Wanda Jakubowska (ur. 10 października 1907 w Warszawie, zm. 25 lutego 1998 tamże) – polska reżyserka filmowa, scenarzystka, przedstawicielka socrealizmu w kinie polskim.

W latach 30. XX wieku członkini Stowarzyszenia Miłośników Filmu Polskiego oraz Spółdzielni Autorów Filmowych. Jej debiut fabularny z tego okresu, Nad Niemnem według powieści Elizy Orzeszkowej, uchodzi za zaginiony. Po II wojnie światowej zdobyła międzynarodową sławę pionierskim filmem Ostatni etap (1947) o gehennie więźniów obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, nagrodzonym Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Mariańskich Łaźniach. Kontynuowała tematykę obozową w filmach Spotkania w mroku (1960), Koniec naszego świata (1964) oraz Zaproszenie (1985), znana jest też z propagandowej biografii Karola Świerczewskiego Żołnierz zwycięstwa (1953) oraz filmu dla dzieci Król Maciuś I (1957) na podstawie powieści Janusza Korczaka.

Życiorys Młodość i wykształcenie Wanda Jakubowska urodziła się 10 października 1907 w Warszawie. Jej ojciec, Wacław Jakubowski, był z wykształcenia inżynierem. Jej matka, Zofia z domu Sułkońska, wywodziła się z zamożnej rodziny mieszczańskiej. Po wybuchu I wojny światowej Wacław Jakubowski został komendantem punktu ewakuacyjnego Polskiego Komitetu Pomocy Sanitarnej. Po krótkim okresie stacjonowania Komitetu w Warszawie, z powodu klęsk wojsk carskich na ziemiach polskich, w lipcu 1915 cała rodzina ewakuowała się do Moskwy, następnie próbowała się osiedlić w Mińsku i Smoleńsku, by znów wrócić do Moskwy. Tam też Wanda i jej matka zamieszkały pod opieką wuja, Leona Sułkońskiego. W międzyczasie dorastająca Jakubowska zafascynowała się kinem rosyjskim, zwłaszcza filmami z udziałem aktorów Wiery Chołodnej i Iwana Mozżuchina. Najbardziej zaimponował jej film Jakowa Protazanowa Ojciec Sergiusz (1918) z Mozżuchinem w głównej roli.

Wanda i jej matka na początku 1919 przeprowadziły się do Tuły, gdzie ojciec objął stanowisko dyrektora walcowni. W lutym Zofia zmarła jednak na niewydolność nerek. W 1921 Wacław Jakubowski wyjechał wraz z Wandą do Czerepowca, gdzie kierował zakładem metalurgicznym. Tam też Wanda ukończyła naukę w szkole podstawowej. Na mocy traktatu ryskiego, kiedy Polacy mieszkający w Rosji radzieckiej zyskali możliwość powrotu do Polski, Wacław skorzystał z okazji i powrócił w 1922 wraz z córką do Warszawy, powierzając opiekę nad Wandą swojej matce Marii Jakubowskiej. Początkowo Wanda Jakubowska uczyła się na warszawskiej pensji przy ulicy Zielnej, nie potrafiła się jednak odnaleźć w tej szkole. Później kształciła się w Gimnazjum Sióstr Urszulanek w Lublinie, gdzie w 1928 zdała egzamin dojrzałości typu humanistycznego, z bardzo dobrą oceną z historii, religii i śpiewu. Potem podjęła studia w Wyższej Szkole Handlowej, jednak zrezygnowała po roku nauki i w 1930 rozpoczęła naukę na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Działalność w Stowarzyszeniu Miłośników Filmu Artystycznego mały|Elżbieta Barszczewska na fotosie z zaginionego filmu Nad Niemnem (1939) Jakubowskiej W 1930 Jakubowska dołączyła do Stowarzyszenia Propagandy Filmu Artystycznego, które rok później zmieniło nazwę na Stowarzyszenie Miłośników Filmu Artystycznego (START). Celem START-u, w którym Jakubowska działała jako skarbnik, było między innymi poszerzanie horyzontów myślowych widzów, przeciwdziałanie cenzurze i dyktatowi prywatnych producentów, a także organizacja profesjonalnego szkolnictwa filmowego. Jakubowska uczestniczyła w pracach nad filmem Przebudzenie (1934) swego kolegi Aleksandra Forda; film ten został źle przyjęty przez publiczność, a potem drastycznie przerobiony przez branżowców. W międzyczasie od 1932 Jakubowska była członkinią zaangażowanego społecznie, kukiełkowego Teatru „Baj” w warszawskiej dzielnicy Żoliborz, do której wtedy się przeprowadziła.

Po klęsce Przebudzenia Jakubowska dołączyła do nowej Spółdzielni Autorów Filmowych (SAF). W 1938 przeniosła na język filmu powieść Elizy Orzeszkowej Nad Niemnem; jej współreżyserem był Karol Szołowski, a w głównych rolach obsadzono Elżbietę Barszczewską i Jerzego Pichelskiego. Planowana na 6 września 1939 premiera Nad Niemnem nie mogła jednak się odbyć ze względu na agresję nazistowskich Niemiec na Polskę. Aby zapobiec przechwyceniu filmu przez Niemców (którzy zamierzali przemontować go na użytek propagandowy), kopię wzorcową filmu podzielono na trzy części i ukryto w miejscu nieznanym nawet reżyserce; Jakubowska nigdy nie odnalazła owego materiału filmowego, w związku z czym Nad Niemnem uznano za zaginiony.

Czasy okupacji Od 1941 Jakubowska była członkinią konspiracyjnej organizacji Polscy Socjaliści, powstałej przy Polskiej Partii Socjalistycznej; zajmowała się między innymi kolportażem pisma „Barykada Wolności” na Żoliborzu. Od 1942 (do jej połączenia z PPS w 1948) należała do Polskiej Partii Robotniczej. 30 października 1942 za działalność konspiracyjną została aresztowana przez Gestapo i osadzona wraz z Szymonem Syrkusem i Jarosławem Ładoszem w więzieniu na Pawiaku. 28 kwietnia 1943 deportowano ją do obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau (numer więzienny 43513), dokąd dotarła w dniu następnym 29 kwietnia. Zdołała przeżyć dzięki pomocy innych więźniarek z socjalistycznego ruchu oporu. Dołączyła też niebawem do grupy łączniczek przekazujących informacje o zgładzonych osobach, udzielających pomocy innym więźniarkom i dokumentujących warunki życia w obozie. Z obozu Auschwitz-Birkenau Niemcy przetransportowali ją do innego swojego obozu koncentracyjnego, Ravensbrück. Tu reżyserka doczekała wyzwolenia w 28 kwietniu 1945.

Twórczość okresu stalinizmu thumb|Wanda Jakubowska i Boris Monastyrski kręcą film Ostatni etap (1947) Po swoich przeżyciach obozowych Jakubowska pragnęła nakręcić film będący pochodną jej przeżyć obozowych. Od czerwca do października pisała wraz z komunistką Gerdą Schneider roboczy scenariusz pod tytułem Oświęcim. W międzyczasie Jakubowska zapisała się do Komunistycznej Partii Niemiec, dzięki czemu mogła prowadzić dokumentację zbrodni nazistowskich. Powróciwszy do Warszawy w grudniu 1945, zgłosiła się do Polskiej Partii Robotniczej ze szkicem scenariusza. Do realizacji projektu za wszelką cenę nie chciał jednak dopuścić Aleksander Ford, ówczesny dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego „Film Polski”, co też Jakubowska kwitowała we wspomnieniach: „Po cichu mówiło się, że to jest film dla jakiegoś reżysera, a nie jakiejś tam »baby«”. Zdeterminowana Jakubowska zdołała rozpocząć prace nad filmem dopiero wtedy, gdy wysłała nowelę filmową w języku rosyjskim do Ministerstwa Kinematografii w Moskwie. Projekt miał zyskać zgodę nie tylko Andrieja Żdanowa, ale i samego Józefa Stalina. mały|Scena katowania więźniarki obozowej przez kapo: fotos z filmu Ostatni etap (1947) Kręcony w obozie Auschwitz-Birkenau film, któremu ostatecznie nadano nazwę Ostatni etap (1947), był opowieścią o bohaterze zbiorowym: ponadnarodowym komunistycznym ruchu oporu więźniarek w tymże obozie. Od początku Jakubowska zamierzyła uczynić z Ostatniego etapu film o wyraźnej wymowie politycznej; to komunistki zostały przedstawione najprzychylniej, a reżyserka dla kontrastu wprowadziła postacie polskich antybohaterek (brutalnej kapo obozowej oraz pseudolekarki). Wprawdzie scenariusz filmu w trakcie produkcji pozbawiony został niektórych bardziej drażliwych scen (przede wszystkim przemocy seksualnej popełnianej na więźniarkach przez strażników obozowych), lecz Ostatni etap nadal budził kontrowersje. W Polsce zarzucano reżyserce antypolskie akcenty oraz jednoznaczną polaryzację postaci, ale mimo to film osiągnął międzynarodowy rozgłos (ponad 7,5 miliona widzów, Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Mariańskich Łaźniach). Ostatni etap doceniano za upodmiotowienie kobiet oraz nieomal dokumentalne przedstawienie zbrodni nazistowskich, z powodu czego niektórzy krytycy przedkładali to dzieło nawet nad o pół wieku późniejszą Listę Schindlera (1993) Stevena Spielberga.

Mimo międzynarodowego sukcesu Ostatni etap został rychło potępiony na Zjeździe Filmowców w Wiśle (1949), na którym zadekretowano wprowadzenie doktryny socrealizmu. W konsekwencji Jakubowska, od 1948 członkini Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, zdecydowała się zrobić film socrealistyczny zlecony przez władze komunistyczne. Zapytawszy nowego szefa kinematografii Stanisława Albrechta o temat do podjęcia, Jakubowska otrzymała odpowiedź, że najbardziej pożądana byłaby biografia Karola Świerczewskiego zabitego w Bieszczadach w zasadzce Ukraińskiej Powstańczej Armii. Efektem prac był Żołnierz zwycięstwa (1953), liczący ponad trzy godziny fresk, który ukrywał niechlubne wątki z życia bohatera (szczególnie funkcję komisarza politycznego w Armii Czerwonej). Okazał się on niezwykle kosztowny (około miliarda ówczesnych złotych). Miał doraźną wymowę propagandową, gdyż sugerował, że inspiratorem zabójstwa Świerczewskiego był wiceminister obrony do spraw polityczno-wychowawczych z okresu krótkich powojennych rządów Władysława Gomułki, na dodatek podobny do Mariana Spychalskiego. Gdy ten po odwilży październikowej 1956 powrócił do łask, film nie mógł już być wyświetlany, co poprzedziła zresztą jego klapa finansowa. Bez echa przeszła również Opowieść atlantycka (1954) na podstawie opowiadania Mirosława Żuławskiego, choć wyróżniała się ona stylem nawiązującym do poetyki francuskiego czarnego realizmu poetyckiego.

Działalność w Zespole Filmowym „Start” Kiedy po śmierci Stalina kinematografia polska uległa decentralizacji, Jakubowska wystarała się o stworzenie Zespołu Filmowego „Start”, obejmując przy nim funkcję kierowniczki artystycznej. Pierwszy jej film stworzony w „Starcie”, Pożegnanie z diabłem (1956), był artystyczną porażką i przedłużeniem zaniechanej estetyki socrealizmu. Jednakże już Król Maciuś I (1957), nakręcona w kolorze adaptacja powieści dla dzieci Janusza Korczaka, twórczo nasycił pierwowzór literacki osobistymi przeżyciami Jakubowskiej. Jak referowała przesłanie filmu Monika Talarczyk-Gubała:

Mały król w okopach przekonał się, że wojna, w którą lubią bawić się chłopcy, oznacza w rzeczywistości głód, ból i zmęczenie. Z kolei utopijna wizja rządów, w których cały lud ma wyrażać swoją wolę, doprowadziła do katastrofy […]. [D]orosły widz zdolny był odczytać stanowisko reżyserki na temat […] katastrofalnych w skutkach dwóch wielkich wojen oraz kryzysów politycznych po wojnie.

Kolejny film Jakubowskiej, Historia współczesna (1960), wciąż był utrzymany w estetyce socrealizmu; jego tematem były tragiczne skutki kradzieży spirytusu metylowego. Jednakże już Spotkania w mroku (1960) stanowiły powrót do tematyki wojennej, która reżyserce była najbliższa. Bohaterką koprodukcji polsko-wschodnioniemieckiej była polska pianistka, która podczas tournée po Berlinie Zachodnim wspominała lata spędzone w niemieckim obozie pracy przymusowej. Następny obozowy film Jakubowskiej, Koniec naszego świata (1964) na podstawie powieści Tadeusza Hołuja, czynił z kolei bohaterem byłego więźnia Auschwitz, który pobyt w obozie przeżył na skraju załamania psychicznego i wycieńczenia fizycznego. Historyk Hanno Loewy stwierdzał po latach, że w swej drastyczności „Koniec naszego świata ukazuje wszystko to, czego oszczędził nam Ostatni etap”.