Cmentarz prawosławny na Woli – cmentarz znajdujący się przy ul. Wolskiej w dzielnicy Wola w Warszawie. Jest jedyną warszawską nekropolią przeznaczoną dla osób wyznania prawosławnego, od lat 70. XX wieku możliwe są na niej również pochówki katolickie. W osobnej kwaterze znajdują się przeniesione w latach 60. XX stulecia nagrobki staroobrzędowców przeniesione z cmentarza na Kamionku.
Założony w 1834 ukazem carskim na terenach reduty wolskiej. Wybór miejsca na cmentarz prawosławny miał wymiar polityczny – o redutę toczone były walki w czasie szturmu rosyjskiego na Warszawę, ostatniej bitwy powstania listopadowego.
Cmentarz zajmuje teren 13,3 ha. Liczba pochowanych na nim osób, z powodu zniszczenia lub zaginięcia dokumentacji nekropolii, nie jest możliwa do ustalenia. Spośród kilku tysięcy nagrobków kilkaset posiada znaczną wartość artystyczną.
Historia mały|Jeden z rosyjskich grobowców rodzinnych w południowej części cmentarza – mauzoleum Istominów mały|Grób rosyjskiego gen. lejtnanta Sawina z widoczną symboliką wojskową Powstanie cmentarza Ze względu na niewielką liczbę żyjących w Warszawie wyznawców prawosławia do lat trzydziestych XIX wieku nie posiadali oni odrębnego cmentarza wyznaniowego. Pochówki prawosławnych odbywały się w wyznaczonych kwaterach cmentarza ewangelicko-augsburskiego i ewangelicko-reformowanego (pierwotnie przy ulicy Leszno) lub cmentarza na Powązkach. Problem założenia odrębnego cmentarza został podjęty dopiero w 1834, kiedy nasilenie działań rusyfikacyjnych po upadku powstania listopadowego przyczyniło się do poważnego wzrostu liczby żyjących w mieście wyznawców Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W wymienionym roku na mocy carskiego ukazu została skasowana rzymskokatolicka parafia św. Wawrzyńca w Warszawie, zaś jej świątynia zaadaptowana na cerkiew Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej. Wokół cerkwi miał powstać cmentarz prawosławny, który objął również teren reduty nr 56 i grunt wykupiony od rodziny Poraj-Biernackich. Wybór miejsca miał wyraźny przekaz polityczny, gdyż na miejscu cmentarza toczone były walki w obronie Warszawy w czasie powstania listopadowego, zaś święto Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej przypadało w Rosyjskim Kościele Prawosławnym w dniu zdobycia miasta – 10 listopada. Organizacja nekropolii została sfinansowana z 45 tys. złotych pozostałych ze zbiórki na pomnik księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie, skonfiskowanych przez władze carskie. Koordynatorem prac przy urządzaniu cmentarza był inżynier F. I. Golikow, pod kierunkiem którego splantowano i zadrzewiono wyznaczony teren, wyznaczono aleje oraz wyznaczono kwateryP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 8.
Zdaniem Piotra Paszkiewicza i Michała Sandowicza za pierwsze pochówki na cmentarzu należy uznać urządzenie w obrębie reduty wolskiej masowego grobu żołnierzy rosyjskich poległych w czasie szturmu na nią, co nastąpiło natychmiast po zakończeniu walk. Autor ten podkreśla, że Rosjanie celowo pochowali zabitych polskich obrońców już poza obrębem szańcaP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 10. Jednak pierwsze nagrobki o charakterze niezwiązanym z powstaniem zaczęły się pojawiać w r. 1836 (23 czerwca tego roku na cmentarzu pochowany został Nikita Pankratiew, generał-gubernator Warszawy), jego poświęcenie odbyło się dopiero w 1839, natomiast dopiero w 1841 zorganizowano oficjalne, uroczyste otwarcie, połączone z paradą wojskową i poświęceniem cerkwi Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej. W tym samym roku opiekunem nekropolii został ks. Andrzej Kuszewicz. Ze względu na znaczne oddalenie cmentarza od rogatek miejskich, część rodzin prawosławnych nadal preferowała chowanie swoich zmarłych na cmentarzu ewangelickim, czego w 1842 zabronił dekret władz carskich. Również konsystorz Kościoła ewangelickiego odnosił się niechętnie do pochówków prawosławnych w obrębie swojej nekropoliiP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 11. W tym samym roku naprzeciw bramy wjazdowej na cmentarz został wzniesiony dom mieszkalny dla pracowników cmentarza oraz jego opiekuna-duchownego.
Cmentarz prawosławny na Woli został podzielony na cztery oddziały (kwatery), w których planowano chować zmarłych w zależności od ich pozycji społecznej. W południowo-zachodnim, położonym najbliżej cerkwi Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej, wyznaczono miejsce na nagrobki duchownych, oficerów, wyższych urzędników oraz odznaczonych Orderem św. Jerzego. Pozostałe oddziały przeznaczone były odpowiednio dla kupców, niższych oficerów i urzędników, mieszczan i żołnierzy, wreszcie dla najuboższych. Najmniej prestiżową częścią cmentarza była część północna, najbardziej oddalona od cerkwi.
Rozwój terytorialny nekropolii Już ok. 1850 wyznaczony początkowo teren cmentarza okazał się niewystarczający. W październiku 1855 Rada Administracyjna Królestwa Polskiego postanowiła w związku z tym wywłaszczyć przyległe do niego tereny, poszerzając tym samym obszar metropolii do 18 ha. Całość otaczał wał oraz rów. Nowo dodana część cmentarza utworzyła jego piątą kwaterę. Początkowo starsza i nowsza część nekropolii była rozdzielona rowem z wyznaczonym wąskim przejściem, jednak już przed końcem XIX wieku obydwa obszary zostały całkowicie połączone. Cmentarz prawosławny w nowych granicach został w pełni urządzony przed 1862 – w tym roku pojawia się, razem z wałem, na planie Warszawy. Rok później liczba pochowanych na nim osób wynosiła 16 352. W II połowie XIX wieku cmentarz był doskonale utrzymany. Przewodnik po Warszawie wydany w 1873 opisywał go w następujący sposób:
Stanowiło to znaczną zmianę w stosunku do opisów z pierwszych lat po otwarciu cmentarza, które podkreślały, iż prezentował się on znacznie gorzej niż warszawskie nekropolie katolickieP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., ss. 13–14.
W 1903 prawosławny arcybiskup warszawski Hieronim zakupił działkę przylegającą do cmentarza od wschodu w celu wzniesienia na niej drugiej świątyni cmentarnej, pomocniczej względem parafialnej cerkwi Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej. Budynek miał upamiętniać zmarłego syna arcybiskupa. W 1905 sam fundator poświęcił cerkiew św. Jana Klimaka, wzniesioną w stylu rusko-bizantyjskim według projektu Władimira Pokrowskiego. Arcybiskup Hieronim chciał, aby kwatera przylegająca do cerkwi od wschodu została przeznaczona na pochówki osób z jego rodziny. Administracja cmentarza nie spełniła jednak jego woli; obecnie w kwaterze tej spoczywają głównie duchowni prawosławni, w tym metropolici warszawscy i całej Polski. Po zakupie wymienionej działki powierzchnia cmentarza osiągnęła 19 haP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 13.
W II Rzeczypospolitej mały|Część północna cmentarza mały|Kaplica Mieszczerskich (wzniesiona w latach 30. XX wieku) oraz dzwonnica cmentarna mały|Grób Sokratesa Starynkiewicza mały|Nagrobki staroobrzędowców mały|Groby budowniczych Pałacu Kultury i Nauki W 1915 całe duchowieństwo prawosławne Warszawy, na czele z arcybiskupem Mikołajem, udało się na bieżeństwo, zabierając ze sobą dokumenty kancelarii cmentarnej. Zaginęły one w Rosji i nigdy nie zostały odzyskane. Do 1919 cmentarz pozbawiony był wszelkiej opieki i ulegał dewastacji. Przybyły w wymienionym roku ks. Jan Kowalenko, który zaczął odprawiać nabożeństwa w cerkwi św. Jana Klimaka, opisywał stan nekropolii jako niepokojący. O zniszczeniu wielu nagrobków pisano również w warszawskiej prasie. W 1921 Robotnik opisywał je w następujący sposób:
Od 1919 kościół św. Wawrzyńca był ponownie własnością parafii rzymskokatolickiej. W związku z tym w 1921 między terenem kościoła a cmentarzem prawosławnym wzniesiono ogrodzenie, zaś w 1932 władze Warszawy zgodziły się na ekshumację 50 spośród grobów położonych w najbliższym sąsiedztwie kościoła. Szczątki i nagrobki zostały następnie przeniesione na cmentarz prawosławny. Ekshumowane groby były w momencie dokonywania pochówków zlokalizowane w najbardziej prestiżowej części cmentarza; ich przeniesienie zaburzyło dotychczasowy układ nagrobków (dziewiętnastowieczne grobowce znalazły się między nagrobkami z XX stulecia, reprezentującymi zupełnie inny styl architektoniczny). Wśród przeniesionych grobów był nagrobek rosyjskiego generała i p.o. prezydenta Warszawy Sokratesa Starynkiewicza. W tym samym roku z inicjatywy ks. Kowalenki teren cmentarza został otoczony betonowo-żeliwnym płotem, który zaprojektował inż. Anatol Kowalenko. Współfinansowało go Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Według P. Paszkiewicza i M. Sandowicza inwestycja ta przeciągnęła się na kilkanaście lat i została ukończona dopiero po II wojnie światowejP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 15. Te nagrobki, które nie zostały przeniesione z terenu parafii katolickiej, nie przetrwały dwudziestolecia międzywojennego.
W okresie międzywojennym istniał projekt całkowitej likwidacji cmentarza lub też przeniesienia go do innej dzielnicy Warszawy. Było to związane z projektem Towarzystwa Przyjaciół Woli, zakładającym stworzenie na jego terenie Parku Wolności im. gen. Sowińskiego. Towarzystwo to przeciwstawiało się inicjatywom tworzenia w dzielnicy kolejnych cmentarzy, powoływano się także na plany regulacyjne Warszawy z lat 30. XX w., które zakładały założenie we wszystkich obszarach miasta publicznych terenów zielonychP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., ss. 15–16. Na łamach warszawskiej prasy w latach 30. pojawiały się zarówno głosy wzywające do całkowitej likwidacji nekropolii, jako symbolu rusyfikacji, jak również apele o jego pozostawienie w dotychczasowym kształcieP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 16. mały|Grób dzieci z sierocińca przy parafii św. Jana Klimaka, zamordowanych przez hitlerowców w czasie rzezi Woli W czasie bombardowania Warszawy cmentarz prawosławny nie poniósł strat, chociaż znajdował się na nim punkt opatrunkowy. Był natomiast areną masowych egzekucji ludności cywilnej w czasie rzezi Woli. Na cmentarzu miało miejsce rozstrzelanie 60 mieszkańców okolic ulicy Wolskiej oraz mord na ponad setce dzieci zamieszkujących przytułek św. Jana przy prawosławnej parafii św. Jana Klimaka. Zginął również personel przytułku oraz kapłani pracujący w cerkwi razem z rodzinami. mały|Grób podpułkownika armii rosyjskiej Konstantina Czernobajewa – jeden ze starych nagrobków zachowanych na cmentarzu, typowy przykład rosyjskiej dziewiętnastowiecznej architektury sepulkralnej
Po II wojnie światowej W 1945 cmentarz, pozbawiony opieki przez okres wojny, był w znacznym stopniu zdewastowany, liczne nagrobki padły ofiarą aktów wandalizmu lub kradzieży. W celu zdobycia funduszy na remont równie zniszczonej cerkwi św. Jana Klimaka zarząd nekropolii, w porozumieniu z konserwatorem Warszawy, przeznaczył na początku lat 60. XX w. ok. 200 nagrobków na materiał kamieniarski. Po raz kolejny zmieniono również układ alei na cmentarzu, wytyczając nowe drogi boczne, co łączyło się z nową serią przenosin zabytkowych pomników. W 1965 cmentarz został wpisany do rejestru zabytkówP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 19. W 1971, w czasie przebudowy ulicy Wolskiej, obszar nekropolii został od południa okrojony, a część nagrobków musiała zostać przeniesionaP. Paszkiewicz, M. Sandowicz, Cmentarz prawosławny..., s. 20.
W 1973 proboszczem parafii św. Jana Klimaka został ks. Anatol Szydłowski, który zainicjował prace konserwatorskie na cmentarzu i jego generalne uporządkowanie. Wtedy również kaplica grobowa Mieszczerskich, położona w północnej części nekropolii, została zaadaptowana na główną kaplicę cmentarną.