacja radiowa RTLM, będąca własnością przywódców rządowych, prowadziła otwartą propagandę przeciwko Tutsi, określając ich jako podludzi. Radykalne grupy Hutu zaczęły gromadzenie na dużą skalę broni i szkolenia wojskowe.

W 1990 powołano bojówki pod nazwą Interahamwe („Walczący razem”) i Impuzamugambi („Mający wspólny cel”). Były to oddziały złożone głównie z młodzieży, w znacznym stopniu przestępców oskarżonych o rozmaite zbrodnie – od kradzieży po morderstwa. Oficjalnym zadaniem Interhamwe miało być w trakcie wojny domowej bronienie prezydenta i Kigali. Faktycznie były to jednostki, które w 1994 eksterminowały Tutsi. Wcześniej oddziały Interhamwe szkolone były przez Rwandyjską Armię, a także przez Francuzów.

Istnieją dowody, że ludobójstwo było dobrze zorganizowane. Zostały one przedstawione przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Rwandy. Liczebność bojówek Hutu wzrosła w tym czasie do 30 000 ludzi. Niektóre oddziały były wyposażone w karabiny AK-47 i granaty. Z Chin przywieziono kilkaset tysięcy maczet, zakupionych za 750 tysięcy dolarów, i rozdano je chłopom pod przykrywką prac rolniczych. Właśnie od maczet zginęła większość ofiar.

Zgodnie z Conspiracy to Murder: The Rwanda Genocide and the International Community (Linda Melvern), skazany zbrodniarz wojenny, premier Jean Kambanda, zeznał, że ludobójstwo było otwarcie omawiane w dyskusjach parlamentarnych.

10 stycznia 1994 Jean Pierre, wysokiej rangi członek Interhamwe, skontaktował się z wojskami UNAMIR i chciał przekazać dokumenty świadczące o tym, iż rząd planuje ludobójstwo, oraz był skłonny wskazać magazyn w Kigali, gdzie Hutu przechowywali zakupioną broń. Twierdził, że bojówki są w stanie zabić w ciągu 20 minut aż tysiąc ludzi. Dowodzący misją UNAMIR wyraził zamiar przejęcia magazynu, jednak nie zgodziła się na to ONZ. Była to ostatnia szansa zapobiegnięcia ludobójstwu, a siły ONZ były jedynie biernym świadkiem toczących się rzezi.

Dziesięć przykazań Hutu

Następujące przykazania zostały opublikowane w grudniu 1990 w gazecie „Kangura”: Każdy Hutu powinien wiedzieć, że kobieta Tutsi, gdziekolwiek jest, pracuje dla interesów ludu Tutsi; dlatego będzie uznany za zdrajcę każdy Hutu, który: a) poślubia kobietę Tutsi, b) przyjaźni się z kobietą Tutsi, c) zatrudnia kobietę Tutsi jako sekretarkę lub konkubinę. Każdy Hutu powinien wiedzieć, że nasze córki Hutu są właściwsze i bardziej sumienne w zadaniach kobiety, żony i matki rodziny; czyż nie są one piękne i szczere? Kobiety Hutu, bądźcie czujne i starajcie się przeciągnąć swoich mężów, braci i synów na właściwą drogę. Każdy Hutu powinien wiedzieć, że każdy Tutsi jest nieuczciwy w interesach; jego jedynym celem jest władza dla jego ludu; dlatego będzie uznany za zdrajcę każdy Hutu, który: a) zakłada spółkę z Tutsi, b) inwestuje swoje albo rządowe pieniądze w przedsięwzięcie Tutsi, c) pożycza pieniądze Tutsi albo pożycza od niego, d) sprzyja Tutsi w interesach. Wszystkie strategiczne pozycje polityczne, administracyjne, ekonomiczne, wojskowe i policyjne powinny być w rękach Hutu. Sektor edukacyjny musi być w większości Hutu. Armia Rwandy powinna składać się wyłącznie z Hutu. Hutu nie powinien dłużej litować się nad Tutsi. Hutu, gdziekolwiek są, muszą działać zjednoczeni i solidarni, i mieć na uwadze losy ich braci Hutu. Wszyscy Hutu muszą być nauczani na każdym poziomie o Rewolucji Społecznej 1959, Referendum 1961 i Ideologii Hutu; każdy Hutu musi wszędzie głosić tę wiedzę.

Zaopatrzenie w broń Brytyjska firma Mil-Tec Corporation Ltd zaopatrywała Hutu w broń co najmniej od czerwca 1993 do połowy lipca 1994. Mil-Tec wystawił faktury na 6,5 miliona USD i otrzymał 4,8 miliona USD za przysłaną broń. Zarząd Mil-Tec opuścił Anglię krótko po ujawnieniu tych informacji.

Transporty broni z Mil-Tec obejmowały: 6 czerwca 1993 (549 503 USD za amunicję z Tel Awiwu do Kigali); 17–18 kwietnia 1994 (853 731 USD za amunicję z Tel Awiwu do Goma); 22–25 kwietnia 1994 (681 200 USD za amunicję i granaty z Tel Awiwu do Goma); 29 kwietnia – 3 maja 1994 (942 680 USD za amunicję, granaty, moździerze i karabiny z Tirany do Goma); 9 maja 1994 (1 023 840 USD za amunicję, moździerze i karabiny z Tirany do Goma); 18–20 maja 1994 (1 074 549 USD za amunicję, moździerze, karabiny i wyrzutnie rakiet z Tirany do Goma); 13–18 lipca 1994 (753 645 USD za amunicję i rakiety z Tirany do Kinszasy).

Zamach na samolot prezydencki 6 kwietnia 1994 samolot odrzutowy Dassault Falcon 50 o numerze rejestracyjnym 9XR-NN, wiozący rwandyjskiego prezydenta Juvénala Habyarimanę oraz Cypriena Ntaryamirę, prezydenta Burundi, został zestrzelony w Kigali podczas podchodzenia do lądowania. Maszyna została trafiona dwukrotnie pociskiem z ręcznej, ciepłoczułej wyrzutni rakiet Strieła radzieckiej konstrukcji, wrak spadł do ogrodu pałacu prezydenckiego, gdzie znajduje się do dzisiaj. Ntaryamira znajdował się na pokładzie, ponieważ Habyarimana zaproponował użyczenie odrzutowca Dassault, który po lądowaniu w Kigali, w celu wysadzenia Habyarimany i pozostałych rwandyjskich oficjeli miał zawieźć Ntaryamirę do ówczesnej stolicy Burundi, Bużumbury, po czym wrócić do Kigali. W momencie katastrofy na pokładzie maszyny Falcon 50 znajdowało się 12 osób, w tym 3 członków załogi. Nikt nie przeżył katastrofy. Nie udało się stwierdzić, kto stał za zamachem na samolot prezydencki. Obaj politycy byli z pochodzenia Hutu, dlatego pierwsze oskarżenia padły w stronę rebeliantów Tutsi z RPF. Takie informacje podawała propagandowa stacja radiowa RTLM tuż po przeprowadzonym ataku. Mimo że nie było jakichkolwiek dowodów, które mogły to potwierdzić, zamach został odczytany jako jednoznaczny sygnał rozpoczynający masakrę. Premier Agathe Uwilingiyimana w myśl konstytucji została głową państwa. Rankiem 7 kwietnia 1994 pani Uwilingiyimana, jej mąż oraz dziesięcioro chroniących ich żołnierzy belgijskich zostało brutalnie zamordowanych przez wierną fundamentalistom Gwardię Prezydencką. Ciało premier zostało zbezczeszczone przez dokonujących mordu mężczyzn.

Ludobójstwo Bojówki Hutu rozpoczęły łapanie i mordowanie każdego napotkanego Tutsi. Nie było to trudne, gdyż w tamtych czasach dowody osobiste zawierały informację o przynależności etnicznej. Z ich pomocą identyfikowano także umiarkowanych Hutu, przeznaczonych do rzezi zgodnie z ustaloną listą. Rwandyjscy Hutu chwycili zatem za maczety, nabijane gwoździami maczugi i włócznie. Bojówki rozdawały skrzynki z alkoholem, aby zachęcić mężczyzn do walki. W pierwszym okresie zginęło wiele znaczących osobistości z ludu Tutsi oraz umiarkowanych polityków z ludu Hutu. Nazwiska oraz adresy osób wytypowanych do likwidacji opublikowano na listach.