Huta „Baildon” – funkcjonująca w latach 1823–2001 huta żelaza w Katowicach, położona na obszarze dzielnic Dąb i Załęże.

Została założona w 1823 roku przez szkockiego inżyniera Johna Baildona jako pudlingarnia. Po rozbudowie stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów hutniczych w Europie. Podczas II wojny światowej produkowała dla celów zbrojeniowych, a po 1945 roku rozwijała się nadal, uruchamiając nowe i rozbudowując stare wydziały. W 2001 roku spółka akcyjna Huta Baildon została postawiona w stan upadłości, a w 2016 roku wykreślono ją z listy przedsiębiorców.

Huta specjalizowała się w produkcji stali wysokiej jakości, wyrobów walcowanych oraz szerokiego asortymentu wyrobów specjalnych, w tym wierteł, elektrod, magnesów czy węglików spiekanych. Łącznie w całym okresie działalności huty „Baildon” wytwarzano ponad 12 tys. asortymentów.

Historia Kuźnica załęska Zanim została założona huta „Baildon”, na terenie Załęża przy granicy z Dębem w rejonie ulicy Żelaznej działała kuźnica załęska, której początki sięgają przypuszczalnie czasów średniowiecznych, prawdopodobnie drugiej połowy XV wieku. Produkowano w niej żelazo kowalne, a surowcem był żelaziak wydobywany w Załężu. Walenty Roździeński w wydanej w 1612 roku w Krakowie Officina ferraria nie wspominał o kuźnicy w Załężu, gdyż była ona wówczas nieczynna. Wznowiła działalność około 1640 roku, lecz inne dokumenty sugerują istnienie w tym czasie młyna. Pierwszy dokument dotyczący już funkcjonującej kuźnicy pochodzi z 1671 roku.

Źródła wzmiankują kuźnicę jeszcze w 1728 roku, a w 1736 roku była ona zaznaczona na mapie Johanna Wolfganga Wielanda. Nie ma jej na mapie wojskowej z lat 1746–1753, natomiast na mapie lat 1794–1795 w jej miejscu znajdował się już młyn. Według Ludwika Musioła kuźnicę zostawiono na krótko przed 1734 rokiem. Młyn wodny w Załężu działał do około 1855 roku.

Początki i okres przedwojenny lewo|mały|John Baildon, założyciel pudlingarni

W 1823 roku pochodzący ze Szkocji John Baildon zainicjował na terenie Dębu budowę pudlingarni i walcowni sztab. W tym celu powołał wraz z właścicielem fabryki cygar Josephem Domsem z Raciborza, kupcem Adolfem Wenzelem z Wrocławia i doktorem medycyny Vilemem Homolacsem z Frýdlandu spółkę na potrzeby budowanego zakładu. Partycypowali oni w kosztach budowy pudlingarni oraz stali się jej współwłaścicielami.

Pudlingarnia powstała na łęgach nad Rawą, nad stawem, nieopodal miejsca, gdzie była wcześniej czynna kuźnica załęska. O lokalizacji zakładu w tym miejscu zadecydowała bliskość drogi w kierunku Chorzowa i Gliwic, gdzie już funkcjonowały zakłady założone przez Johna Baildona. Nieznana jest data rozpoczęcia produkcji, ale przyjmuje się, że uruchomienie huty nastąpiło w 1828 roku. Była ona wówczas drugim tego typu zakładem w Europie - pierwszą pudlingarnię otwarto we Francji w 1818 roku.

Po śmierci Johna Baildona w 1846 roku udziały w hucie przejął jego syn Arthur, który po krótkim czasie zdecydował się zrezygnować z prowadzenia odziedziczonego przedsiębiorstwa. 14 stycznia 1848 roku odsprzedał swoje udziały Josephowi Domsowi i Adolfowi Wenzelowi za kwotę 15 tys. talarów.

W okresie 1863–1864 huta była nieczynna. Została ona uruchomiona ponownie w 1865 roku po jej zakupie przez Wilhelma Hegenscheidta, który nadał wyrobom hutniczym znak „BHH” (prawdopodobnie od określenia Baildon Hütte Hegenscheidt, a nad każdą z liter skrótu widniała korona). W tym czasie pod dyrekcją Wilhelma Kollmanna w latach 1868–1871 walcownię rozbudowano o cztery zespoły walcownicze. W 1872 roku przestał on być dyrektorem huty i przyjął ofertę pracy od Katowickiej Spółki Akcyjnej dla Górnictwa i Hutnictwa, która planowała wówczas otworzyć nową hutę żelaza – późniejszą hutę „Batory” w Chorzowie.

mały|Pudlingarnia Johna Baildona na litografii z połowy XIX wieku

W 1887 roku huta przeszła na własność Oberschlesische Eisenindustrie AG für Bergbau und Hüttenbetrieb w Gliwicach – największego koncernu żelaza na Górnym Śląsku. Została ona założona przez Wilhelma Hegenscheidta w porozumieniu z właścicielem huty „Hermina” w Łabędach (późniejsza huta „Łabędy” w Gliwicach), Robertem Caro (wraz z Heinrichem Kernem założył on fabrykę drutu w Gliwicach) oraz jego synem Oscarem Caro, przemysłowcem z Gliwic. Rozpoczął się okres intensywnej rozbudowy huty, nastawionej na produkcję stali szlachetnej. Cztery lata później uruchomiono trzy piece martenowskie o pojemności 12 ton, a w 1894 roku czwarty o pojemności 20 ton.

Na przełomie XIX i XX wieku hutę rozbudowano. W miejscu wysuszonego stawu załęskiego wzniesiono hale produkcyjne i budynki administracyjne dla nowych wydziałów, w tym znajdujący się przy ulicy Żelaznej 9 budynek dyrekcji huty „Baildon” oddany do użytku w 1908 roku.

Pierwotnie wszelkie prace produkcyjne prowadzono ręcznie, a mechanizację wprowadzano stopniowo. Pierwsze suwnice, elektryczne samotoki, stoły podnośne i piły elektryczne wprowadzono w 1905 roku. Piece pudlarskie czynne były do 1907 roku, po czym zainstalowano piece indukcyjne, a w 1913 roku uruchomiono piec łukowy Giroda. Przed I wojną światową zakład posiadał także dobrze wyposażone warsztaty mechaniczne, wydział obróbki cieplnej, służby energetyczne i utrzymania ruchu oraz zakład badawczo-doświadczalny.

W czasie II powstania śląskiego huta „Baildon” po zaciekłej walce został zdobyta przez powstańców z Bogucic i Wełnowca. W trakcie III powstania śląskiego została zdobyta przez powstańców, a wydział remontowy brał udział w opancerzaniu pojazdów bojowych.

Lata międzywojenne i II wojna światowa lewo|mały|Kompleks huty „Baildon” w 1909 roku (widok od strony wschodniej)

W 1922 roku huta wraz z częścią Górnego Śląska znalazła się w granicach Polski. W tym czasie zakład przekształcono w samodzielny podmiot Huta Baildon S.A. z kapitałem niemieckim. Produkcja w hucie spadła prócz wydziałów przetwórczych, m.in. dzięki uruchomieniu w 1923 roku produkcji łańcuchów. Rozbudowano hale produkcyjne i park maszynowy. W 1926 roku połączono hutę „Baildon” z hutą „Pokój”, a w 1929 roku do koncernu włączono kopalnię „Eminencja” (późniejszy „Gottwald”). Utworzony koncern Huta „Pokój” – Śląskie Zakłady Górniczo-Hutnicze S.A. z siedzibą przy ulicy Zamkowej 3 w Katowicach (późniejsza aleja W. Korfantego) był drugim pod względem wielkości polskim koncernem hutniczym. Huta była jego częścią do momentu wybuchu II wojny światowej.

W 1929 roku, kiedy wybuchł wielki kryzys, również huta „Baildon” odczuła tego skutki. Zmniejszono zatrudnienie, a pozostali przy pracy robotnicy pracowali w systemie turnusowym. W 1931 roku huta ogłosiła bankructwo, a nie chcąc dopuścić do likwidacji zakładu państwo przejęło jej majątek. Ustanowiono nad nim nadzór kuratora sądowego – Stanisława Surzyckiego. Wydarzenie to wiązało się także ze zmianą dyrektora huty – po raz pierwszy został nim Polak, Marceli Siedlanowski. Podjął on działania mające na celu uratowanie huty od upadłości. W zakładzie zaczęto zatrudniać młodych inżynierów, którzy ukończyli Akademię Górniczą w Krakowie. W 1934 roku rząd polski wykupił 52% akcji spółki Huta „Pokój”, dzięki czemu huta „Baildon” przeszła w polskie ręce.

mały|Uroczystość odsłonięcia pomnika Józefa Piłsudskiego na dziedzińcu huty „Baildon” 12 maja 1937 roku

Inwestycje w hucie rozpoczęto w połowie lat 30. XX wieku, kiedy to w gospodarce nastąpiło ożywienie. Na dziedzińcu huty 12 maja 1937 roku odsłonięto pomnik Józefa Piłsudskiego, projektu pracownika huty – Gnoińskiego. Składał się z on popiersia Józefa Piłsudskiego i figury orła państwowego na cokole. Na przedniej ścianie cokołu zamieszczono także mapę Polski z okresu XX-lecia międzywojennego, a także inskrypcję: „Budowniczemu Polski – Huta Baildon 1937”. Pomnik uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej.

W latach międzywojennym kilkukrotnie dochodziło do strajków załogi. 9 stycznia 1932 roku sprzed budynku dyrekcji huty wyruszyła manifestacja robotników w kierunku ulicy Zamkowej, gdzie mieściła się siedziba koncernu. Domagano się zaległych od pół roku pensji. Nie zastawszy nikogo z kierownictwa, robotnicy ruszyli pod budynek Urzędu Wojewódzkiego, gdzie rozpędziła ich policja. Kilku protestującym udało się przedostać do gabinetu wojewody Michała Grażyńskiego, który przyznał załodze 20 tys. zł zaległych pensji. W lutym 1936 roku doszło do zakończonego sukcesem strajku okupacyjnego pracowników walcowni, protestujących przeciwko obniżeniu stawek płacowych.

1 września 1939 roku kierownictwo huty „Baildon” zamierzało pociągiem ewakuować wartościowy sprzęt oraz pracowników wraz z rodzinami do Stalowej Woli, lecz ich pociąg został ostrzelany przez Niemców pod Wolbromiem. Tego samego dnia nad zakładem krążył niemiecki samolot zwiadowczy, ostrzelany przez baterię przeciwlotniczą, która znajdowała się obok kopalni „Eminencja”. Podczas II wojny światowej huta należała do koncernu Oberschlesische Hüttenwerke AG Gleiwitz i produkowała głównie dla przemysłu zbrojeniowego, w tym matryce do płatowców oraz silniki do samolotów Junkers. 25 marca 1942 roku hutę wpisano na listę zakładów pozostających pod patronatem Wehrmachtu, co wiązało się z jego wzmożoną obroną przeciwlotniczą. W 1944 roku, w związku z ewakuacją strefy przyfrontowej na wschodzie, do huty „Baildon” zaczął docierać sprzęt z zakładów w Warszawie i Krakowie, a pod koniec tego samego roku umieszczono tutaj część parku maszynowego zakładów w Starachowicach. Kiedy do Katowic zbliżały się wojska radzieckie, Niemcy nakazali załodze zniszczenie urządzeń huty, do czego ostatecznie nie doszło. Zakład nie ucierpiał także podczas działań Armii Czerwonej.

Na terenie zakładu w latach 1943–1946 funkcjonowały obozy jenieckie, pierwotnie dla aliantów, a od 1945 roku dla Niemców.

Okres powojenny mały|lewo|Fragment zabudowy huty (2011)

29 stycznia 1945 roku huta „Baildon” oficjalnie została przejęta przez państwo i wybrano pierwszą Radę Zakładową, której przewodniczącym został Artur Ficek. Dwa dni później zabrano bezpośrednio z wydziałów i wywieziono do sowieckich łagrów około 400 ludzi (spośród nich po latach wróciło 5 osób). W kwietniu wznowiono produkcję. Chcąc realizować kolejne plany produkcyjne, od pierwszych lat powojennych władze komunistyczne wdrożyły idee współzawodnictwa pracy.

W 1949 roku produkcja stali była większa o 40% niż przed wojną. Zreorganizowano i zmodernizowano stare wydziały. Wybudowano nowe hale, gdzie m.in. produkowano wyroby ciągnione i łuszczone, a także rozwijano produkcję węglików spiekanych. Począwszy od 1978 roku produkcja w hucie „Baildon” zaczęła spadać we wszystkich asortymentach, a tendencja ta utrzymywała się przez całe dziesięciolecie. Zakład odczuwał także niedobory surowców i energii elektrycznej.

mały|Fragment zabudowy huty (2011)

Kiedy w sierpniu 1980 roku wybuchły strajki na Wybrzeżu, 3 września do protestów przyłączyli się pracownicy huty „Baildon”. W tym dniu powstał Zakładowy Komitet Strajkowy, na czele którego stanął Zbigniew Malinowski. Podpisał on porozumienie z dyrekcją huty, po czym strajk zakończono. 6 września Zakładowy Komitet Strajkowy przekształcił się w Zakładowy Komitet Robotniczy – organ założycielski NSZZ „Solidarność”. W lipcu 1981 roku w hali sportowej huty „Baildon” odbył się wojewódzki walny zjazd delegatów organizacji zakładowych NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego, 14 grudnia 1981 roku załoga huty „Baildon” przystąpiła do strajku okupacyjnego, na czele którego stanął Adam Andruszkiewicz. Domagano się zniesienia stanu wojennego i uwolnienia internowanych. Hutę otoczyły oddziały MO i ORMO, dwie kompanie wojska oraz wozy pancerne. W tej sytuacji Komitet Strajkowy, nie chcąc narazić załogi na represje, podjął decyzję o przerwaniu strajku. W marcu 1982 roku przywódcy strajku zostali osądzeni przez Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego w Katowicach.