thumb|Mapa konfliktu z 19 lipca 2006 thumb|Mapa ukazująca niektóre cele po stronie Izraela i Wzgórz Golan zaatakowane rakietami Katiusza, wystrzelonymi z terenu Libanu do 27 lipca 2006 Kryzys izraelsko-libański – konflikt między państwem Izrael a libańską szyicką organizacją Hezbollah, mającą swoje bazy w południowym Libanie, toczony od 12 lipca do 14 sierpnia 2006 roku. Ten trwający 33 dni konflikt znany jest w Libanie jako wojna lipcowa (, Ḥarb Tammūz), a w Izraelu nazywany jest II wojną libańskąZob. np. (, Milchemet Lewanon Ha-Sznija). Wojna rozpoczęła się 12 lipca 2006 i trwała do wejścia w życie zawieszenia broni wprowadzonego dzięki działaniom Organizacji Narodów Zjednoczonych rankiem 14 sierpnia 2006, choć oficjalnie wojna zakończyła się 8 września 2006, kiedy to Izrael zniósł blokadę morską wybrzeża Libanu.
Streszczenie Konflikt rozpoczął się, gdy bojownicy Hezbollahu ostrzelali rakietami izraelskie miasta nadgraniczne i przeprowadzili atak rakietami przeciwczołgowymi na dwa opancerzone samochody Humvee Sił Obrony Izraela (IDF, Cahal), patrolujące ogrodzenie graniczne po izraelskiej stronie. Spośród siedmiu żołnierzy izraelskich jadących dżipami dwóch zostało rannych, trzech zabitych, a dwóch pochwycono i wywieziono do Libanu. Pięciu innych zginęło podczas nieudanej próby odbicia porwanych. Izrael odpowiedział na te wydarzenia masowymi bombardowaniami i atakami artyleryjskimi na cele w Libanie, które niszczyły infrastrukturę cywilną, włączając w to Międzynarodowe Lotnisko im. Rafika Haririego w Bejrucie (Izrael oskarżał Hezbollah, że wykorzystywał je, wwożąc broń i zapasy żywności z zagranicy). Nałożył także morską i powietrzną blokadę na Liban oraz rozpoczął inwazję wojsk lądowych na południową część Libanu. W odpowiedzi Hezbollah kontynuował z większą siłą ostrzeliwanie północnego Izraela, prowadząc jednocześnie walki partyzanckie z IDF.
W wyniku konfliktu śmierć poniosły tysiące osób, większość doniesień mówi o tym, że byli to przede wszystkim libańscy cywile. W dużym stopniu ucierpiała libańska cywilna infrastruktura, a ok. miliona Libańczyków zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, podobnie jak 300-500 tys. Izraelczyków, którym jednak umożliwiono powrót. Po wprowadzeniu zawieszenia ognia, niektóre tereny w południowym Libanie nie nadawały się do zamieszkania ze względu na niewypały izraelskich bomb kasetowych tam zalegających.
11 sierpnia 2006 Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie przyjęła rezolucję 1701, mającą na celu zakończenie konfliktu. Dokument, który został zaakceptowany zarówno przez izraelski, jak i libański rząd, wzywał do rozbrojenia Hezbollahu, wycofania wojsk izraelskich z Libanu i wprowadzenie na ich miejsce armii libańskiej oraz powiększenia oddziałów UNIFIL w południowej części Libanu. Oddziały libańskie wkroczyły tam 17 sierpnia 2006. Blokada Libanu została zniesiona 8 września 2006.
1 października 2006 większość izraelskich żołnierzy wycofała się z Libanu, choć ostatni żołnierze wciąż zajmują graniczną wioskę Ghadżar. Po rozpoczęciu wprowadzania w życie postanowień rezolucji 1701 zarówno libański rząd, jak i dowództwo UNIFIL stwierdziło, że nie uda im się rozbrojenie Hezbollahu. Szczątki dwóch porwanych żołnierzy, których losy do tego czasu były nieznane, zostały zwrócone Izraelowi przez Hezbollah 16 lipca 2008 w ramach wymiany więźniów.
Tło konfliktu Walki izraelsko-libańskie prowadzone są z przerwami od pierwszej wojny izraelsko-arabskiej (1948–1949) z różnym nasileniem. Izrael i Liban nigdy nie podpisały traktatu pokojowego, który de facto oznaczałby uznanie istnienia Izraela przez północnego sąsiada. Nie zgadzają się na to także niektóre inne państwa arabskie, więc formalnie są one w stanie wojny z państwem żydowskim nieprzerwanie od niemal 70 lat.
Od czasu wojny libańskiej w latach 1982–1985 południowy Liban (tzw. strefa bezpieczeństwa) był okupowany przez 18 lat, aż do całkowitego wycofania wojsk izraelskich w 2000. Pomimo tego, Hezbollah nadal uważał, że walczy z izraelską okupacją, co miało legitymizować ostrzał miejscowości w północnym Izraelu.
2 września 2004 Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęła rezolucję nr 1559 wzywającą do wycofania z terytorium Libanu wszystkich obcych wojsk oprócz Błękitnych Hełmów, rozbrojenia organizacji paramilitarnych oraz przejęcia przez libański rząd kontroli nad terenami przy południowej granicy państwa. Chodziło o wojska Syrii i Hezbollahu, choć siły te nie zostały wymienione z nazwy. Syria, która nie uznaje suwerenności Libanu, nie zastosowała się do rezolucji.
28 stycznia 2005 RB ONZ w rezolucji nr 1583 wyraziła zaniepokojenie brakiem realizacji rezolucji nr 1559 i przedłużyła mandat wojsk rozjemczych. Dopiero tzw. Cedrowa rewolucja, jak nazwano szereg antysyryjskich manifestacji po zamordowaniu byłego premiera Libanu Rafika al-Haririego 14 lutego 2005, doprowadziła do wyprowadzenia wojsk syryjskich z terytorium Libanu.
25 czerwca 2006, w związku z porwaniem przez Hamas kaprala izraelskiej armii Gilada Szalita, wojsko izraelskie ponownie wkroczyło do Strefy Gazy, którą opuściło w sierpniu 2005 w ramach tzw. jednostronnego wycofania. Jednocześnie izraelskie służby bezpieczeństwa aresztowały licznych działaczy Hamasu i polityków palestyńskich podejrzanych o udział w porwaniu lub jego zlecenie. Oficjalnie akcja Hezbollahu była wyrazem solidarności z Palestyńczykami, a jej celem politycznym miała być wymiana izraelskich żołnierzy na więzionych przez Izrael członków Hezbollahu i Hamasu.
Konflikt z 2006 rozpoczął się od ostrzału rakietowego terenu Izraela, prowadzonego przez Hezbollah i od ataków lotniczych Izraela na bazy organizacji w Libanie (w wyniku których mocno ucierpiała ludność cywilna). Rząd Libanu nie podjął decyzji o zbrojnym oporze, wskutek czego ludność cywilna południowej części Libanu pozostała bez obrony. Według niektórych opinii, konflikt ten miał być sposobem na odwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej od kwestii instalacji nuklearnych Iranu.
Przebieg kryzysu Uprowadzenie izraelskich żołnierzy
12 lipca, pod osłoną ostrzału rakietowego terytorium Izraela (rozpoczętego ok. godz. 8:07 czasu lokalnego, wymierzonego w moszaw Zarit i miasto Szelomi), oddział Hezbollahu zabił trzech i wziął do niewoli dwóch żołnierzy izraelskich (sierżanta Ehuda Goldwassera i sierżanta Eldada Regeva) niedaleko moszawu Zarit. Odbywali oni rutynowy patrol granicy izraelsko-libańskiej. Kolejnych pięciu żołnierzy poniosło śmierć w trakcie nieudanej próby odbicia zakładników. Zniszczeniu uległ także czołg IDF.
Hezbollah utrzymuje, że incydent, który doprowadził do eskalacji konfliktu, miał miejsce po libańskiej stronie granicy. Przywódca tej organizacji, szejk Hasan Nasr Allah, przyznał, że izraelscy żołnierze zostali uprowadzeni w celu wymiany na czterech libańskich więźniów przetrzymywanych w Izraelu: Samira Kuntara (Libańczyka zatrzymanego podczas ataku terrorystycznego w 1979, oskarżonego o zamordowanie cywili i funkcjonariusza policji), Nasima Nisra (obywatela Izraela i Libanu, oskarżonego przez Izrael o szpiegostwo), Yahya Skafa (Libańczyka, który zdaniem Hezbollahu został zaaresztowany przez Izrael, czego jednak nie potwierdziła strona izraelska), Ali Faratana (inny Libańczyk zdaniem Hezbollahu przetrzymywany przez Izrael). Nasrallah stwierdził, że Izrael złamał obietnicę zwolnienia tych więźniów, a jedynym rozwiązaniem jest walka zbrojna z państwem żydowskim.
Izraelski premier Ehud Olmert określił porwanie żołnierzy IDF jako akt wojny dokonany przez Liban, stwierdzając, że Liban poniesie konsekwencje swoich akcji. Obiecał także bardzo bolesną i daleko posuniętą odpowiedź. Izrael oskarżył rząd libański o porwanie żołnierzy, wskazując na to, że wypad Hezbollahu został przeprowadzony z terytorium tego państwa, a sama organizacja ma dwóch ministrów w rządzie Libanu. Premier Libanu Fouad Siniora odrzucił te oskarżenia, mówiąc, że nie posiadał jakiejkolwiek wiedzy o akcji Hezbollahu.
Siły Obrony Izraela zaatakowały cele w Libanie przy pomocy artylerii i bombardowań lotniczych kilka godzin przed posiedzeniem rady ministrów tego państwa, zorganizowanego w celu przedyskutowania sposobu odpowiedzi na akcję Hezbollahu. Lotnictwo zbombardowało kilka celów – mostów i dróg oraz lotnisko w Bejrucie. Zginęło 44 cywilów. Nieco później rada ministrów zadecydowała o upoważnieniu premiera, ministra obrony i ich zastępców do wykonania zaproponowanego planu działań zbrojnych przeciwko Libanowi. Rozpoczęła się izraelska ofensywa w południowym Libanie. Nastąpiły dalsze ataki lotnicze, ostrzał artyleryjski oraz blokada wybrzeża morskiego tego Libanu z użyciem okrętów izraelskiej marynarki wojennej. Ataki były skierowane w bazy Hezbollahu, jednak ucierpiała również ludność cywilna.
Libański ambasador w Stanach Zjednoczonych Farid Abboud zapowiedział, że żołnierze zostaną zwolnieni w zamian za więźniów przetrzymywanych w izraelskich więzieniach, co sugerowałoby powiązania rządu libańskiego z operacją, podczas gdy oficjalnie odżegnał się on od wszelkiego udziału w tym incydencie. Po tej wypowiedzi ambasador został wezwany przez premiera Libanu Fouada Siniorę do Bejrutu na konsultacje.
12-16 lipca 2006 thumb|Samochód w izraelskiej Hajfie, uszkodzony w wyniku ataku rakietowego Hezbollahu
13 lipca Liban zaapelował do Izraela o zaprzestanie akcji zbrojnych na swoim terenie. Równocześnie konflikt się zaogniał, bojownicy Hezbollahu regularnie ostrzeliwali rakietami Katiusza północne regiony Izraela. Wojska izraelskie rozpoczęły blokadę Libanu z wody i z powietrza, zbombardowały port lotniczy w Bejrucie.
Rakiety Hezbollahu spadły po raz pierwszy na Hajfę, trzecie co do wielkości miasto Izraela, w którym mieści się lotnisko międzynarodowe i główny port izraelski. Hezbollah nie przyznał się do tego ataku, mimo iż nastąpił on kilka godzin po ogłoszeniu, że zaatakuje Hajfę, jeśli Izrael zdecyduje się na bombardowanie Bejrutu.
14 lipca wojska izraelskie zaatakowały główną bazę Hezbollahu z powietrza, po czym lider tej organizacji Hasan Nasr Allah wypowiedział otwartą wojnę Izraelowi. Władze państwa żydowskiego rozpoczęły wycofywanie jednostek wojskowych ze Strefy Gazy i przemieszczanie ich na północ.
Ostrzał rakietowy przez siły Hezbollahu uszkodził izraelski okręt klasy Sa’ar 5 INS „Hanit”, biorący udział w blokadzie morskiej wybrzeża Libanu oraz zatopił egipski statek handlowy. Okręt wojenny wyłączył swoje systemy obrony przeciwrakietowej z powodu obecności w pobliżu dużej liczby samolotów izraelskich. Doprowadziło to do śmierci 4 marynarzy i poważnych uszkodzeń statku. Wywiad izraelski nie przewidział posiadania przez Hezbollah rakiet przeciwokrętowych tak dużego zasięgu.
15 lipca izraelskie okręty, uczestniczące w blokadzie morskiej Libanu, ostrzelały cztery porty, w tym główny w Bejrucie. Lotnictwo zniszczyło siedzibę Hezbollahu i zbombardowało biuro lidera Hamasu, Mohameda Nazzala. Rząd Libanu, z premierem Siniorą ogłosił Liban strefą kataklizmu i zaapelował o międzynarodową pomoc w załagodzeniu konfliktu i odzyskaniu przez władze w Bejrucie kontroli nad południową częścią państwa, opanowaną przez Hezbollah.
Ministrowie Spraw Zagranicznych 18 państw Ligi Arabskiej zebrali się na nadzwyczajnym spotkaniu w Kairze w celu omówienia sytuacji. Przedstawiciel Arabii Saudyjskiej akcję Hezbollahu z 12 lipca nazwał zaskakującą, niewłaściwą i nieodpowiedzialną, która Cofnie sytuację w rejonie o całe lata, czego nie można zaakceptować. Stanowisko to poparły Egipt, Jordania, Kuwejt, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn oraz Autonomia Palestyńska. Przeciwnego zdania była m.in. Syria i Liban. We wspólnym oświadczeniu zaapelowano do Rady Bezpieczeństwa ONZ o zajęcie się sprawą.