10 Pułk Strzelców Konnych (10 psk) – rozpoznawczy pułk pancerny Polskich Sił Zbrojnych.

Formowanie, zmiany organizacyjne i walki Francja 1940 Z obozów internowania na terenie Węgier i Rumunii poprzez Split, Pireus, Modane, Niceę i Marsylię przedostawali się polscy żołnierze do Francji. Wstępne formowanie oddziałów polskich następowało najpierw w Bretanii, w Coëtquidan, gdzie formowała się 1 Dywizja Grenadierów, a po jej wymarszu, 3 Dywizja Piechoty. 1 dywizjon kawalerii formował się w oddalonym o 12 km Paimpont. W lutym 1940 roku, 1 dywizjon kawalerii składał się z 6 szwadronów, a trzon formującego się dywizjonu stanowili byli, internowani na Węgrzech żołnierze 10 BK oraz emigranci polscy we Francji. W tym czasie zapadła decyzja o formowaniu 1 Lekkiej Dywizji Zmotoryzowanej. Do dalszego formowania, organizowania i ćwiczenia wyznaczono planowanej dywizji rejon Orange-Avignon. Skład dywizji miał być oparty na wzorcach francuskich i zakładał sformowanie 4 batalionów pancernych, 2 batalionów kawalerii zmotoryzowanej, batalionu saperów, artylerii i oddziałów pomocniczych. Bataliony kawalerii miały nosić nazwy i numeracje 10 psk i 24 puł. Dla 10 psk jako miejsce zakwaterowania wyznaczono Mornas, dla 24 puł. Montdragon, dla pancerniaków St. Cecil, zaś dla dowództwa Bollène. Bataliony kawaleryjskie składały się z trzech szwadronów każdy – w niepełnych stanach osobowych. Dowództwo batalionu, zalążka 10 psk, objął mjr Emil Słatyński, dowództwa: 1. szwadronu por. Jerzy Wasilewski, 3. szwadronu rtm. Otton Ejsymont, a szwadronu ckm – rtm. Jan Maciejowski. Oddziały stacjonowały w znacznie lepszych warunkach zakwaterowania niż w Bretanii, jednakże nadal nie posiadały żadnego sprzętu motorowego, ani broni, co stwarzało konieczność ćwiczeń pozorowanych.

Agresja niemiecka na Francję W maju 1940 rozpoczęła się niemiecka ofensywa. Zgrupowanie przyszłej Lekkiej Dywizji Zmotoryzowanej nadal znajdowało się na południu Francji, gdy niespodziewanie dotarły do niej rozkazy. Zlikwidowano szkoły podoficerskie, żołnierzy wcielono do pułków, stany osobowe uzupełniono batalionem piechoty z Coëtquidan oraz grupą kierowców. Zgrupowanie otrzymało rozkaz przegrupowania w okolice Paryża. Nadeszły transporty niezbędnego wyposażenia: broni, mundurów, ekwipunku i sprzętu zmotoryzowanego.

Według organizacji francuskiej, pułk miał składać się z: dowództwa, szwadronu motocyklistów, dwóch szwadronów liniowych, wyposażonych w armaty ppanc., moździerze i ckm-y. Z uzupełnienia osobowego sformowano 2. szwadron pod dowództwem rtm. Tadeusza Wysockiego. Z pierwotnie formowanej Lekkiej Dywizji Zmotoryzowanej utworzono ostatecznie Lekką Brygadę Zmechanizowaną w dniach 27-28 maja 1940. Wydano również rozkaz organizacyjny dla pułku kawalerii zmotoryzowanej. Nosiła ona nazwę 10 Brygady Pancerno-Motorowej, składającą się z: dowództwa, szwadronu łączności, plutonu regulacji ruchu, pułku pancernego z dwoma batalionami czołgów, pułku kawalerii zmotoryzowanej z dwoma batalionami kawalerii (dragonów), dywizjonu ppanc., baterii plot. i plutonu sanitarnego. Pułk kawalerii zmotoryzowanej składał się:

ze sztabu i plutonu dowodzenia, szwadronu techniczno-gospodarczego, batalionu 24 puł., batalionu 10 psk, (w składzie sztabu, plutonu dowodzenia, szwadronu wozów pancerno-rozpoznawczych, szwadronu motocyklistów, dwóch szwadronów strzelców, szwadronu ckm i broni towarzyszącej).

Dowództwo pułku kawalerii objął płk. dypl. Kazimierz Dworak, batalionem II (strzelców konnych) dowodził mjr Emil Słatyński. Pod koniec maja w II batalionie było jedynie 265 żołnierzy. Dalsze wzmocnienie batalionu strzelców konnych było przewidziane i zrealizowane z zapasowego batalionu kawalerii motorowej dowodzonego przez mjr Stefana Starnawskiego, który wchodził w skład Ośrodka Zapasowego Kawalerii Motorowej pod dowództwem płk dypl. Witolda Gierulewicza.

Nowo utworzona brygada w sile 3323 żołnierzy miał być natychmiast skierowana na front. Wobec braku wyszkolenia na sprzęcie francuskim dotychczas niedostępnym oraz zgrania oddziałów bez odbycia ćwiczebnych strzelań, użycie brygady było niemożliwe. Wobec takiej sytuacji dowództwo po uzgodnieniu z gen.Władysławem Sikorskim postanowiło utworzyć Oddział Wydzielony brygady do wykonywania powierzonych zadań. Pozostała, większa część brygady pod dowództwem gen. bryg. Bronisława Regulskiego miała odbyć konieczne ćwiczenia i następnie sformować II rzut bojowy pod dowództwem płk. dypl. Kazimierza Dworaka i dołączyć do pierwszego rzutu gen. bryg. Stanisława Maczka.

Pierwszy rzut 10 BKPanc. liczył 102 oficerów i 1607 szeregowych. W jego skład wszedł dywizjon kawalerii motorowej nazywany dywizjonem dragonów, który składał się z: 1. szwadronu 10 psk pod dowództwem rtm. Ottona Ejsymonta, wzmocnionego plutonem ckm i plutonem motocyklistów por. Malanowskiego, szwadron 24 puł. wraz z plutonem motocyklistów sformowane w dywizjon kawalerii motorowej (dragonów) pod dowództwem mjr. Władysława Zgorzelskiego, w sile 14 oficerów i 512 szeregowych. Dowództwo pułku czołgów pod dowództwem ppłk. dypl. Tadeusza Majewskiego z I batalionem czołgów pod dowództwem mjr. Stanisław Gliński. Dowództwo Brygady stanowili: gen. bryg. Stanisław Maczek, ppłk dypl. Franciszek Skibiński oraz kilku oficerów. Ponadto dowództwo dysponowało plutonem regulacji ruchu, dywizjonem ppanc., baterią plot. oraz kompanią saperów. W rejonie Orsay pozostał drugi rzut brygady, który miał dołączyć 20 czerwca. W stałym miejscu postoju pozostała reszta oddziałów brygady z 3 i 4 batalionami czołgów, 10 dywizjonem rozpoznawczym, 10 dywizjonem artylerii i Ośrodek Zapasowy brygady pod dowództwem gen. bryg. Bronisławem Regulskim.

Po skoordynowaniu planów działań z dowództwem francuskim, podjęto decyzję o przegrupowaniu w rejon Avise-Vertus, na wschód od Paryża, gdzie po jego osiągnięciu nastąpiło oczekiwanie na dalsze rozkazy. W nocy z 12 na 13 czerwca 1940 I rzut 10 BKPanc. otrzymał rozkaz przejścia w okolice Montmort-Lucy i osiągnięcia gotowości zabezpieczenia skrzydła oddziałów francuskich broniących Marny.

Walki w środkowej Francji 13 czerwca dywizjon mjr. Zgorzelskiego otrzymał rozkaz obsadzenie Champaubert. Szwadron 10 psk pod dowództwem rtm. Ejsymonta obsadził samą miejscowość, a pluton por. Malanowskiego wsparty kilkoma czołgami wyszedł w kierunku zachodnim na rozpoznanie. W lesie, w okolicy Champaubert wywiązała się kilkugodzinna walka pomiędzy patrolami motocyklowymi, wspartymi czołgami a nieprzyjacielem również uzbrojonym w broń pancerną. Dwukrotnie dochodziło do silnej wymiany ognia pomiędzy czołgami. W Champaubert pozostał pluton motocyklowy por. Jureckiego wraz z kilkoma czołgami, a szwadron 10 psk przemaszerował w okolice St. Prix-Soizy w celu obsadzenia i utrzymania ważnego skrzyżowania dróg. Po jego osiągnięciu utrzymano je do wieczora, po czym otrzymano rozkaz przejścia w rejon Broussy-le-Grand.

O świcie następnego dnia nadszedł rozkaz przeprawy na południe Sekwany. W czasie przemarszu szwadron był celem silnego bombardowania, wskutek którego zniszczone zostały dwa pojazdy i poległ jeden ze strzelców. Pluton por. Malanowskiego pozostał w rejonie Sevanne-Champonoire w celu nawiązania łączności ze szwadronem 24 puł. Pluton został niemalże odcięty przez wysunięte daleko na południe oddziały pancerno-motorowe wroga. Tylko odwaga i spryt jednego ze strzelców pomogły wyprowadzić pluton z niezwykle trudnej sytuacji. Szwadron wycofujący się w ciężkich warunkach osiągnął Chapelle-le-Vallon. W nocy z 14 na 15 czerwca szwadron osłaniał sztab Brygady. O świcie nadszedł rozkaz ubezpieczania, jako straż tylna, przemarszu 10 BKPanc. w rejon Dosches nad Sekwanę.

Noc z 15 na 16 czerwca spędzono na wozach w miasteczku Lucigny. 16 czerwca przemaszerowano w okolice Madurce, gdzie okazało się, że zachodnie skrzydło wroga znajduje się dużo dalej na południe i zagraża bezpośrednio w miejscu postoju Brygady.

Wobec takiego zagrożenia nadszedł rozkaz z dowództwa francuskiej 42 DP przechwycenia i utrzymania przeprawy na Kanale Burgundzkim w Montbard. Wobec drastycznego braku benzyny dowódca Brygady nakazał zniszczyć pojazdy gospodarcze oraz trzy czołgi i przelać benzynę do pozostałych – siedemnastu czołgów. W kierunku Montbard wysłany został pluton por. Malanowskiego w celu dokonania rozpoznania. Po południu w kierunku Montbard wyruszyła kolumna w sile całości brygady. O zmierzchu straż przednia natrafiła na skraju miasta na barykadę i silny ogień z placówki wroga. W wyniku walki wręcz i wsparcia czołgów zdołano uchwycić północny skraj miasta. Nieprzyjaciel jednak zdołał przeprawić się na południowy brzeg kanału i wysadził most. Szwadron 10 psk wyszedł przed pozycje 24 puł., który w wyniku boju stracił 1. pluton liniowy i pluton ckm-ów. Silny ogień ckm-ów 10 psk, wsparty natarciem czołgów wyparł nieprzyjaciela z zajmowanych pozycji.

Nocny bój z dwoma niemieckimi batalionami 66 pułku, 13 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej przyniósł niestety znaczne straty. W chwili rozpoczęcia natarcia ciężko ranny został dowódca 1. szwadronu 10 psk rtm. Otton Ejsymont. Straty własne wynosiły ponadto ośmiu zabitych i czternastu ciężej i lżej rannych, pośród nich: kpt. Czerwiński, por. Czerniawski, por. Śląski, por. Irzykowski i por. Fudakowski. Uwolniono z niewoli około dwudziestu oficerów francuskich. Po stronie wroga naliczono około sześćdziesięciu zabitych. Wobec groźby zamknięcia pierścienia wokół miasta, gen. Maczek rozkazał opuścić miasto. O świcie wymaszerowano w kierunku na Flavigny, idąc na południe w kierunku Loary. Ze względu na coraz bardziej zaostrzający się brak paliwa zniszczono następną część sprzętu ciężkiego.

Nad ranem straż przednia natknęła się na wroga we Flavigny. W celu uniknięcia bezpośredniego kontaktu skręcono na wschód w kierunku Dijon, dokąd skierowano wozy z rannymi. Patrole motocyklowe wysłane we wszystkich kierunkach stwierdziły obecność wroga wszędzie dookoła. Wkrótce też powróciły wozy z rannymi z Dijon, zajętego już przez wroga, w związku z czym rannych pozostawiono we wsi Moloy. Wysłany na podjazd por. Malanowski poległ w czasie wykonywania zadania zwiadowczego.

W niezwykle trudnym położeniu, w jakim znalazła się Brygada, jej dowódca – gen. Maczek nakazał przejść w okolice lasów Bois-de-Malte, zniszczyć cały pozostały sprzęt i pieszo podjąć próbę przedarcia się przez pierścień wroga.

18 czerwca przed świtem pozostałość I rzutu brygady ruszyła pieszo, kierując się na południe, osiągając skrzyżowanie okolicznych dróg. Wszędzie wokół posuwały się kolumny pancerno-motorowe wroga, co zmusiło do przeczekania w lesie aż do zmroku. Zaczynał doskwierać brak żywności i wody. Wobec tak trudnego położenia, dowódca Brygady podjął niezwykle ciężką decyzję o rozwiązaniu I rzutu brygady. Około 500-osobowy oddział podzielono na grupki, które na własną rękę miały przedostawać się przez pozycje wroga. Na miejsce spotkania wyznaczono Bollène.

Pozostała część Brygady pod płk. dypl. Kazimierzem Dworakiem nie zdążyła wykonać zakładanych ćwiczeń i rozkazem władz polskich została skierowana na południe w kierunku Bordeaux i dalej do niewielkiego portu Le Verdon. Przed świtem 22 czerwca 1940 roku, dnia w którym zawarto rozejm, nastąpił załadunek na dwa brytyjskie transportowce: „Royal Scotsman” i „Clan Fergusson”. Celem ich rejsu był Liverpool. Po ewakuacji z Francji, jako wyróżnienie za dotychczasową służbę, oraz na pamiątkę nazwy Schwarze Brigade, jaką określali Niemcy w swych rozkazach 10 BK w czasie kampanii wrześniowej, Naczelny Wódz nadał Brygadzie odznakę honorową w postaci lewego czarnego naramiennika.

W składzie 1 Dywizji Pancernej w Wielkiej Brytanii thumb|240px|Powitanie pary królewskiej na stacji w Glamis przez szwadron honorowy 10 Pułku Strzelców Konnych. Od lewej: pchor. Andrzej Krzyczkowski, pchor. Stefan Jasieński (trzyma sztandar 10 PSK), premier RP i Naczelny Wódz, gen. Władysław Sikorski, król Wielkiej Brytanii Jerzy VI i królowa Elżbieta, Szkocja marzec 1941 thumb|240px|Szlak bojowy pułku w składzie 1 DPanc