thumb|Tereny działań bojowych pułku w 1920 3 Pułk Szwoleżerów Mazowieckich im. Pułkownika Jana Kozietulskiego (3 pszwol.) – oddział kawalerii Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej.

Pułk sformowany został jako 201 ochotniczy pułku szwoleżerów i pod tą nazwą walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W okresie pokoju stacjonował w garnizonie Suwałki. Wchodził w skład Suwalskiej Brygady Kawalerii. W kampanii wrześniowej walczył w składzie macierzystej brygady. Dwa szwadrony pułku dokonały 3 września wypadu na teren Prus Wschodnich. Pułk przebił się do Puszczy Białowieskiej, następnie w składzie SGO „Polesie” walczył pod Wolą Gułowską i Kockiem. Skapitulował jako jeden z ostatnich 6 października 1939. Został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti MilitariZarządzenie gen. W Andersa z 11 listopada 1966 Instytut Polski i Muzeum im. gen Sikorskiego w Londynie, sygn. A XII 77..

Formowanie W pierwszych dniach lipca 1920 z rozkazu ówczesnego ministra spraw wojskowych, gen. Kazimierza Sosnkowskiego w szwadronie zapasowym 1 pułku szwoleżerów w Warszawie rozpoczęto organizację 201 ochotniczego pułku szwoleżerów. Organizacja oddziału spoczęła na barkach dowódcy szwadronu zapasowego majora Rissa. Formujące się pododdziały miały być uzupełniane częściowo przez 5 i 7 pułk ułanów. W Warszawie zdołano sformować jedynie 1 szwadron pod dowództwem ppor. Jana Skawińskiego, dowódcą drugiego został por. Stanisław Hejnich. Rozpoczęto też formowanie 3 szwadronu. Szwadrony składały się z ochotników ziemi warszawskiej. Rtm. Mieczysław Karski i por. Jan Zarzycki wyjechali do Płocka z kadrą podoficerską na werbunek ochotników do pułku. Tam zorganizowali 4 szwadron. Ze szwadronu zapasowego 5 pułku ułanów stacjonującego w Garwolinie, zorganizowano drugą część 3 szwadronu, którego dowódcą został rtm. Żelaźnicki. Został również utworzony szwadron karabinów maszynowych pod dowództwem ppor. Jana Kossowskiego i pluton łączności zorganizowany przez adiutanta pułku por. Waleriana Bogusławskiego. Dołączyły one do pułku na północnym teatrze działań nad Raciążą. Kadra oficerska pułku pochodziła przeważnie z Legionów Polskich, z armii rosyjskiej i austriackiej, a nawet z francuskiej. Żołnierze w wieku od 18 do 50 lat, rekrutowali się najczęściej z miejskiej inteligencji oraz ziemiaństwa. Ich wysoki poziom intelektualny nadał pułkowi specjalne cechy, a poczucie patriotyzmu i zamiłowanie do koni i szabli zastąpiły brak wyszkolenia. Szwadrony, zbliżone właściwościami do dawnego pospolitego ruszenia, gdzie znaczna część jeźdźców dosiadała własnych koni, stały się zawiązkiem pułku.

Dowódcą pułku został mjr Stefan Kulesza. Wieczorem 2 sierpnia 1920 rozdano broń, a nazajutrz 1 i 3 szwadron odjechały na front. Następnego dnia odjechał 2 szwadron. Powstały pewne trudności z załadowaniem wojska na transport kolejowy. Siodłanie koni szło bardzo trudno, ponieważ niektórzy żołnierze czynili to po raz pierwszy. Jeszcze gorzej było z użyciem lanc. Trzeba było złożyć je na wozach szwadronowych. Karabiny angielskie, w które uzbrojono pułk, były nowością. Wobec takiego stanu rzeczy nie mogło być mowy o właściwej organizacji dowództwa, kancelarii lub organów zaopatrzenia. Wyjazd z Warszawy nastąpił na drugi dzień po nominacji dowódcy pułku, który zobaczył swój 1 i 3 szwadron już podczas przemarszu na stację kolejową. Konie w pułku były niezahartowane i bez wojskowego ujeżdżenia, trudne do opanowania i użycia. Temperament i wola dowódcy stworzyły ze zbiorowiska ludzi i koni organizm zdolny do walki, a szwadrony trafiające na odwrót wojska w wyniku tej pracy okazywały swe czyny na wskroś żołnierskie pod Brokiem i Zembrowem.

Pułk prowadził walki osłonowe od Bugu aż do przedmieść Warszawy. Do pierwszej szarży doszło pod Żurominkiem i od tej chwili pułk przeszedł do działań pościgowych. Wsławił się w zagonie na Korosteń.

W uznaniu zasług bojowych został przez Naczelnego Wodza uznany za pułk stały otrzymując nazwę „3 pułk szwoleżerów”.

Obsada personalna 201 pułku szwoleżerów w 1920StanowiskoStopień, imię i nazwiskoDowódcartm. Rudolf DreszerZastępcartm. Ludwik SchweizerLekarz wet.mjr lek. wet. Eugeniusz SewerynOficer ordynansowy p.o.wchm. sztab. Jan CzystowskiDowódca dywizjonurtm. Tadeusz MencelDowódca 1 szwadronupor. Walerian BogusławskiDowódca plutonuplut. Jan KrawczykDowódca 2 szwadronurtm. Juliusz DreszerDowódca plutonuppor. Stanisław PiotrowskiDowódca plutonupor. Feliks StolleDowódca plutonuppor. Antoni Artur GorulańskiDowódcartm. Adam ZakrzewskiZastępcartm. Tadeusz KrupskiAdiutant pułkurtm. Stefan SteinhagenDowódca I dywizjonurtm. Józef TaubeDowódca II dywizjonupor./rtm. Włodzimierz LizońLekarzppor. Franciszek MaciejewskiLekarz wet.rtm. lek. wet. Franciszek RadzikowskiOficer gospodarczypor. Ludwik KierwińskiOficer kasowyurz. wojsk. XI r. Stefan MotykiewiczZastępcapchor. ObuchowiczOficer prowiantowypchor. FromKapelanks. JaroszewiczDowódca 1 szwadronupchor. DoruchowskiDowódca plutonupchor. OżarowskiDowódca 2 szwadronupor. Wincenty Koziełł-PoklewskiDowódca plutonuppor. GajewskiDowódca plutonupchor. SwiderskiDowódca 3 szwadronuppor. Emil SłatyńskiDowódca plutonupchor. HankiszDowódca 4 szwadronuppor. Zygmunt HergetDowódca plutonupchor. Eugeniusz RusieckiDowódca plutonupchor. Roman ZdzienickiDowódca plutonupchor. Zygmunt Kalkstein-HolińskiDowódca 3 szwadronupor. Stanisław HejnichDowódca plutonuppor. Edward Witkowski Dowódca 4 szwadronupor. Jan Zarzyckiwz por. Ludwik BoichutDowódca plutonupchor./ppor. Zygmunt ProtassewiczDowódca plutonuwchm. Władysław WęglarzDowódca plutonuplut. Adam Górski Dowódca szwadronu kmppor. Jan Mikołaj Kossowskippor. Edward CapataDowódca plutonupchor. Tadeusz SerkiesDowódca plutonuwchm. Witold BorettiDowódca plutonuwchm. Jan ChludzińskiDowódca plutonuwchm. szt. Jan KochmannAkta Personalne Jan Kochman, Centralne Archiwum Wojskowe, Sygn. akt 1769/89/2371, APOficer pułkupor. Jan KosiarskiOficer pułkupchor. Tadeusz Osiecki († 26IX)

Działania zbrojne Wyjazd na front i walki pod Brokiem Pod wpływem silnego nacisku wojsk sowieckich, świeżo sformowane jednostki zostały użyte do zasilenia cofających się wojsk polskich. Trzy pierwsze szwadrony pułku po przybyciu na stację Zieleniec, na linii Warszawa – Białystok, zostały 4 sierpnia przydzielone do grupy gen. Osińskiego z 1 Armii broniącej Bugu od Broku po Nur. 1 szwadron został skierowany na rozpoznanie położenia wojsk pod Brokiem, a 2 i 3 szwadron z dowódcą pułku przegrupowały się w okolice Zembrowa celem zabezpieczenia południowego skrzydła grupy. Por. Teodor Tukalski wysłany z plutonem 1 szwadronu na patrol, przybył wieczorem na most na Bugu pod Brokiem. Przeprawę w tym miejscu opuszczała właśnie piechota. Przybycie szwoleżerów powstrzymało wycofanie. Batalion zapasowy 50 pułku piechoty dowodzony przez mjr. Wiktora Matczyńskiego zajął stanowiska obronne. Po kilku godzinach nadszedł 1 szwadron ppor. Jana Skawińskiego. Dowodzenie nad całością objął mjr Matczyński, broniąc do 7 sierpnia przeprawy. Otrzymał później do pomocy przydzielony przez dowództwo armii pluton dział i kilka moździerzy. Atakowały tę grupę kilkakrotnie przybyłe z Ostrowi oddziały sowieckiej 11 Dywizji Strzelców. Gdyby przeprawa została przejęta przez wroga, mogłoby dojść do wyjścia sowietów na tyły naszych wojsk, zgrupowanych w widłach Bugu i Cetyni, blokując zaopatrzenie i łączność znajdującą się w Zieleńcu. Dla zdobycia wiadomości i zdezorientowania nieprzyjaciela, szwoleżerowie wykonali dwa wypady nocne. Pierwszy wypad dokonał pluton zebrany przez ppor. Skawińskiego, a następnej nocy poszedł pluton szwoleżerów z kompanią piechoty pod dowództwem por. Tukalskiego, przeprawiając się wpław przez rzekę. Wpadłszy na biwaki sowieckie w Grabownicy, Leśniakowiźnie i Puzdrowiźnie, wzniecili popłoch wśród oddziałów wroga, biorąc do niewoli 100 jeńców, 8 ciężkich karabinów maszynowych, 100 koni i 40 wozów z bronią i prowiantem. 8 sierpnia nastąpił nakazany odwrót na Radzymin, a zadania straży tylnej osłaniającej odejście batalionu wykonywał 1 szwadron. Do pościgu za batalionem nieprzyjaciel użył kawalerii. Sotnia kozaków, która przeprawiła się przez rzekę została ostrzelana przez spieszony pluton ppor. Tukalskiego na szosie pod Zajeziorzem i została tym sposobem zmuszona do cofnięcia się w popłochu, ponosząc duże straty i rezygnując tym samym z pościgu. Pozwoliło to grupie mjr Marczyńskiego na oderwanie się od nieprzyjaciela i odejście w kierunku Radzymina.

Nad Cetynią i walki osłonowe Tymczasem 2 i 3 szwadron pod dowództwem dowódcy pułku, po przejściu na południowe skrzydło grupy tworzone przez 17 DP, po nocnym marszu stanęły o świecie na skraju lasu pod Zambrowem nad Cetynią. Zadaniem uszczuplonego pułku było ubezpieczenie skrzydła grupy w łączności ze wspomnianą wcześniej dywizja piechoty oraz nawiązanie łączności na południe z oddziałami sąsiadującej w okolicach Sokołowa 4 Armii. Wydarzenia tutaj zaczęły rozgrywać się z dużą szybkością. Na początku pluton z chor. Kochmanem zaskoczył i przegonił z Zambrowa oddział nieprzyjaciela liczący 50 żołnierzy wraz z 2 ckm-ami, którzy przeszli Cetynię w nocy rozbijając nasz oddział łącznikowy między 17 a 15 DP. Wzięto wówczas 18 jeńców. Nocą nastąpił odwrót naszych wojsk na linię rz. Kosówki, a rozkaz o tym doszedł do dowódcy pułku z 12 godzinnym opóźnieniem, ponieważ goniec zagubił się po drodze. Skutkowało to otoczeniem pułku pod Zambrowem przez Rosjan, a ich kawaleria zagarnęła tabory bojowe w Ratyńcu na tyłach pułku. Zwiad doniósł o obecności piechoty nieprzyjacielskiej na flankach w Sterdyni i Skibniewie. Były to oddziały sowieckich dywizji, które w późniejszym czasie zdobyły Radzymin. Ponieważ sowieci posiadali przewagę, więc nie było możliwe odbicie naszych taborów, przynosząc 3 szwadronowi straty. Z zamykającego się pierścienia dowódca wyprowadził pomyślnie szwadrony, kierując je lasami za rzekę Kosówkę, spotykając po drodze 17 DP.