thumb|Pojedynek w Lasku Bulońskim w Paryżu (1874) Pojedynek (łac. duelium, gr. μονομαχία) – zaaranżowana walka pomiędzy dwoma uzbrojonymi przeciwnikami stanowiąca honorowy sposób rozstrzygnięcia sporu. W średniowieczu pojedynek sądowy był częstym i ostatecznym środkiem dowodowym w procesie sądowym.
Pojedynek toczyli rywale osobiście zaangażowani w konflikt, który zainicjować mogła przykładowo obraza, spór czy potrzeba ochrony dobrego imienia. Pojedynki i sposób ich przygotowania zaczęły z czasem przyjmować formę rytuału, powstawały nieformalne prawa i obowiązki pojedynkujących się oraz ich sekundantów (do obowiązków sekundanta należało przykładowo ustalenie miejsca i czasu pojedynku oraz zasad i warunków walki). W pojedynkach najczęściej stosowano broń białą (np. miecz, rapier, szpadę, szablę), a po upowszechnieniu się broni palnej również pistolety.
Warunki zakończenia pojedynku Warunki pojedynku zależały od wcześniejszych ustaleń, pojedynki były prowadzone do: upływu uzgodnionego czasu (w przypadku walki na broń białą), wykonania wszystkich strzałów (nawet jeśli były chybione), pierwszej lub drugiej krwi (zranienia), niezdolności pojedynkowej (rana używanej ręki czy omdlenie), śmierci jednego z walczących (w późniejszych kodeksach honorowych uznany za niedopuszczalny).
Mityczne początki Tematem 3 księgi Iliady jest pojedynek Parysa z Menelaosem, w dalszym ciągu poematu opisany jest szereg innych: m.in. Diomedesa z Glaukosem (zakończony rozstaniem się w zgodzie i zamianą zbroi na znak przyjaźni) i najsławniejszy Achillesa z Hektorem.
Seria pojedynków naśladowana jest w Eneidzie.
Pojedynki w średniowieczu thumb|Średniowieczny pojedynek na ilustracji z traktatu MS XIX.17-3 autorstwa Hansa Talhoffera W okresie średniowiecza pojedynki zostały wpisane do ówczesnych kodeksów prawnych i uznane za środek dowodowy w przewodzie sądowym (tzw. pojedynek sądowy). Jednak już w XII wieku zaczęto podejmować próby ich ograniczenia ze względu na to, że często kończyły się śmiercią jednej ze stron w błahych sprawach. Pojedynek stopniowo znikał ze spisów praw różnych krajów, a i pojedynki w sprawach osobistych wraz z upływem czasu były zakazywane w coraz większej liczbie państw.
Pojedynki w XVII wieku W XVII wieku, szczególnie we Francji, bardzo rozpowszechniły się pojedynki w obronie honoru. Modny we Francji dworski styl życia i związane z nim nieodłącznie plotki, intrygi i różne skandale stwarzały mnóstwo powodów do pojedynkowania. Arystokracja i szlachta, prowadząca na dworze próżniaczy tryb życia, często miała okazję do tego, by czynić użytek ze swych przybocznych szpad. Rywalizację o pensje, damy, tytuły, splendory i zaszczyty rozstrzygano pomiędzy sobą za pomocą pojedynków. Wbrew pozorom nie była to epoka formalnych, pełnych wzajemnej grzeczności pojedynków. Formalna, napuszona grzeczność oraz kultura ówczesnej szlachty była bardzo powierzchowna. Z dawnych akt sądowych i innych źródeł wynika nieco inny obraz, niż podają go niektórzy pisarze – starcia zbrojne najczęściej wzniecano po spożyciu nadmiernej dawki napojów alkoholowych. Pojedynki miały zwykle miejsce tam, gdzie doszło do kłótni, a przy tym towarzysze powaśnionych niejako z obowiązku włączali się do walki. Walczono nie przebierając w środkach i nie kłopocząc się żadnymi zasadami: na przykład rzucano piaskiem w oczy przeciwnikowi, albo kapeluszem w twarz lub też stosowano inne podstępy, by tylko odwrócić choćby na chwilę uwagę przeciwnika i zadać mu cios bronią.
Za panowania Henryka IV zabito w pojedynkach około 8000 osób, a drugie tyle król ułaskawił. Na początku XVII wieku w całej Francji stracić życie w pojedynkach miało około 30 000 osób, a więc więcej niż w niejednej wojnie, jakie rozgrywały się ówcześnie.
W czasach Ludwika XIV pojedynkowały się nawet kobiety. W 1721 w Lasku Bulońskim do pojedynku o względy Armanda de Vignerot du Plessis, trzeciego księcia de Richelieu, stanęły hrabina de Polignac oraz markiza de Nesle. Hrabina de Polignac postrzeliła markizę de Nesle w ramię; markiza jednak przeżyła postrzał.
Pojedynki w XIX wieku thumb|Aaron Burr rani śmiertelnie w pojedynku Alexandra Hamiltona (11 lipca 1804) thumb|Pojedynek Puszkina i d'Anthesa W XIX wieku obok szermierki wojskowej szczególnie rozwinęły się pojedynki honorowe wraz ze wszystkimi towarzyszącymi jej rytuałami. Jeszcze przed II wojną światową pojedynki były rozpowszechnione nie tylko w Europie, ale i za oceanem. Ginęli w nich nieraz wybitni ludzie. Wystarczającym pretekstem do pojedynku była obraza honoru. Obrazić zaś honor można było bardzo łatwo – wystarczyło zrobić coś, co uwłaczało czyjemuś honorowi i nie przeprosić go za to. Szczególnie stara arystokracja rodowa miała wysokie mniemanie o swoim honorze. Arystokrację naśladowała szlachta, a potem nowobogacka burżuazja oraz osoby wywodzące się z tych warstw społecznych, które pojedynkowały się najczęściej. Honor w korpusie oficerskim stał się czymś w rodzaju fetyszu. W niejednej armii oficerskiej, do której zaliczyć należy też polską, aż do II wojny światowej honor oficera był stawiany ponad ludzkie życie. Zapominano przy tym o zdrowym rozsądku. Korpus oficerski wywierał olbrzymią presję na swoich członków. Musieli się oni stawiać do pojedynku nawet, jeśli taki rodzaj satysfakcji był sprzeczny z ich przekonaniami. Oficerów, którzy odmawiali pojedynku, skazywano na pogardę, uznając ich za tchórzy. Co więcej, bojkotowano ich towarzysko. Ostatecznie bywało i tak, że taka osoba musiała rozstać się z mundurem. W XIX wieku pojedynki szczególnie rozprzestrzeniły się w Niemczech (podobnie jak wcześniej, w XVII wieku, miało to miejsce we Francji).
Jak dalece zasady zachowania honoru były ryzykowne i lekkomyślne, ilustruje przypadek z 1817, gdy francuski Kreol Henri d’Edville stanął do pojedynku ze szkockim kapitanem Stuartem. Przeciwnicy mieli strzelać do siebie na dnie wykopanego grobu, z odległości dwóch kroków, przez prześcieradło, którego końce trzymali obaj w lewych rękach. Jednak d’Edville zemdlał, zanim padła komenda do oddania strzału.
Choć pierwsze reguły pojedynków spisano już w XVII wieku, to wiele pojedynków w pierwszej połowie XIX wieku odbywało się z pominięciem jakichkolwiek reguł i miało często tragiczne zakończenie. Niektóre pojedynki miały kuriozalny przebieg. W 1803 na błoniach pod Paryżem Grandpierre i Peck stoczyli pojedynek, wznosząc się jednocześnie balonami na wysokość 200 metrów i strzelając do siebie (do czasz balonów) ze starych muszkietów. Trafiony celnie balon Pecka pękł, co zakończyło się śmiercią jego pasażera na miejscu tego zdarzenia.
Jednolite przepisy spisane we Francji w pierwszej połowie XIX wieku stały się pewnym wzorcem do kodeksów honorowych, jakie powstały w innych krajach. W XIX wieku pojedynki zostały bardzo sformalizowane, obowiązywał kodeks określający ścisłe prawa i obowiązki wyzwanego, wyzywającego, zastępców i prowadzącego pojedynek oraz sam sposób prowadzenia pojedynku. Kodeksy honorowe określały zasady postępowania honorowego zarówno podczas pojedynków na broń białą, jak i broń palną (broniami honorowymi wykorzystywanymi w pojedynkach były: szabla, szpada i pistolet). Pojedynki odbywały się w większości krajów na szpady (w Polsce i na Węgrzech – na szable). Szable dopuszczone do pojedynku musiały być ostre, pozbawione wyszczerbień i rdzy. W przypadku zakazu stosowania w czasie walki pchnięć, używano szabel o tępych końcach. Natomiast szpady musiały mieć jednakową długość. Przed pojedynkiem klingi dezynfekowano tamponami. Walka na broń białą toczyła się do pierwszej, drugiej bądź trzeciej rany lub też do całkowitego obezwładnienia przeciwnika. Kwalifikowanie zadanych ran należało do lekarzy. Podczas walki nie wolno było przerzucać broni z jednej ręki do drugiej ani też chwytać ręką za broń przeciwnika. Stosowano komendy Baczność, Naprzód albo Bij i Stój. Kierownik walki przerywał ją gdy: jeden z walczących otrzymał ranę, jeden z walczących upadł, jeden z walczących – wcześniej ranny – był niezdolny do walki, jednemu z walczących wypadła z ręki broń (lub się złamała), jeden z walczących dotknął końcem klingi ziemię – należało ją ponownie zdezynfekować, jeden z walczących odstąpił od zachowania przepisów pojedynku. Kierownikowi pojedynku pomagał sekundant, który przerywał walkę, gdy czegoś nie zauważył kierownik.
Historycy wskazują na pewien niedostatek źródeł na temat pojedynków. Pojedynkowano się bowiem najczęściej, zachowując to w tajemnicy, w odosobnionych miejscach, a ich uczestnicy i świadkowie zobowiązywali się pod przysięgą do zachowania pełnej dyskrecji.
W drugiej połowie XIX wieku nastała moda na pojedynki także wśród studentów. Szczególnie często pojedynkowali się członkowie korporacji akademickich w Niemczech. Twarz skancerowana licznymi bliznami wyniesionymi z pojedynków była dla niejednego absolwenta większym powodem do dumy niżeli dyplom ukończenia uczelni.
Pojedynki w XIX w., były zakazane tak normami kościelnymi jak i prawem państwowym. Prawo karne karało już samo wyzwanie na pojedynek. Ustawa Karna Austriacka z 1852 penalizuje pojedynek w poświęconym mu rozdziale XIX (§ 158 Kto kogoś z jakiegokolwiek powodu wyzywa do walki na broń zabójczą i kto na takie wyzwanie do walki staje, popełnia zbrodnię pojedynku). Natomiast Kodeks Karny Niemiecki z 1871 poświęca pojedynkom rozdział XV (§ 201 Wyzwanie na pojedynek bronią zabójczą oraz przyjęcie takiego wyzwania karane będzie osadzeniem w twierdzy do sześciu miesięcy; § 205 Karą za pojedynek będzie osadzenie w twierdzy od trzech miesięcy do lat pięciu). Pojedynki potępiali również papieże (m.in. Aleksander III, Benedykt XIV, Pius IX, Leon XIII w encyklice Pastoralis officii z 1891) oraz sobór trydencki, który osoby poległe w pojedynku uznał za niegodne pogrzebu kościelnego.
Pojedynki w XX wieku Mimo, że w XX wieku pojedynki były zakazane prawem w większości krajów, to nadal się odbywały. Rozstrzyganie sporów za pomocą broni – pistoletów lub szabel – kultywowały głównie elity wojskowe i polityczne.
Słynne pojedynki w Europie w XX wieku:
21 kwietnia 1967 r. Francja – Ostatni oficjalny pojedynek na szpady w Europie. Udział w nim wzięli dwaj francuscy politycy: mer Marsylii Gaston Defferre oraz poseł René Ribière. Spór wybuchł w parlamencie, gdy Defferre wyzwał kolegę słowami: „Zamknij się, idioto”. Ribière doznał dwóch niegroźnych ran, a walkę uwieczniono na taśmie filmowej. 17 lutego 1946 r. Wielka Brytania – Ostatni znany pojedynek Polaków. Na terenie Szkocji zmierzyli się dwaj oficerowie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie: cichociemny ppłk Leonard Zub-Zdanowicz oraz rtm. Zygmunt Pohorski. Poszło o oskarżenia dotyczące lojalności i działań w kraju. Walka na szable zakończyła się ranieniem Pohorskiego (tzw. pojedynek do pierwszej krwi).
22 października 1937 r. Niemcy (III Rzesza) - Pojedynek na pistolety odbył się pomiędzy oficerem i adiutantem szefa Hitlerjugend Horstem Krutschinną a pisarzem i korespondentem wojennym dziennika „Völkischer Beobachter” Rolandem Strunkiem. W wyniku wymiany ognia Strunk został ciężko ranny i zmarł kilka dni później. 11 grudnia 1928 r. Węgry – Wyjątkowo brutalny pojedynek na szable w Budapeszcie. Premier Węgier István Bethlen został wyzwany przez lidera opozycji, Károlya Raszaya, po ostrej debacie parlamentarnej. Obaj odnieśli rany, ale przeżyli. 12 lutego 1923 r. Polska – Słynny pojedynek asów polskiego lotnictwa wojskowego. Gen. bryg. pil. Janusz de Beaurain oraz ppłk pil. Jerzy Kossowski strzelali się z pistoletów w Warszawie z powodu konfliktu personalnego. Kossowski został ciężko ranny w brzuch, jednak przeżył. 4 maja 1912 r. Francja – Głośny pojedynek na pistolety pomiędzy dwoma wybitnymi pisarzami i krytykami: Gastonem Leroux (autorem Upiora w operze) a Pierre'em Mortierem. Choć padły strzały, żaden z dżentelmenów nie ucierpiał.
Słynne pojedynki na świecie w XX wieku: