Pogrom w Jassach – masakra ludności żydowskiej, do której doszło w Jassach 28–30 czerwca 1941 roku, krótko po tym, gdy Rumunia u boku nazistowskich Niemiec przystąpiła do wojny z ZSRR.
Jassy były bastionem rumuńskiej skrajnej prawicy, posiadały też długą historię antysemickich ekscesów. Pod koniec czerwca 1941 roku, w związku z rozpoczęciem działań wojennych, w mieście skoncentrowano znaczne siły wojskowe i policyjne. W tym samym czasie państwowa propaganda podsycała nastroje antysemickie, stawiając znak równości między Żydami a systemem sowieckim. W Jassach krążyły również pogłoski, iż Żydzi współpracują z radzieckimi dywersantami oraz dają znaki nieprzyjacielskim lotnikom. W nocy z 28 na 29 czerwca w kilku dzielnicach doszło do wybuchu paniki i chaotycznej strzelaniny. Niedługo później rumuńscy oraz niemieccy żołnierze i policjanci, wspierani przez ludność cywilną, zaczęli na masową skalę grabić i mordować Żydów. Masakra zakończyła się dopiero 30 czerwca. Dzień wcześniej władze rumuńskie rozkazały ewakuować z miasta część zatrzymanych podczas pogromu Żydów. Na skutek tragicznych warunków transportu oraz brutalności eskorty ponad 2,6 tys. osób poniosło jednak śmierć podczas podróży „pociągami śmierci”. Rumuńskie władze nie uczyniły nic, aby zapobiec pogromowi, a swoimi późniejszymi decyzjami przyczyniły się do jego nasilenia i zwiększenia liczby ofiar. Niemniej historycy nie są zgodni w kwestii, czy i na jakim szczeblu masakra w Jassach została z góry zaplanowana.
Z ustaleń rumuńskich służb specjalnych wynika, że podczas pogromu zamordowano 13 266 Żydów. Inne źródła podawały szacunki w przedziale od 4 tys. do 15 tys. ofiar. Pogrom w Jassach jest najbardziej znanym epizodem w historii Zagłady Żydów w Rumunii.
Tło historyczne Począwszy od lat 60. XIX wieku, kolejne rządy Rumunii konsekwentnie prowadziły politykę dyskryminacji mniejszości żydowskiej. Konstytucja z 1866 roku przyznawała wyłącznie chrześcijanom prawo do otrzymania obywatelstwa rumuńskiego. W latach 1867–1918 w Rumunii doszło do 196 pogromów i incydentów na tle antysemickim. Z tradycji wrogości wobec Żydów znane były w szczególności Jassy – historyczna stolica Mołdawii. Antysemickie pogromy miały tam miejsce w 1898 i 1899 roku. Ten ostatni spotkał się z pełnym poparciem lokalnych władz i miejskiej elity. W konsekwencji antysemickiej polityki państwa do 1914 roku z Rumunii wyemigrowało 25% Żydów.
Po zakończeniu I wojny światowej władze Rumunii pod naciskiem międzynarodowym wprowadziły do krajowego prawodawstwa przepisy zapewniające ochronę mniejszościom narodowym, w tym Żydom. Konstytucja z 1923 roku zagwarantowała im pełne prawa obywatelskie. Niemniej w społeczeństwie rumuńskim wciąż utrzymywała się silna wrogość wobec Żydów. Hasła antysemickie zyskiwały popularność w szczególności w środowiskach studenckich i akademickich.
Jassy – będące ważnym ośrodkiem przemysłowym i uniwersyteckim – były w okresie międzywojennym głównym bastionem rumuńskiej skrajnej prawicy. W mieście wielokrotnie dochodziło do zajść i ekscesów na tle antysemickim. W 1920 roku rumuńscy studenci podpalili redakcję żydowskiego czasopisma „Lumina”. Dwa lata później zdemolowali drukarnię wydawnictwa H. Goldnera, w której drukowano gazetę „Opinia”. W 1923 roku siłą wyrzucili swoich żydowskich kolegów z Instytutu Anatomicznego. W kwietniu tegoż roku, domagając się wprowadzenia zasady numerus clausus, przy cichym poparciu niektórych profesorów dokonali okupacji uniwersytetu Aleksandra Jana Cuzy, wymuszając w ten sposób przerwanie zajęć. W grudniu tego samego roku z powodu dokonywanych przez studentów antysemickich ekscesów rektor uniwersytetu był zmuszony zwrócić się o interwencję wojska. W październiku 1924 roku został zamordowany Constantin Manciu, prefekt policji w Jassach, który kilkukrotnie rozkazał swoim podwładnym interweniować przeciwko sprawcom antysemickiej przemocy. Jego zabójcą był Corneliu Zelea Codreanu, późniejszy twórca skrajnie prawicowego i antysemickiego Legionu Archanioła Michała oraz jego zbrojnego ramienia - Żelaznej Gwardii. W 1926 roku antysemickie ekscesy dokonywane przez studentów kolejny raz wymusiły przerwanie zajęć na uniwersytecie Jana Cuzy.
Wraz ze wzrostem wpływów skrajnej prawicy oraz zacieśnianiem przez Rumunię stosunków z nazistowskimi Niemcami do rumuńskiego prawodawstwa powróciły regulacje dyskryminujące Żydów. Nastroje antysemickie wzrosły w szczególności po zaanektowaniu przez ZSRR terenów Besarabii i północnej Bukowiny (czerwiec 1940). Jednakże już wcześniej, w latach 1937–1938, w okresie rządów gabinetu Octaviana Gogi, pozbawiono rumuńskiego obywatelstwa 225 222 Żydów (30% żydowskiej społeczności). Zamknięto ponadto wszystkie żydowskie gazety oraz pozbawiono Żydów prawa do wykonywania zawodu dziennikarza. Z kolei między 11 września 1940 roku a 21 stycznia 1941 roku władze rumuńskie wydały aż 41 dekretów antyżydowskich. Między innymi usunięto ze struktur administracji wszystkich urzędników pochodzenia żydowskiego oraz znacjonalizowano znaczną liczbę należących do Żydów nieruchomości i przedsiębiorstw. Wprowadzono zakaz zawierania związków małżeńskich między Żydami a nie-Żydami. Tym pierwszym zakazano również podejmowania studiów na uczelniach wyższych, podejmowania nauki w szkołach publicznych oraz wykonywania zawodu nauczyciela. Ponadto wykluczono Żydów ze służby wojskowej, w zamian nakładając na nich specjalny podatek oraz przymus pracy. W styczniu 1941 roku, podczas nieudanego puczu Żelaznej Gwardii, w Bukareszcie doszło do pogromu, podczas którego zamordowano co najmniej 120 Żydów, a tysiące innych pobito i obrabowano.
W styczniu 1941 roku dyktator Rumunii marsz. Ion Antonescu został poinformowany przez Adolfa Hitlera o planowanej niemieckiej inwazji na ZSRR. Conducător podjął decyzję o przystąpieniu do wojny u boku Niemiec. Postanowił jednocześnie wykorzystać zbliżający się konflikt, aby wywłaszczyć, po czym wysiedlić z Rumunii możliwie jak największą liczbę Żydów.
Pogrom Preludium W czerwcu 1941 roku Jassy liczyły około 100 tys. mieszkańców, z czego blisko 50% stanowili Żydzi.
22 czerwca 1941 roku Rumunia u boku Niemiec przystąpiła do wojny z ZSRR. Fakt, iż na terenach przygranicznych zamieszkiwały liczne społeczności żydowskie, był przyjmowany z niepokojem zarówno przez niemieckie, jak i rumuńskie dowództwo. Na kilka dni przed rozpoczęciem działań wojennych marsz. Antonescu wydał ministerstwu propagandy nieformalne polecenie, aby „zamknąć wszystkie żydo-komunistyczne kawiarnie w Mołdawii”, a także przystąpić do identyfikacji wszystkich „Żydków, komunistycznych agentów oraz ich sympatyków”. Dodał jednocześnie: „Ministerstwo Spraw Wewnętrznych musi wiedzieć kim oni są, zabronić im podróżowania i być przygotowanym na uczynienie z nimi wszystkiego, co rozkażę w odpowiednim momencie”.
21 czerwca Conducător rozkazał, aby w ciągu 48 godzin wszyscy żydowscy mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat, zamieszkujący na terenach między Seretem a Prutem, zostali zatrzymani i przewiezieni do obozu internowania w Târgu Jiu. Ich rodziny miały zostać przesiedlone do różnych rumuńskich miast. Jednocześnie od pierwszych dni wojny państwowa propaganda intensywnie eksploatowała stereotyp „żydokomuny”, stawiając znak równości między systemem sowieckim a Żydami.
Niemiecko-rumuńska ofensywa na południowym odcinku frontu wschodniego ruszyła dopiero w pierwszej dekadzie lipca. Niemniej już pod koniec czerwca armia rumuńska skoncentrowała znaczne siły w Jassach oraz w innych przygranicznych miastach. W samym mieście stacjonowały m.in. niektóre pododdziały 14 Dywizji Piechoty, 450 miejscowych policjantów, a także 330 policjantów ściągniętych z całego kraju, którzy docelowo mieli pełnić służbę na odzyskanych terenach Besarabii i Bukowiny północnej. W Jassach obecni byli ponadto liczni Niemcy: żołnierze 198 Dywizji Piechoty, funkcjonariusze SS, członkowie organizacji Todta.
24 czerwca Jassy zostały po raz pierwszy zbombardowane przez radzieckie lotnictwo. Mimo iż liczba ofiar i straty materialne okazały się stosunkowo niewielkie, w mieście zapanowała antysemicka histeria. Żołnierze oraz działacze skrajnie prawicowych organizacji rozpuszczali pogłoski, iż Żydzi pozostają na usługach Sowietów oraz wysyłają sygnały radzieckim lotnikom. Według niektórych relacji dzień po bombardowaniu policjanci mieli rozkazać chrześcijańskim mieszkańcom, by oznaczyli swoje domy znakiem krzyża lub literą „C”. Tymczasem 26 czerwca nastąpił kolejny, znacznie bardziej dotkliwy w skutkach nalot. Nastroje antysemickie nasiliły się jeszcze bardziej. Krążyły pogłoski, że wśród załóg zestrzelonych samolotów byli Żydzi pochodzący z Jassów. Po raz pierwszy pojawiła się również plotka, iż w mieście ukrywają się zrzuceni na spadochronach radzieccy dywersanci. thumb|Sierżant Mircea Manoliu, który 26 i 27 czerwca zastrzelił w Jassach kilku aresztowanych Żydów. Zdjęcie wykonane w 1950, już po zatrzymaniu go przez Securitate 26 czerwca na ul. Vasile Lupu żołnierze 13. pułku piechoty zatrzymali trzech żydowskich mężczyzn, których oskarżyli o wysyłanie radzieckim lotnikom sygnałów za pomocą rakiet świetlnych. Aresztantów doprowadzono do sztabu 14 Dywizji Piechoty, gdzie przeszukało ich dwóch oficerów. Jako że nie znaleźli oni żadnych dowodów potwierdzających zarzuty, aresztantów zwolniono. Rozkaz odprowadzenia ich poza teren garnizonu otrzymał sierż. Mircea Manoliu. Podoficer ten, będący członkiem Żelaznej Gwardii, zaprowadził jednak trzech Żydów na wojskową strzelnicę, po czym otworzył do nich ogień z karabinu. Jeden z mężczyzn, Iosub Cojocaru, został zabity na miejscu. Drugi – Herscu Wolf, został ciężko ranny, lecz przeżył, trzeci – Leon Schachter – zdołał zbiec. Tego samego dnia pod zarzutem szpiegostwa uwięziono pięciu nieznanych z nazwiska Żydów, którzy na rozkaz oficera rumuńskiej policji weszli na dziedziniec kwatery 13. pułku, aby oznaczyć miejsca, gdzie znajdowały się niewybuchy radzieckich bomb lotniczych.
Również tego samego dnia, w godzinach popołudniowych, liderów miejscowej społeczności żydowskiej wezwano do komendy głównej policji w Jassach (Chestura). Przyjął ich ppłk Constantin Chirilovici, który oskarżył żydowską społeczność o współpracę z „zestrzelonymi żydo-sowieckimi lotnikami”. Zażądał, aby w ciągu 48 godzin Żydzi wydali wszystkie posiadane latarki, lornetki i aparaty fotograficzne. Jeszcze tego samego wieczora na ulice miasta wyszło czterdzieści specjalnych zespołów, w których składzie znalazło się łącznie 817 rumuńskich policjantów i żandarmów. Wiele domów należących do Żydów zostało wtedy przeszukanych. Do komendy policji doprowadzono 317 osób. Niektórych szybko zwolniono, jednakże 207 Żydów, przy których znaleziono latarki lub nawet przedmioty wykonane z czerwonej tkaniny, zostało aresztowanych.
Wieczorem 27 czerwca w dzielnicy Nicolina rumuński żołnierz zastrzelił starszego wiekiem żydowskiego mężczyznę. Tego samego wieczora zwolniono z aresztu pięciu Żydów, których zatrzymano poprzedniego dnia, gdy oznaczali miejsca, gdzie znajdowały się radzieckie niewybuchy. Zadanie ich odeskortowania powierzono sierż. Manoliu – temu samemu, który poprzedniego dnia w podobnych okolicznościach otworzył ogień do trzech Żydów. Powtórzyło się to i tym razem. Manoliu wraz z jeszcze jednym żołnierzem zabrali pięciu Żydów na strzelnicę i tam ich zamordowali. Zwłoki ofiar odnaleziono następnego dnia.
Masakra w Jassach thumb|Żydowscy mężczyźni zatrzymani w czasie pogromu 28 czerwca o poranku kilkudziesięciu żołnierzy z 13. pułku piechoty i 24. pułku artylerii, którymi dowodził sierż. Manoliu, pod pretekstem poszukiwania radiostacji obrabowało i pobiło kilkunastu Żydów. Ponadto po raz pierwszy – na terenie dzielnic Tatarasi i Abator – miały miejsce wypadki, gdy Żydzi byli maltretowani przez niemieckich żołnierzy.
Tego dnia na murach zawisły także antysemickie plakaty. Niektóre z nich wzywały: